Nad Sołą i Koszarawą - nr 21 (220) - 1 Listopad 2007

 |poprzedni artykuł|  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


Obserwatorium astronomiczne na Lubomirze otwarte


Miałem niewątpliwą przyjemność - jako członek Stowarzyszenia Polskich Mediów - uczestniczyć w uroczystości, która unaoczniła mi ile można zdziałać nawet w niewielkiej miejscowości, kiedy potrafi się umiejętnie wykorzystać środki z Unii Europejskiej.

Sądzę, że ten przykład godzien jest naśladowania.

W dniu 6 października otwarto w Węglówce, na górze Lubomir /904 m n.p.m./, odbudowane obserwatorium astronomiczne, które nazwano imieniem Tadeusza Banachiewicza. Obserwatorium to założone w 1922 roku przez znakomitego polskiego uczonego - profesora T. Banachiewicza, zapisało się w okresie międzywojennym odkryciem dwóch polskich komet.

W 1925 roku kierownik stacji - młodszy asystent Obserwatorium Krakowskiego Lucjan Orkisz odkrył kometę C/1925G1, zaś w 1936 roku mieszkaniec Węglówki, pomocnik pracowników naukowych - Władysław Lis odkrył kometę C/193601. Kometę tą równocześnie z Lisem zaobserwował Japończyk Sigeru Kaho oraz pracujący w Aszchabadzie astronom polskiego pochodzenia Stefan Kozik, stąd otrzymała ona nazwę komety Kaho - Kozika - Lisa, lub 1936 III.

Do 15 września 1944 roku na szczycie góry znajdowały się budynki Narodowego Instytutu Astronomicznego, które zburzył i spalił okupant hitlerowski. Pozostały tylko ruiny i ludzka pamięć.

Do pamięci tej nawiązał wójt gminy Wiśniowa w powiecie myślenickim - Julian Murzyn /do której należy Węglówka/ i z jego inicjatywy w marcu 2003 roku w Węglówce powstał Komitet Odbudowy Obserwatorium Astronomicznego na Lubomirze, którego został przewodniczącym.

Lata 2003 - 2006 to czas wielu zabiegów, konsultacji, uzgodnień i pozyskiwania sojuszników dla tej idei oraz okres starań o pozyskanie środków z funduszy centralnych i Unii Europejskiej. Wreszcie 17 lipca 2006 roku
w 70. rocznicę odkrycia drugiej polskiej komety Kaho - Kozika - Lisa następuje wmurowanie kamienia węgielnego.

Okazały, piętrowy obiekt obserwatorium, wymurowany z solidnych kamiennych bloków dumnie góruje nad całą okolicą, sławiąc nie tylko swoim wyglądem, ale i tempem budowy inicjatorów, projektantów i wykonawców. Dokonali oni niebywałej rzeczy, wznosząc go w tak krótkim czasie,
w miejscu, do którego dowóz materiałów wąską, polno-leśną drogą, wspinającą się serpentynami na stromy, górski szczyt, wymagał wiele odwagi
i uporu, a praca wznoszących go brygad, w kapryśnym, górskim klimacie dużego samozaparcia.

Na uroczystość otwarcia obserwatorium przybyli tłumnie mieszkańcy Węglówki, gminy Wiśniowa i okolicznych wsi, przedstawiciele powiatu myślenickiego, małopolskich władz wojewódzkich, posłowie. Licznie reprezentowane było grono przedstawicieli świata nauki.

Mszę świętą - w asyście kilkunastu kapłanów kojarzonych z Węglówką, bądź naukami astronomicznymi - odprawił ks. Infułat Janusz Bielański - proboszcz Wawelskiej Katedry.

Po uroczystym przecięciu wstęgi zgromadzeni wysłuchali licznych wystąpień przedstawicieli władz i świata nauki, w których nie brakło słów uznania dla inicjatorów i wykonawców tego obiektu, ze szczególnym podkreśleniem zasług wójta Gminy Wiśniowa - Juliana Murzyna /w środku/. Godzi się także podkreślić duże zaangażowanie członków Komitetu Odbudowy Obserwatorium w tym profesora Andrzeja Kusa z UMK w Toruniu /z lewej/, swoimi korzeniami związanego z tą ziemią, czy dziennikarza Stanisława Kaszyńskiego /z prawej/. Wszyscy oni w miarę swoich możliwości wspierali poczynania wójta. Zasługi wójta są niebagatelne. Wziął na swoje barki nie tylko cały ciężar uzgodnień, poszukiwania środków i organizacyjnych poczynań. Kiedy zachodziła potrzeba, jak mógł wspierał poczynania budowniczych, czy to przy doprowadzeniu na szczyt linii energetycznej, czy wyremontowaniu bitej drogi, aby mogły poruszać się po niej duże, ciężkie pojazdy. Czuwał także nad terminowym przebiegiem prac budowlanych.

 

Oddanie obiektu to nie tylko wielkie wydarzenie dla polskiej nauki, któremu dali wyraz biorący liczny udział w uroczystości profesorowie z krakowskiego środowiska naukowego, Warszawy czy Torunia, deklarując równocześnie chęć korzystania z obserwatorium.

Stworzenie możliwości - mówiąc umownie - obserwacji nieba, to także wielka szansa dla zmian także tu na ziemi. To impuls dla aktywizacji miejscowej społeczności, szansa popularyzacji, tej niezwykle atrakcyjnej enklawy Beskidu Wyspowego i jego wczasowo-turystycznych walorów. I to chyba w dużej mierze miał na uwadze wójt gminy, skupiając cały swój wysiłek na doprowadzeniu do pełnej realizacji swojego pomysłu.

Węglówka - wieś licząca około 1300 mieszkańców, to wieś znana ze swojej aktywności i zaangażowania. Z ważniejszych obiektów znajduje się tutaj zespół szkół /podstawowa i gimnazjum/, remiza OSP i dwa kościoły, przy czym jeden to prawie zabytek z 1895 roku.

Wieś otoczona jest niewysokimi, górskimi wzniesieniami /600 - 800 m/: Gródek; Bydłoniowa; Przysłoń; Wierzbanowska, z których tylko Lubomir przekracza wysokość 900 m, stanowi kapitalne miejsce do rekreacji i wypoczynku, także w czasie grzybobrania. Jest to równocześnie doskonała baza do wypadu w pozostałe góry Beskidu Wyspowego.

O atrakcyjności tej miejscowości najlepiej świadczy fakt, że już dzisiaj, co czwarty w niej budynek, to popularny domek letniskowy.

Antoni Urbaniec

 

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.