Czy Żywiecczyzna powinna miec skansen?
Na zadane przez Hieronima Woźniaka
w 15(214) numerze NSiK
odpowiedziało pozytywnie już kilku naszych Czytelników.
Cenne informacje na temat muzealnictwa na wolnym powietrzu, a
także genezę Muzeum Ziemi Żywieckiej i wielokrotnych zamysłów
zorganizowania skansenu, przekazała naszej redakcji Pani
Barbara Rosiek - etnograf Muzeum Miejskiego w Żywcu w swoim
artykule Żywiecki skansen, zamieszczonym w
19(218) numerze NSiK. Poza opisanymi tam skansenami, polecam
zwiedzenie Skansenu Wsi Opolskiej w Bierkowicach
- 4 km od Opola i niezwykle interesującego Skansenu
Wsi Wielkopolskiej w Ochli - 7 km od Zielonej Góry.
Ten ostatni szczególnie polecam, jako że można o nim
powiedzieć, iż "tętni życiem wsi". Skanseny są
miejscem
,
gdzie chroni się kulturę materialną przodków, dokumentując
i przekazując ją następnym pokoleniom. Jednocześnie
utrwala się przez to świadomość regionalną, świadomość
pochodzenia
i przynależności kulturowej.
Wieś żywiecka, jako odrębna
grupa etnograficzna górali, ale też wyjątkowo bogata i
specyficzna kulturowo grupa żywieckich mieszczan, zasługują
na to, by poświęcić siły i środki na zrealizowanie
wielokrotnie podejmowanego przedsięwzięcia. Jeśli w miarę
dobrze dbamy o stroje, pieśni, muzykę i tańce, to elementy
kultury materialnej wymykają się spod naszej opieki, a te,
zwłaszcza drewniane, ulegają nadzwyczaj szybkiej dewastacji.
Żałośnie wyglądają nie wypasione polany i nie wykoszone
łąki, a jeszcze bar
dziej
żałośnie nie używane szałasy z zapadającymi się
dachami, na których ostało się kilka gontów. Czy trud i
dzieło wiejskiego cieśli mamy pamiętać tylkoz fotografii?
Są jeszcze budynki, szałasy, kuźnie, a także dawniej używany
sprzęt gospodarczy, które trzeba ocalić od całkowitej
dewastacji. Są ludzie deklarujący chęć współpracy w
tworzeniu skansenu. Otrzymaliśmy też informacje o istniejących
jeszcze szałasach. Przedstawiamy dwa z Beskidu Małego i dwa
z Beskidu Żywieckiego.

P.S. Za nadesłane zdjęcia i informacje dziękujemy
Panu
Władysławowi S.