Nagrobki cmentarne
Do końca XVIII wieku zmarłych grzebano w otoczeniu kościoła.
Dopiero w wieku XIX ze względu na przyrost ludności oraz ze względów
sanitarnych, miejsca grzebalne czyli cmentarze przeniesiono poza
obszar kościoła, na miejsca do tego celu wydzielone. W Żywcu
cmentarz przykościelny zachował się prawie w całości przy kościółku
św. Marka. Przy kościele katedralnym zachowały się jedynie kaplice
grobowe Komorowskich i Habsburgów oraz grobowce ulokowane pod posadzką.
Poza Żywcem w do-brym stanie zachowały się nieliczne groby przy kościele
w Radziechowach i Jeleśni. Na cmentarzach przykościelnych pierwotnie
nagrobków nie było. Pojawiły się one na nowych cmentarzach,
najpierw jako nagrobki ziemne z drewnianym krzyżem, potem pojawiła
się tabliczka z nazwiskiem zmarłego, a następnie nagrobki kamienne,
betonowe, lastrikowe, a ostatnio marmurowe. Szacunek do grobów i
miejsc pochówku rośnie z biegiem lat, a w naszym kraju przybrał w
ostatnich latach charakter dotychczas niespotykany.

Nagrobek Marjanny Kutrzeba
na placu przykościelnym w Jeleśni, zmarłej w 1844 roku. Napis
brzmi: Tu spoczywają zwłoki matki obok syna Maryanny Kutrzebazm.
d.23 list. 1844 lat 66 mająca.

Nagrobek nauczyciela z Jeleśni Emiliana Artura Zipsera.
Napis brzmi: Emilian Artur ZIPSER nauczyciel,
ur. 16 listopada 1866,
zmarł 27 grudnia 1891. Żył lat 25. Spoczywaj słodko,
niech ci twa mogiła lekka się stanie, która
cię przykryła. Emilian był prawdopodobnie synem
kierownika szkoły w Jeleśni Jana Zipsera, który
funkcję tę sprawował od roku 1870.

Bardziej nowoczesny charakter ma
nagrobek
Wojciecha Szwedaz Pewli małej, przez 46
lat
wójta gminy, przez 44 lata
członka zarządu powiatu,
a od 1867 do końca życia posła
na Sejm Krajowy Galicyjski.