Nad Sołą i Koszarawą - nr 23 (222) - 1 Grudzień 2007

 | poprzedni  artykuł|  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł| 

 

Wszystkie drogi prowadza do Rzymu...

                                                                                                                                    

W szary, październikowy poranek, po Mszy św. w żywieckiej katedrze, wyruszyliśmy pielgrzymować po słonecznej Italii. Organizatorem i duchowym opiekunem naszej grupy był ks. Piotr, a pilotem i przewodnikiem pani Basia z biura turystycznego "Marco".

Po długiej podróży przez Czechy, zaśnieżone austriackie Alpy, dotarliśmy do włoskiego kurortu nad Adriatykiem - Lido di Jesolo. Pomimo, iż pogoda nie była zbyt plażowa, większość z nas poszła pospacerować brzegiem morza. Następnego dnia popłynęliśmy tramwajem wodnym do pięknej Wenecji. Tam naocznie przekonaliśmy się, że to najpiekniejsze z włoskich miast tonie. Po części placu św. Marka i bazylice poruszaliśmy się po specjalnych podestach, bo wszędzie stała woda.

Niezapomnianych wrażeń dostarczyło nam zwiedzanie Sanktuarium Świętego Domku w Loreto, gdzie znajduje się polska kaplica z freskami przedstawiającymi religijno-patriotyczne epizody z historii Polski. Złożyliśmy też kwiaty i zapaliliśmy znicze na cmentarzu żołnierzy polskich. Tu w mogiłach z 1944 roku spoczywa 1200 naszych rodaków. Z Loreto udaliśmy się do Manopello, do Sanktuarium Świętego Oblicza, gdzie w głównym ołtarzu podziwialiśmy "chustę" Św. Weroniki. Wykonana z bisioru (jedwabne nici powstałe z wydzieliny małż) przedstawia oblicze Jezusa złożonego do grobu, które widoczne jest tylko wtedy, gdy światło pada na nią pod pewnym kątem.

Kolejny dzień poświęciliśmy na zwiedzanie San Giovanni Rotondo. Nawiedziliśmy grób Św. Ojca Pio, w muzeum obejrzeliśmy pamiątki związane z tym niezwykłym Świętym. W pięknym, nowoczesnym kościele uczestniczyliśmy w uroczystej Mszy św. Po południu udaliśmy się na Monte Cassino. Wzruszeni, pod parasolami, modliliśmy się i zapaliliśmy znicze na grobach polskich żołnierzy. Zawitaliśmy też do przepięknego opactwa Ojców Benedyktynów na wzgórzu. I wreszcie dotarliśmy do Rzymu.

 Naszym punktem numer 1 było nawiedzenie grobu ukochanego papieża Jana Pawła II. To miejsce dostarczyło nam wielu niezapomnianych wzruszeń, pomimo iż nie przebywaliśmy tam na tyle długo, na ile każdy z nas by chciał. Kolejki do Grot Watykańskich, muzeów, chociaż było już po sezonie, były wręcz kilometrowe. Po historycznym centrum Rzymu oprowadzała nas miejscowa pani przewodnik. W szybkim i wyczerpującym tempie obejrzeliśmy m.in. Koloseum, Forum Romanum, Kapitol, Plac Wenecki, Panteon, Fontannę di Trevi, Schody Hiszpańskie i inne. Zwiedzanie ułatwiało nam rzymskie metro, którym przemieszczaliśmy się w błyskawicznym tempie.

Poranek następnego dnia przywitał nas piękną, słoneczną pogodą - nareszcie mieliśmy nad głowami "lazurowe niebo" i temperaturę, jak u nas latem. Po zwiedzeniu dwóch bazylik: Św. Pawła za Murami i Matki Boskiej Większej, udaliśmy się na Mszę beatyfikacyjną Matki Celiny Borzęckiej, do Bazyliki Św. Jana na Lateranie. Na tej wzruszającej uroczystości, zwłaszcza dla nas Polaków, obecni byli też żyjący krewni założycielki Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstania, m.in. Andrzej Mecherzyński, którego wyzdrowienie po ciężkim wypadku uznano za cud przypisany jej wstawiennictwu. Mszę św. beatyfikacyjną koncelebrowali m.in. ks. kardynał Stanisław Dziwisz i ks. kardynał Franciszek Macharski, ks. biskup Tadeusz Rakoczy i nasz ks. Piotr. W niedzielne upalne południe na Placu Św. Piotra odmówiliśmy z Ojcem Św. Benedyktem XVI modlitwę "Anioł Pański".

Ostatni dzień zwiedzania poświęciliśmy na podziwianie cudów zabytkowego Asyżu i jego perełek: Bazyliki Św. Franciszka i kościoła Św. Klary. To miasto zauroczyło nas wszystkich. Ale, że wszystko co dobre szybko się kończy, nadszedł kres naszego pielgrzymowania i na 9. dzień wyruszyliśmy w drogę powrotną do Żywca. Pragniemy podziękować naszym wspaniałym kierowcom - p. Wiesiowi i p. Damianowi za pełny komfort jazdy, pani Basi za wyczerpujące i barwne opowieści o włoskich zabytkach, kulturze i obyczajach,
a księdzu Piotrowi za zorganizowanie i przewodniczenie całej pielgrzymce.

                                                                                                                                                      Pielgrzymi

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.