kompleksu Starego Zamku i Parku Habsburgów w Żywcu

Nad Sołą i Koszarawą - nr 1 (224) - 1 Styczeń 2008

   |poprzedni artykuł|   |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|    |następny artykuł| 



Czas przypomnieć ojców dzieje 

 

Dzieje wsi Gilowice

Uroczystość, upamiętniająca 250. rocznicę przeniesienia naszego obecnego kościoła z Rychwałdu do Gilowic i 460. rocznica jego konsekracji jest równocześnie okazją do wspomnienia, że 683 lata temu, w 1324 roku ustanowiono tutaj w Gilowicach parafię. Wprawdzie nie ma na tę okoliczność żadnego dokumentu, istnieje jedynie zapis o tym fakcie w "Liber Beneficiorum" Jana Długosza i w Spisie Świętopietrza pod rokiem 1325, gdzie widnieje wzmianka o oszacowaniu parafii na kwotę jednej grzywnyi 15 skojców rocznej prowenty (dochodu).

Są to jednocześnie pierwsze zapiski, że ta wieś już wówczas istniała. Gilowice liczyły w tym czasie zaledwie 147 mieszkańców. Utworzona parafia była jednak tak uboga, że jej pierwszy pleban o imieniu Rudolf nie był w stanie uiścić opłaty świętopietrza w roku następnym 1325, w wysokości 5 skojców.

Gdyby nie ten krótki zapis, figurujący w źródłach kościelnych, nie mielibyśmy żadnej wiadomości o początkach istnienia naszej wsi, albowiem żadne dawne dokumenty świeckie o Gilowicach nie wspominają. Akta byłego państwa ślemieńskiego zostały rozproszone po całej Polsce, a nawet za granicę. Jakieś szczątkowe, szesnastowieczne dokumenty znajdują się w Archiwum w Kórniku pod Poznaniem, dawnej siedzibie rodowej Samuela Grudzińskiego, męża Katarzyny Komorowskiej-Grudzińskiej, ale są nieuporządkowane. Gros tych akt znajdowało się w zamku w Pieskowej Skale i tam spłonęły w czasie pożaru. Inwentarz dóbr ślemieńskich po podziale żywieckich włości Komorowskich dokonanym w roku 1608, a sporządzony na tę okoliczność w roku 1611, odnalazł się w Paryżu, wywieziony tam przez króla Jana Kazimierza. Pani Zofia Rączka z Żywca, sporządziła mikrofilm z tych dokumentów, przywiozła do Polski, ale zawłaszczyło je Archiwum Miasta Krakowa. Szczątkowe wiadomości o Gilowicach można znaleźć w licznych publikacjach jakie istnieją w archiwach i bibliotekach, ale by je odnaleźć, wymaga to wprost benedyktyńskiej pracy.

Tereny nasze, stanowiące pogranicze polsko-śląsko-węgiersko-czeskie, w średniowieczu do spokojnych nie należały. Ziemie te często zmieniały włodarzy. W początkach IX wieku stanowiły terytorium państwa Wiślan, by po stosunkowo krótkim okresie istnienia tego organizmu popaść w zależność od Państwa Wielkomorawskiego, a po jego upadku stały się posiadłością Czech. Na przełomie X i XI wieku tereny te, w niezbyt jasnych okolicznościach, opanował Mieszko I. Do roku 1179 obecna Żywiecczyzna była integralną częścią Ziemi Krakowskiej. W wyniku darowizny księcia Kazimierza Sprawiedliwego na rzecz śląskiego księcia Mieszka Plątonogiego, księstw siewierskiego i oświęcimskiego, tereny tutejsze znalazły się w obrębie Śląska na z górą trzysta lat.

Na obszarach Pogórza, w ostępach leśnych, na karczowiskach, z dala od regionów już zagospodarowanych, wsie powstawały samorzutnie, a zapoczątkowywali je bardzo często zbiegowie z centralnej Polski, Czech, Węgier. Z biegiem czasu pojawiał się ktoś znacznie potężniejszy, kto zawładnął już istniejącą osadą, podporządkował sobie miejscowy ludek, a przy poparciu władających wówczas Polską stawał się posiadaczem całego obszaru - z nadania. Pierwotne wsie, to większe skupiska ludzkie, ulokowane na niewielkim obszarze, nie posiadające określonych granic, jak to jest w czasach współczesnych. Pozostałością braku takiego rozgraniczenia pomiędzy poszczególnymi miejscowościami jest przykład samych Gilowic na pograniczu ze Ślemieniem w północno-wschodnim rejonie wsi. Granicę tam ustalono ostatecznie dopiero w 1921 roku, po wielokrotnym jej przesuwaniu i po rozparcelowaniu reszty ziemi Starego Dworu. Dziś granica przebiega niemal środkiem dawnych pól tego folwarku, ustawicznie zaliczanego do Ślemienia, nigdy do Gilowic, mimo że siedziba znajdowała się na terenie tutejszej wsi. Podczas zaborów ustalono jedynie tymczasową linię graniczną, która wdzierała się enklawą w obszar Gilowic, na której stały cztery komornicze chałupy, zamieszkałe przez dwie rodziny Szwedów, jedną Sroków i jedną Zyzańskich. Rodziny te przyporządkowane zostały do wsi Ślemień i dopiero po drugiej wojnie światowej enklawę tę zlikwidowano, kiedy na niej stał już tylko jeden dom.
W średniowieczu tereny tutejsze zasilili swą obecnością przybysze zza Karpat, wędrowni pasterze, zwani u nas Kumanami, lub Wałachami. Stali się oni założycielami wielu wsi pasterskich na Żywiecczyźnie, w południowej jego części. U nas w Gilowicach również pozostały relikty ich obecności, w postaci nieco już spolszczonych nazwisk, takich jak: Pasko, Ormaniec, Pindel, Sarlej, Hulbój i wiele innych, jakich już dzisiaj w Gilowicach nie spotykamy, a także nazwy niektórych sprzętów owczarskich i rolniczych, zazwyczaj drewnianych, pochodzą z języka tych przybyszów. Jeszcze w XIX wieku dość rozpowszechnione było u nas nazwisko Koman.

Prof. Stanisław Kutrzeba w swojej publikacji traktującej o pierwotnym ustroju prawa w Polsce twierdzi, że wsi mające w swojej nazwie końcówkę "ice", to dawne siedziby polskie, pochodzące jeszcze z czasów piastowskich. Że Gilowice do takich wsi właśnie należą, wskazują przytoczone uprzednio zapisy kronikarskie.

Wieś nasza swoje istnienie zawdzięcza bez wątpienia utworzeniu tutaj parafii, na co niewątpliwy wpływ miały ówczesne wydarzenia polityczne w Polsce. W pierwszym rzędzie jednak książę Władysław Łokietek, zwycięsko walczący o tron krakowski i jego późniejsze zabiegi o odbudowę królestwa polskiego, ale przede wszystkim jego starania u papieża Jana XXII o koronę, w zamian za co zobowiązał się do wznowienia płacenia trybutu świętopietrza przez tutejsze diecezje na rzecz Stolicy Apostolskiej w Awinionie, zgodnie z uchwałami Soboru wienneńskiego z 1312 roku. Obowiązku tego w okresie rozbicia dzielnicowego niemal całkowicie zaniechano.

Początki istnienia Gilowic giną w mrokach średniowiecza. Żaden dokument lokacyjny nie istnieje, choć podział wsi na role wskazuje, że chyba w późniejszym już czasie taka lokacja została dokonana na prawie magdeburskim. Kto i kiedy został pierwszym jej właścicielem, nie wiadomo. Stan przynależności Gilowic i Ślemienia do konkretnego właściciela, burgrabiego krakowskiego, Piotra Szaszowskiego herbu "Szaszor", znajdujemy dopiero w oświęcimskich księgach sądowych zapisane pod rokiem 1503 przy okazji jego procesu z Komorowskimi z Żywca. Szaszowski stawiał wówczas przed sądem trzech kmieci i sołtysa Gilowic za świadków, że oni tylko jemu dawali daninę, a nikomu innemu. Najprawdopodobniej Komorowscy chcieli wejść w posiadanie Gilowic, bowiem o zakup tej wsi czynili starania przez osiemdziesiąt lat. Dopiero spadkobierca Szaszowskich, niejaki Hieronim Noskowski, o którym nic nie wiadomo, sprzedał Gilowice i Ślemień Komorowskim w roku 1545. Przez następne dwa wieki Gilowicami władali Komorowscy, po czym drogą koligacji małżeńskich przeszły na własność Wielopolskich, a Wielopolscy w 1846 roku sprzedali wieś wraz z całym ówczesnym państwem ślemieńskim Władysławowi Branickiemu.

W księdze "Regestrów podatku" z 1662 roku widnieje wykaz wsi państwa ślemieńskiego, z podaniem ilości mieszkańców i liczby domów:

Miejscowość               liczba mieszkańców                il. zabudowań mieszkalnych

1. Ślemień                           291                                                 36

2. Las (Komorowie)           132                                                 16

3. Kurów                            169                                                 20

4. Kocoń                            165                                                 16

5. Gilowice                         347                                                  46

6. Oczków                           93                                                  10

7. Pewel                             145                                                  16

8. Okrajnik                         152                                              nie podano

9. Łysina                               30                                              nie podano

10. Rychwałd                      100                                                   21

11. Rychwałdek                  111                                                    8

12. Łękawica                      189                                                   36

Razem                                1924 (poddani)                                 225

Mieszkańcy dworu                70

Na dwóch folwarkach          44

Łącznie mieszkańców         2038 osób

 

Zastanawiające, że w przeciągu niemal trzech i pół wieku ilość mieszkańców Gilowic wzrosła niewiele ponad dwukrotnie. Dowodzi to sytuacji, że ludność dziesiątkowana była częstymi epidemiami, ale także i ucieczkami chłopów przed niewiarygodnym uciskiem, jaki dotykał wieś. Oświęcimski sędzia Piotr Grodecki, w połowie XVII wieku stwierdził, że tylko na przestrzeni jedenastu lat z państwa ślemieńskiego zbiegło prawie tysiąc osób. Efektem takiej sytuacji był całkowity zanik wielu, nazwisk istniejących we wsi jeszcze w połowie XVII wieku, takich jak: Argala, (nazwisko wałaskie) Bębnik, Bdyda, Barus, Buczak, Bierczak, Chrzusik, Czabanik, Dniak, Fiedor, Gawlak, Gancarz, Hańczak, Jelitko, Koman, Kajder, Kontek, Kundyra, Kitka, Miczek, Miesiączek, Munko, Kubak, Nikla, Pawlica, Plucik, Primus, Rojak, Rydzek, Starypan, Strzępiec, Słapek, Sajnog, Szygała, Szarzak, Toma, Tekieli, Urka, Urbanek, Wymokły, Wierba, Wikliński, Worgiel, Zagórski, Zontek. Kilka tych nazwisk utrwaliło się w nazewnictwie półrolków, inne zanikły zupełnie. /cdn/

Bronisław Sroka

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.