Spotkanie honorowych dawców krwi
Doroczne spotkanie
honorowych dawców krwi, organizatorów, sympatyków i osób
wspomagających odbyło się w dniu 3 grudnia w auli Zespołu
Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych w Żywcu.
Przewodniczący Rejonowej
Rady HDK Albin Kłodnicki złożył sprawozdanie z akcji
krwiodawstwa za rok 2007, z której wynika, że około 900
dawców oddało w sumie prawie około 400 litrów krwi.
Sprawozdanie nie obejmuje prężnie działającego klubu
parafialnego pod kierownictwem księdza Piotra Sadkiewicza w
Leśnej, gminy Czernichów i Łodygowice, gdzie podjeżdża
ambulans z Bielska-Białej. Przy Radzie Rejonowej działają
dwa kluby HDK w Łękawicy i w Ujsołach. Z analizy listy dawców
krwi wynika, że prym wiedzie tu młodzież żywieckich szkół
ponadgimnazjalnych i harcerze żywieckiego hufca ZHP. Spoza środowiska
szkolnego na uwagę zasługują Radziechowy, gdzie w ciągu
roku krew oddawano trzykrotnie. To jest robota Jadwigi
Klimondowej. Wyróżniającym się krwiodawcom przewodnicząca
Zarządu Rejonowego PCK w Żywcu Regina Krokosz-Zemła wręczyła
honorowe odznaki PCK stopnia II, III i IV, dyplomy uznania i
listy pochwalne.
Szczególnymi owacjami
publiczności obdarzony został rekordzista powiatu żywieckiego
Rudolf Bugajski z Bystrej, który ma już na swoim koncie
oddanych ponad 80 litrów krwi.
Spotkanie potraktowane zostało
jako inau-guracja jubileuszu 50-lecia honorowego dawstwa krwi,
które przypada na rok 2008.
A teraz słów kilka do
tych, którzy chcieliby oddać krew, ale się wahają, albo się
boją. Dawcą może być każdy w przedziale wieku 18-65 lat.
Należy się zgłosić w ZR PCK w Żywcu. Po rejestracji, wypełnisz
specjalny kwestionariusz i oddasz próbkę krwi do analizy.
Teraz czeka Cię wstępne badanie oraz rozmowa z lekarzem
kwalifikującym. Wszystkie te zabiegi podejmuje się, aby mieć
pewność, czy upust krwi nie zagraża Twojemu zdrowiu i czy
Twoją krew można bezpiecznie przetoczyć biorcy. Gdy już
okaże się, że wszystko jest w porządku, pod opieką
personelu stacji przejdziesz do jakże wyczekiwanego punktu
kulminacyjnego.
Nie obawiaj się bólu ani
innych nieprzyjemnych doznań. Wkłucie igły w żyłę,
kilkanaście minut spędzonych na wygodnej leżance, wyjęcie
igły, zaciśnięcie miejsca ukłucia, pobranie słodyczy jako
posiłek regeneracyjny - ekwiwalent za utracone kalorie i to
wszystko. Kilkanaście minut - tylko kilkanaście, mały
epizod z naszego dnia, a dla kogoś, komu przetoczona zostanie
nasza krew to życie, być może całe życie.
Pragniemy jednocześnie
przypomnieć, że krążący w niektórych środowiskach pogląd,
że w trakcie oddawania krwiodawca może ulec zakażeniu jest
całkowitym nieporozumieniem. Wszystkie sprzęty użyte
podczas poboru np. igły, strzykawki, waciki, oraz pojemniki
do przechowywania krwi są jednorazowego użytku. Dlatego nie
obawiaj się, że w czasie pobrania zakazisz się wirusowym
zapaleniem wątroby, wirusem HIV lub inną chorobą przenoszoną
przez krew. Trzykrotne odkażanie zgięcia łokciowego
skutecznie zapobiega zakażeniom bakteryjnym w miejscu wkłucia
igły do żyły.
Honorowe krwiodawstwo
kieruje się zasadą "non profit", jest
bezinteresownym, dobrowolnym aktem. Jeżeli spytasz, co na tym
zyskujesz, odpowiemy Ci: "Satysfakcję". Ale prawdą
jest także, że oddając regularnie krew zyskujesz poczucie
bezpieczeństwa - wszak-że przystępując do kolejnych
donacji znajdujesz się pod stałą kontrolą lekarza, a pomyślne
przejście procedury kwalifikacyjnej jest świadectwem dobrego
stanu zdrowia.
A na koniec dodam od siebie,
że z zażenowaniem przyjąłem informację, że te skromne
gratyfikacje, jakie krwiodawcy otrzymywali w PRL-u, odebrała
im III Rzeczpospolita.
Hieronim Woźniak