Kącik kulinarny
Palce lizać
Pierogi drobiowe
Te pierogi uwielbiają moje
dzieciaki i zajadają się nimi goście. Podaję je z wody,
polane roztopionym masłem albo podsmażoną na maśle tartą
bułką.
Rewelacyjnie smakują z
barszczem czerwonym.
Farsz
Jeżeli chcę zrobić pierogów
dużo - gotuję całego kurczaka, ale często wykorzystuję
korpusy drobiowe, na których gotowałem zupę. Pierogi z mięsa
obranego z korpusów są zdecydowanie smaczniejsze, bo mięso
od kości zawsze ma lepszy smak. Jeżeli są ze skrzydełkami,
a więc bogatsze w mięso to z 3 korpusów robię ok. 100
pierożków. Mięso obieram od kości ze skórkami, a nawet
chrząstkami, dzięki którym farsz nabiera kleistości. Mielę
na gęstym sicie razem z surową cebulą. Dodaję na garść
mięsa jedną średniej wielkości cebulę. Doprawiam słoną
jarzynką lub solą i pieprzem. Można dodać nieco przyprawy
do zup w płynie. Na koniec, do farszu dosypuję tartą bułką
- łyżkę stołową na garść mięsa.
Ciasto
Mąkę pszenną rozrabiam
letnią wodą zmieszaną w połowie ze zsiadłym mlekiem lub
maślanką. Do uzyskania odpowiedniej do wałkowania
konsystencji. Takie ciasto jest niezwykle delikatne. Czasem
lubię też twardsze ciasto, jakby lekko łykowate, szczególnie,
kiedy pierogi mają być po ugotowaniu podsmażone. Wtedy
dodaję jedno jajko na 2 szklanki mąki. Ciasto po wyrobieniu
zawijam w folię i odkładam na pół godziny w temperaturze
pokojowej. Dzięki temu staje się bardziej elastyczne i można
je cieniej rozwałkować.
Rozwałkowuję i wycinam okrągłe
plasterki szklanką, albo maszynką do robienia pierogów. To
plastikowe, proste urządzenie pozwala przygotować jednakowe,
ładne pierożki. Czasem ciasto rozwałkowane kroję na
kwadraciki i formuję pierożki w kształcie infułek.
Gotowanie
Pierogi wrzucam do
nieosolonego wrzątku i gotuję do wypłynięcia. Wykładam na
półmisek posmarowany masłem formując jedną warstwę, bo
nie lubię posklejanych pierożków.
Wojciech Charewicz
w.charewicz@gazetaolsztynska.pl