Nad Sołą i Koszarawą - nr 23 (222) - 1 Grudzień 2007

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł| 

 

Parafialny jubileusz w Gilowicach

 

W tym roku w listopadzie odbywają się w Gilowicach uroczystości jubileuszu 250. rocznicy przeniesienia kościoła z Rychwałdu do Gilowic i 460. rocznica jego konsekracji, ale warto także wspomnieć o 683. rocznicy utworzenia tutaj parafii.

Dzieje obecnego gilowickiego kościoła wiążą się ściśle z istnieniem tej parafii, jednej z dwóch najstarszych na Żywiecczyźnie, utworzonej w Gilowicach już w 1324 roku razem z żywiecką. Zapewne w tym czasie wybudowano tutaj jakiś niewielki kościółek, niewątpliwie drewniany, gdyż jak wskazują na to zapisy kronikarskie, wieś tutejsza liczyła wówczas zaledwie 147 osób. Niewątpliwie przyłączono do utworzonej parafii także i okoliczne miejscowości, gdyż w kierunku wschodnim najbliższa parafia była w owym czasie dopiero w Mucharzu pod Wadowicami, na północy to Kęty, a na zachodzie prawdopodobnie w Pszczynie, należącej wówczas jeszcze do diecezji krakowskiej. Południowa strona tych ziem stykała się z diecezją czeską.

Kościółek ten w XV wieku uległ zniszczeniu w nieznanych bliżej okolicznościach, prawdopodobnie w zawieruchach spowodowanych najazdem czeskich husytów, i po ustabilizowaniu się sytuacji na tym terenie, które praktycznie spokojne nigdy nie były, ówczesny właściciel wsi, burgrabia krakowski Piotr Szaszowski, zlecił wybudowanie tutaj kaplicy, o której wspomina księga wizytacji biskupiej z 1598 roku. Prawdopodobnie zaistniała sytuacja była powodem, że do Gilowic przez wiele następnych lat nie mianowano nowego księdza. W nieznanych bliżej okolicznościach, prawdopodobnie z początkiem XVI wieku Gilowice, przyłączono więc do parafii rychwałdzkiej, funkcjonującej tutaj z poręczenia Komorowskich od 1472 roku. Kaplica ta z biegiem czasu ulegała coraz większemu zniszczeniu i w 1635 roku rychwałdzki proboszcz ks. Baltazar Szumski polecił ją zburzyć i na jej miejscu zlecił budowę trzeciej już świątyni na tym samym miejscu. W 1641 roku wybudowano także nową dzwonnicę, w której zainstalowano stare, bo już liczące prawie sto pięćdziesiąt lat dzwony, ufundowane prawdopodobnie również przez Szaszowskich.

Ponieważ wybudowany niewielki kościółek nie był w stanie pomieścić dość licznej już wówczas liczby miejscowej ludności, po wybudowaniu nowego kościoła w Rychwałdzie, stary drewniany, za zgodą krakowskiego Konsystorza biskupiego postanowiono przenieść do Gilowic. Przesunięto wówczas dzwonnicę nieco na zachód i podwyższono ją, dopasowując do wysokości kościoła. Wówczas też na dzwonnicy zmieniono zadaszenie, pierwotnie czterospadowe, na kształt pseudogotycki, jaki istnieje do dzisiaj. Wraz z kościołem przewieziono tutaj dwa boczne ołtarze, kazalnicę, dwie figury: św. Wojciecha i św. Stanisława, stojące nad bramkami po obu stronach ołtarza głównego, a także pozytyw organowy, który w 1922 r. zastąpiono ośmiogłosowymi organami, firmy "Biernacki" z Włocławka. Ołtarz główny pochodzi ze starego kościoła, został jedynie nadbudowany tumbą i poszerzony o boczne bramki. Dwa obrazy na zasuwach wnęki tego ołtarza to: "Święta Anna Samotrzecia", dar burgrabiny krakowskiej Anny Komeckiej z 1709 roku, zaś drugi: "Powołanie Św. Andrzeja" pochodzi z XV-wiecznej szkoły krakowskiej.

Kościół ten został zbudowany w Rychwałdzie w pierwszej połowie XVI wieku, konsekrowany w roku 1547, p.w. Św. Mikołaja. Jak podaje kronika parafialna, jego fundatorem był Mikołaj Komorowski (stąd prawdopodobnie patronat kościoła). Budowniczym tego kościoła był jakiś cieśla niemiecki.

Stary, gilowicki kościółek przeniesiono do Rychwałdu i ustawiono na poprzednim placu kościelnym jako kaplicę, p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa.

W Gilowicach jednak, pomimo ustawicznych petycji, słanych przez wiele dziesiątków lat do kolejnych biskupów krakowskich, przy tym kościele nadal nie było księdza.

Dopiero w 1881 roku ustanowiono tutaj etat księdza ekspozyta, którym został przybyły z Żywca ksiądz Józej Cyankiewicz, w dalszym ciągu podległy proboszczowi w Rychwałdzie. Parafię w Gilowicach reerygował dopiero w 1925 roku biskup krakowski ks. Stefan Sapieha.

Kościół zbudowany z modrzewia w stylu śląsko-małopolskim, orientowany, ściany zewnętrzne o konstrukcji zrębowej, bez uszczelnień szpar pomiędzy nimi. Ten rodzaj budowy ścian był nieodzownym, przy zastosowaniu wewnątrz na ścianach i na płaskim pierwotnie suficie polichromii, wykonanej przez żywieckiego malarza Sobinowicza w 1635 roku, jaka istniała jeszcze ponad sto lat po przeniesieniu kościoła do Gilowic. Zwężone nieco prezbiterium zakończone pięciobokiem za głównym ołtarzem. Na styku nawy i prezbiterium wstawiono belkę spinającą budowlę i na niej umieszczono figurę Ukrzyżowanego Chrystusa, zaś po jego bokach płaskie figury Matki Boskiej Bolesnej i Św. Jana Ewangelisty. Ściany kościoła dodatkowo wzmocnione pionowymi, dębowymi listwami. Na zewnątrz obity deskami i obudowany drewnianymi sobotami, zabezpieczającymi przyziemie kościoła przed opadami atmosferycznymi.

W 1895 roku przebudowano strop świątyni z płaskiego na pozorny kołyskowy o konstrukcji drewnianej, przebudowano także wnękę ołtarza głównego, dla potrzeb stojącej tam obecnie drewnianej figury Matki Boskiej z Lourdes, którą to figurę przywieziono z austriackiego Tyrolu. Zewnętrzne ściany i sufit otynkowano i pomalowano.

Od północnej strony prezbiterium usytuowana jest zakrystia, zaś po przeciwnej stronie, w 1936 roku w czasie przebudowy kościoła dobudowano kaplicę, tworząc w ten sposób w rzucie poziomym budowli kształt regularnego krzyża. Zburzono jednocześnie stojący na zewnątrz, przy bocznych drzwiach kościoła tzw. "babnik".

W 1936 roku dokonano także wydłużenia nawy kościoła o sześć metrów, przesuwając o tę odległość dzwonnicę. Projektowano także przywrócić w kościele dawny płaski strop z zaskrzynieniami i taki właśnie kształt sufitu znajduje się nad chórem, nad dobudowaną częścią nawy. Wybuch wojny w 1939 roku nie pozwolił na zrealizowanie tego niewątpliwie ambitnego projektu. Przy okazji tej przebudowy, poszerzono chór muzyczny.

Konstrukcja spadzistego dachu słupowo-kratownicowa, o dość skomplikowanym rozwiązaniu, została okryta gontem. Od strony zachodniej przytyka do kościoła czworoboczna dzwonnica o zarysie trapezoidalnym. Konstrukcję tworzą cztery potężne drewniane słupy, wzmocnione po bokach podwójnymi krzyżami św. Andrzeja. Aż do roku 1902 stała jako zupełnie odkryta kratownica. Obito ją z zewnątrz deskami, jak stwierdza kronika parafialna, "by po ludziach stojących pod dzwonami nie lał deszcz i śnieg nie sypał". W późniejszych latach deski dodatkowo okryto gontami. Na wysokości dachu kościoła dzwonnicę wieńczy czworokątna izbica, mieszcząca dwa dzwony. Dzwony te pochodzą z XVI wieku, jeden z 1530, odlany w Krakowie przez ludwisarza Stanisława nosi imię "Andrzej", zaś drugi, odlany w Kubinie w 1584 roku jest pochodzenia czeskiego, z ludwisarni braci Balcerów i został ochrzczony imieniem "Jan".

W 1943 roku Niemcy zrabowali z kościoła sygnaturkę i nową na to miejsce w małej wieżyczce zakupiono ze składek miejscowego społeczeństwa.

W czasie działań frontowych w 1945 roku pocisk artyleryjski uderzył w prawy, południowy narożnik dzwonnicy, przecinając niemal zupełnie jeden ze słupów konstrukcyjnych, zaś odłamek tego pocisku wyszczerbił dzwon Andrzej, na którym wybił piętnastocentymetrową szczelinę. Uszkodzenie to nie naruszyło dźwięku dzwonu, ale na skutek dalszego jego użytkowania zaistniała groźba odpadnięcia uszkodzonej części. W tej sytuacji, z inicjatywy Towarzystwa Miłośników Gilowic, przy finansowym wsparciu społeczności zainstalowano w 2004 roku elektroniczne nagłośnienie dźwięku trzech dzwonów, sygnaturki i sterownika zegara satelitarnego. Nawiązując do przedwojennej tradycji, nagłośnienie to wykorzystywane jest także do nadawania w południe hejnału, opracowanego przez tutejszego kapelmistrza orkiestry OSP Pana Józefa Hurę, zaś wykonawcami na trąbkach są: Włodzimierz Ostrowski i Lucjan Pyclik.

Bronisław Sroka

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.