W Beskidzie Małym
Straconka - niegdyś podmiejska,
bogata swoją przeszłością
i historią gmina, to dzisiaj jedna z najbardziej urokliwych dzielnic
Bielska-Białej. Dla mnie i moich przyjaciół Straconka stanowi
wspaniałą bazę wypadową w Beskid Mały. Tu, po lewobrzeżnej
stronie Soły, w masywie Magurki i Hrobaczej Łąki, przedeptaliśmy
prawie wszystkie możliwe oznakowane i nie oznakowane ścieżki oraz
leśne dukty. Nawet takie, o których pisać nie powinienem, gdyż leśnicy
mogliby mieć uzasadnioną pretensję, że zdradzam prowadzące do
najdzikszych ostępów kniei ścieżki dzikiego zwierza, zakłócając
spokój w jego ostoi.

Straconka to ważny węzeł szlaków
turystycznych, którymi można wyruszyć nie tylko w Beskid Mały.
Najkrótszy - czarny szlak turystyczny prowadzi od ostatniego
przystanku MPK na Przegibek. Od wcześniejszego przystanku MPK można
udać się zielonym szlakiem na Magurkę. Szczyt ten osiągnąć można
także wędrując żółtym szlakiem od Kościoła.
Magurka to także ważny węzeł
turystyczny. Można stąd zejść spacerem na Przegibek, ale można również
oznakowanymi szlakami zejść do Międzybrodzia Bialskiego,
Czernichowa, Łodygowic, a czerwonym szlakiem zejść do Mikuszowic i
powędrować na Szyndzielnię, Klimczok, a także dalej na kolejne
trasy Beskidu Śląskiego.
Idąc ze Straconki czerwonym
szlakiem po około godzinie marszu dotrzemy do kolejnego węzła szlaków
na Gaikach. Podążając dalej tym szlakiem dotrzemy do schroniska na
Hrobaczej Łące, a dalej do Porąbki, skąd po pokonaniu Soły
wchodzimy w drugą część Beskidu Małego i przez Żar, Potrójną,
Laskowiec możemy zejść do Krzeszowa, skąd hen dalej, aż w Beskid
Makowski. Z Gaik niewielki 40-minutowy spacer sprowadzi nas ponownie
na Przegibek, a stąd możemy podejść na Magurkę. Bardzo piękna i
ciekawa trasa prowadzi z Gaik do Międzybrodzia Bialskiego czy Zapory
w Porąbce. Zielony szlak turystyczny wije się, głównie w dół pięknym
na przemian liściastym i iglastym starodrzewem, wyskakuje na urocze
polanki, skąd rozlega się niezapomniany widok na zabudowane stoki
Zasolnicy i masyw Bukowca oraz usiany głównie domkami letniskowymi
Nowy Świat, a dalej zamglony nieco Żar i inne pobliskie wzniesienia.
Wycieczka wspaniała.
Ze Straconki to około 3 godziny
marszu, czasami z nieco stromymi podejściami, ale wynagradzanymi
wspaniałym, pełnym zapachu żywicy powietrzem, długim schodzeniem w
dół i przepięknymi górskimi panoramami.
Ten wspaniały nastrój psuje jednak
końcowy akcent wycieczki. Jest nim będący tuż przy szlaku,
naprzeciw nowego, zadbanego, stary zapomniany cmentarz, na którym tu
i ówdzie jakaś litościwa ręka położyła kwiaty czy zapaliła
znicz. Spotkaliśmy na nim starszego człowieka, który szukał grobu
swojej babci i od niego dowiedzieliśmy się, że od 1945 r. /?/,
kiedy zaczęto chować na nowym cmentarzu, ten odchodzi jakby w
zapomnienie. Wielka szkoda, gdyż patrząc na niektóre pomniki domyślać
się można, że chowano tam również znakomitych ludzi. Ludzi, którzy
są cząstką historii tej wsi, a może nie tylko?
Czyżby pamięć niewątpliwie żyjących
potomków była tak krótka?
Czyżby mieszkańcy Międzybrodzia
Bialskiego tak małą wagę przywiązywali do swojej historii?
Antoni Urbaniec