Możemy tylko pozazdrościć
Jest czego pozazdrościć
naszym beskidzkim sąsiadom. Mamy na Żywiecczyźnie warunki
do uprawiania sportów zimowych. Korbielów i stoki Pilska,
Zwardoń, Międzybrodzie Żywieckie i góra Żar są terenami, na które licznie przyjeżdżają
amatorzy białego szaleństwa. Szkoda, że tylko amatorzy. Aby
zobaczyć sport wyczynowy, trzeba będzie jeździć do
Szczyrku, Wisły, Bielska-Białej, Cieszyna i Tychów.
Już od 2 lutego 2008 roku
rozgrywane będą w Szczyrku i Wiśle Mistrzostwa Świata
Juniorów FIS (Międzynarodowa Federacja Narciarska) w
narciarstwie klasycznym. Rok później, 14 lutego 2009 roku,
rozpocznie się IX Zimowy Olimpijski Festiwal Młodzieży
"Śląsk-Beskidy 2009", nazywany małymi igrzyskami
olimpijskimi. W Szczyrku rywalizować będą alpejczycy,
skoczkowie, snowbordziści i biorący udział w konkurencjach
do kombinacji norweskiej. W Wiśle (na Kubalonce) konkurować
będą zawodnicy w narciarstwie biegowym i biathlonie. W
Bielsku-Białej odbędą się zawody curlingowe, w Cieszynie
jazda figurowa, a w Tychach hokej. Spodziewany jest udział
około 2000 zawodników, a będą to osoby do 18 roku życia,
z 45 krajów. Przygotowaniami tak ogromnej i kosztownej
imprezy zajmuje się Komitet Organizacyjny Imprez Sportowych w
Szczyrku kierowany przez niezwykle operatywnego organizatora
Tadeusza Pilarza.
Organizatorzy odetchnęli z
ulgą po tym, jak na niedawnej sesji plenarnej Parlamentu
Europejskiego, przyjęto poprawkę do przyszłorocznego budżetu
Unii Europejskiej. Dzięki temu UE przeznaczyła na organizację
festiwalu 880 tys. euro, co stanowi 40% kosztów. O uwzględnienie
takiej poprawki zabiegal
i jej inicjatorzy, eurodeputowani Grażyna
Staniszewska (ALDE) i Jan Olbrycht (EPP-ED), przy znaczącym
wsparciu Janusza Lewandowskiego, wiceprzewodniczącego komisji
do spraw budżetu PE. Mimo, że komisja kultury PE odrzuciła
ich wniosek, wytrwali w dążeniach i przekonali do tego
komisję budżetową i innych deputowanych, uzyskując ich
poparcie.
To dobry i nie jedyny przykład
troski o rozwój sportu wykazywany przez naszych
eurodeputowanych. Grażyna Staniszewska bywa też częstym gościem
zawodów sportowych, organizowanych na Żywiecczyźnie, a przy
tej okazji fundatorem nagród.
Uzyskane pieniądze unijne będą
przeznaczone na budowę nowych i modernizację już istniejących
obiektów. Można się spodziewać, że po modernizacji
skoczni w Szczyrku będzie nam bliżej niż do Zakopanego na
oglądanie zawodów wielkiej klasy. Ale czy tylko oglądanie?
Gdy 30 września 2006 roku
uczestniczyłem w otwarciu pierwszych na Żywiecczyźnie
igielitowych skoczni narciarskich i widziałem młodych,
urodzonych w latach 1994-1998 skoczków, marzyło mi się, by
spotkać ich na wielkich zawodach. Może któregoś spotkam na
Zimowym Olimpijskim Festiwalu Młodzieży Europy 14 lutego
2009 roku w Szczyrku? A może poznamy następcę Adama Małysza?
Oby!
Józef Pszczółka