Nad Sołą i Koszarawą - nr 23 (222) - 1 Grudzień 2007

 | poprzedni  artykuł|  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł| 

 
                                                                                       
                                                                                        Kącik kulinarny


                                                               Szuba czyli karkówka pod cebulą i serem

To fantastyczna potrawa, którą pierwszy raz jadłem u mojej szwagierki Doroty. Nie jest najtańszym daniem, ale wyjątkowo smacznym i łatwym w przygotowaniu. Doskonale nadaje się do nakarmienia niespodziewanych gości.

Składniki

- kilogram karkówki wieprzowej lub średnio chudego boczku - zależnie od upodobań,
- 6 dużych cebul,
- pół kilograma żółtego sera,
- dwa ząbki czosnku,
- sól i pieprz lub tylko jarzynka,
- olej rzepakowy do wysmarowania blaszki.

Przygotowanie

Blaszkę z piekarnika smaruję olejem. Karkówkę kroję na cienkie - jednocentymetrowe plastry i lekko rozbijam tłuczkiem do kotletów. Mięso przyprawiam jarzynką. Nie używam wtedy ani soli, ani pieprzu. Płaty karkówki układam na blaszce, dokładnie zakrywając jej dno jedną warstwą i smaruję roztartym lub zmiażdżonym czosnkiem. Cebulę - oczywiście obraną - kroję w plastry (3 - 4 mm)
i układam szczelną warstwę na mięsie. Cebulę także posypuję jarzynką. To wszystko zakrywam tartym na jarzynowej tarce serem i wstawiam do piekarnika na ok. 30 minut. Powinien być nagrzany do 180 stopni.

Radzę obserwować danie, a pieczenie zakończyć wówczas, kiedy zaczyna nabierać rumiano-brązowego koloru. Danie kroi się podobnie jak pizzę. Najsmaczniejsze jest na gorąco.

Szubę podaję z duszoną w zasmażce marchewką i czarnym pieczywem, albo z ryżem i brzoskwiniami, lub ananasami z syropu. Polecam też ziemniaki w mundurkach z masłem czosnkowym. Ziemniaki podkreślają wiejski charakter dania. Można dodać ketchup, jednak wówczas szuba traci swój wyjątkowy charakter
i upodabnia się nieco do pizzy.

Jest to potrawa tak smaczna, że szczególnie namawiam do jej przyrządzenia



Ziemniaki w mleku czosnkowym

To zapiekanka, którą można zachwycić wrześniowych gości. Jest delikatna, o wykwintnym smaku i co równie ważne - tania.

Składniki:

- 2 kilogramy ziemniaków
- litr mleka
- 4 ząbki czosnku
- jedna duża cebula
- 1 dobrze dojrzały pomidor
- 20 dkg sera żółtego
- 10-15 dkg wędzonego boczku
- oregano lub listki świeżego majeranku
- sól i pieprz do smaku.

Przygotowanie

Ziemniaki obieram, a młode tylko myję i kroję w talarki grubości 3-5 mm.

Mleko wlewam do dużego garnka, tak dużego, aby mleko z ziemniakami nie zajęło więcej niż 3/4 wysokości. Dodaję posiekany czosnek, solę i pieprzę do smaku i zagotowuję. Kiedy mleko zaczyna wrzeć, dodaję do niego pokrojone w talarki ziemniaki. Gotuję 5-10 minut (zależy od odmiany) pod przykryciem, aż ziemniaki będą szkliste. Gotować radzę na niezbyt ostrym ogniu, by nie przypalić mleka, które nie powinno nawet dobrze zakryć ziemniaków. Ostatnia faza gotowania (ok. 2-3 minuty) powinna się odbywać bez przykrywki. Dzięki temu odparuje więcej wilgoci, a z mleka zacznie tworzyć się gęstawy sos. Kiedy ziemniaki są dobrze szkliste, przekładam je do naczynia żaroodpornego, przetykając plasterkami boczku, pomidora i cebuli.

Przelewam też do ziemniaków mleko, w którym się gotowały. Wszystko posypuję oregano, tartym serem i zapiekam w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. Ser powinien przyjąć brunatno- złocistą barwę. Podaję na gorąco.

Uwagi.

Zamiast boczku dodaję różyczki kalafiora lub brokuły, marchewkę lub kabaczek pokrojony w plastry. Doskonały jest też bakłażan lub fasolka szparagowa. W takim przypadku zapiekanka ziemniaczana w mleku czosnkowym jest jarska i taką właśnie zajadają się moi przyjaciele, którzy od mięs stronią.

Czasem przygotowuję dodatkowy sos z wywaru z suszonych grzybów, śmietany i cebuli. To sos niezwykle prosty w przygotowaniu: garść suszonych grzybów gotuję z dużą cebulą do miękkości. Potem wszystko miksuję i dodaję śmietanę 30-procentową (jeżeli słodka to zakwaszam sokiem z cytryny, co powoduje też zgęstnienie śmietany)

Wojciech Charewicz

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.