Obserwatorium
astronomiczne na Lubomirze otwarte
Miałem niewątpliwą przyjemność -
jako członek Stowarzyszenia Polskich Mediów -
uczestniczyć w uroczystości, która unaoczniła mi
ile można zdziałać nawet w niewielkiej miejscowości,
kiedy potrafi się umiejętnie wykorzystać środki z
Unii Europejskiej.
Sądzę, że ten
przykład godzien jest naśladowania.
W
dniu 6 października otwarto w Węglówce, na górze
Lubomir /904 m n.p.m./, odbudowane obserwatorium
astronomiczne, które nazwano imieniem Tadeusza
Banachiewicza. Obserwatorium to założone w 1922 roku
przez znakomitego polskiego uczonego - profesora T.
Banachiewicza, zapisało się w okresie międzywojennym
odkryciem dwóch polskich komet.
W 1925 roku
kierownik stacji - młodszy asystent Obserwatorium
Krakowskiego Lucjan Orkisz odkrył kometę C/1925G1,
zaś w 1936 roku mieszkaniec Węglówki, pomocnik
pracowników naukowych - Władysław Lis odkrył kometę
C/193601. Kometę tą równocześnie z Lisem
zaobserwował Japończyk Sigeru Kaho oraz pracujący w
Aszchabadzie astronom polskiego pochodzenia Stefan
Kozik, stąd otrzymała ona nazwę komety Kaho -
Kozika - Lisa, lub 1936 III.
Do 15 września 1944
roku na szczycie góry znajdowały się budynki
Narodowego Instytutu Astronomicznego, które zburzył
i spalił okupant hitlerowski. Pozostały tylko ruiny
i ludzka pamięć.
Do pamięci tej nawiązał
wójt gminy Wiśniowa w powiecie myślenickim - Julian
Murzyn /do której należy Węglówka/ i z jego
inicjatywy w marcu 2003 roku w Węglówce powstał
Komitet Odbudowy Obserwatorium Astronomicznego na
Lubomirze, którego został przewodniczącym.
Lata 2003 - 2006 to
czas wielu zabiegów, konsultacji, uzgodnień i
pozyskiwania sojuszników dla tej idei oraz okres
starań o pozyskanie środków z funduszy centralnych
i Unii Europejskiej. Wreszcie 17 lipca 2006 roku
w 70. rocznicę odkrycia drugiej polskiej komety Kaho
- Kozika - Lisa następuje wmurowanie kamienia węgielnego.
Okazały, piętrowy
obiekt obserwatorium, wymurowany z solidnych
kamiennych bloków dumnie góruje nad całą okolicą,
sławiąc nie tylko swoim wyglądem, ale i tempem
budowy inicjatorów, projektantów i wykonawców.
Dokonali oni niebywałej rzeczy, wznosząc go w tak krótkim
czasie,
w miejscu, do którego dowóz materiałów wąską,
polno-leśną drogą, wspinającą się serpentynami
na stromy, górski szczyt, wymagał wiele odwagi
i uporu, a praca wznoszących go brygad, w kapryśnym,
górskim klimacie dużego samozaparcia.
Na
uroczystość otwarcia obserwatorium przybyli tłumnie
mieszkańcy Węglówki, gminy Wiśniowa i okolicznych
wsi, przedstawiciele powiatu myślenickiego, małopolskich
władz wojewódzkich, posłowie. Licznie
reprezentowane było grono przedstawicieli świata
nauki.
Mszę świętą - w
asyście kilkunastu kapłanów kojarzonych z Węglówką,
bądź naukami astronomicznymi - odprawił ks. Infułat
Janusz Bielański - proboszcz Wawelskiej Katedry.
Po uroczystym przecięciu
wstęgi zgromadzeni wysłuchali lic
znych
wystąpień przedstawicieli władz i świata nauki, w
których nie brakło słów uznania dla inicjatorów i
wykonawców tego obiektu, ze szczególnym podkreśleniem
zasług wójta Gminy Wiśniowa - Juliana Murzyna /w środku/.
Godzi się także podkreślić duże zaangażowanie członków
Komitetu Odbudowy Obserwatorium w tym profesora
Andrzeja Kusa z UMK w Toruniu /z lewej/, swoimi
korzeniami związanego z tą ziemią, czy dziennikarza
Stanisława Kaszyńskiego /z prawej/. Wszyscy oni w
miarę swoich możliwości wspierali poczynania wójta.
Zasługi wójta są niebagatelne. Wziął na swoje
barki nie tylko cały ciężar uzgodnień,
poszukiwania środków i organizacyjnych poczynań.
Kiedy zachodziła potrzeba, jak mógł wspierał
poczynania budowniczych, czy to przy doprowadzeniu na
szczyt linii energetycznej, czy wyremontowaniu bitej
drogi, aby mogły poruszać się po niej duże, ciężkie
pojazdy. Czuwał także nad terminowym przebiegiem
prac budowlanych.
Oddanie obiektu to
nie tylko wielkie wydarzenie dla polskiej nauki, któremu
dali wyraz biorący liczny udział w uroczystości
profesorowie z krakowskiego środowiska naukowego,
Warszawy czy Torunia, deklarując równocześnie chęć
korzystania z obserwatorium.
Stworzenie możliwości
- mówiąc umownie - obserwacji nieba, to także
wielka szansa dla zmian także tu na ziemi. To impuls
dla aktywizacji miejscowej społeczności, szansa
popularyzacji, tej niezwykle atrakcyjnej enklawy
Beskidu Wyspowego i jego wczasowo-turystycznych walorów.
I to chyba w dużej mierze miał na uwadze wójt
gminy, skupiając cały swój wysiłek na
doprowadzeniu do pełnej realizacji swojego pomysłu.
Węglówka - wieś
licząca około 1300 mieszkańców, to wieś znana ze
swojej aktywności i zaangażowania. Z ważniejszych
obiektów znajduje się tutaj zespół szkół
/podstawowa i gimnazjum/, remiza OSP i dwa kościoły,
przy czym jeden to prawie zabytek z 1895 roku.
Wieś otoczona jest
niewysokimi, górskimi wzniesieniami /600 - 800 m/: Gródek;
Bydłoniowa; Przysłoń; Wierzbanowska, z których
tylko Lubomir przekracza wysokość 900 m, stanowi
kapitalne miejsce do rekreacji i wypoczynku, także w
czasie grzybobrania. Jest to równocześnie doskonała
baza do wypadu w pozostałe góry Beskidu Wyspowego.
O atrakcyjności tej
miejscowości najlepiej świadczy fakt, że już
dzisiaj, co czwarty w niej budynek, to popularny domek
letniskowy.
Antoni Urbaniec