Nad Sołą i Koszarawą - nr 21 (220) - 1 Listopad 2007

 |poprzedni artykuł|  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


Cmentarze polskie poza granicami kraju

Są ich setki, a wynika to z losów naszego państwa, narodu, pojedynczych rodzin i osób, jaki zgotowała nam historia. Są wszędzie, na wszystkich kontynentach. Najwięcej cmentarzy polskich znajduje się na wschodzie, dawnych ziemiach pierwszej i drugiej Rzeczypospolitej. Mam na myśli cmentarze parafialne, które
z upływem czasu albo zniknęły z powierzchni ziemi, albo zachowały się w formie szczątkowej. Bardziej trwały charakter mają wielkie nekropolie, takie jak Rossa w Wilnie i Łyczaków we Lwowie, cmentarze wojenne, szczególnie te z okresu I i II wojny światowej oraz miejsca zbrodni i ludobójstwa, jakimi były hitlerowskie obozy koncentracyjne, stalinowskie łagry i miejsca masowych zbrodni w Katyniu, Starobielsku i Ostaszkowie.

Listopad jest miesiącem skłaniającym do zadumy i refleksji nad przeszłością, bo jest w nim dzień Wszystkich Świętych, narodowe święto odzyskania niepodległości po 150 latach niewoli, początek wojny polsko-ukraińskiej o Lwów w 1918 roku, a i przyroda skłania ku temu, bo otaczająca nas szata roślinna najpierw zadziwia nas kolorami jesieni, a następnie układa się do zimowego snu. Do napisania tego artykułu skłoniła mnie moja niedawna wycieczka do Lwowa, a w jej programie zwiedzenie cmentarzy polskich na Łyczakowie.

 

Cmentarz Łyczakowski we Lwowie to perła architektury cmentarnej, wpisany na listę zabytków UNESCO. Powstał w 1878 roku, zajmuje powierzchnię ponad 40 hektarów. Znajdują się tutaj 23 kaplice i blisko 20 000 nagrobków reprezentujących różne style, kształty i formy. Szacuje się, że w okresie ponad 200 lat istnienia cmentarza pochowano na nim blisko pół miliona ludzi, przeważnie Polaków, ale także przedstawicieli innych narodowości. Spoczywa tutaj wielu wybitnych przedstawicieli polskiej literatury, świata nauki, sztuki, polityki, uczestników powstań narodowych: powstania kościuszkowskiego, listopadowego, styczniowego czy walk o niepodległość Polski. Wymienimy tylko niektóre bardziej znane nazwiska: Maria Konopnicka, Gabriela Zapolska, Karol Szajnocha, Wacław Zaleski, Stanisław Szczepanowski, Otto Hausner, Franciszek Smolka, Maria Wysłouchowa, Franciszek Stefczyk, Bolesław Wysłouch, Władysław Bełza, Artur Grottger. Boli fakt, iż na cmentarzu tym, objętym ochroną prawną i mającym status muzeum, często niszczy się istniejące mogiły, grzebiąc w ich miejsce współcześnie zmarłych mieszkańców Lwowa.

 






Cmentarz Orląt - Cmentarz Obrońców Lwowa jest autonomiczną częścią cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie. Zajmuje odrębne miejsce - stoki wzgórz od strony Pohulanki. Znajdują się na nim mogiły uczestników obrony Lwowa i Małopolski Wschodniej, poległych w latach 1918-1920 lub zmarłych w latach późniejszych. Nazywany Cmentarzem Orląt, gdyż spośród pochowanych tam prawie 3000 żołnierzy, większość to młodzi chłopcy, Orlęta lwowskie. W walkach o Lwów, (które trwały w samym mieście od 1 do 22 listopada 1918, zaś wokół miasta okrążonego przez siły ukraińskie do połowy 1919), ze względu na ich charakter uliczny, bardzo krwawych, zginęło 439 Polaków, w tym 12 kobiet. Z ówczesnych Obrońców Lwowa jeden miał zaledwie 9 lat, siedmiu po 10, a dwóch weteranów z roku 1863 po 75. 17 września 1939 r. Lwów dostał się pod panowanie sowieckie. W latach 70. rozpoczęła się systematyczna dewastacja i niszczenie cmentarza. Po roku 1989, po wielu perypetiach, władze Lwowa wyraziły zgodę na odbudowę Cmentarza Orląt. Jego uroczyste otwarcie z udziałem prezydentów Juszczenki i Kwaśniewskiego nastąpiło 24 czerwca 1995 r.


Cmentarz na Rossie
, w Wilnie, założony został w 1801 r. zamknięty w 1967, 
jedna z czterech polskich nekropolii narodowych i jeden z najpiękniejszych 
polskich cmentarzy. W skład zespołu cmentarnego o powierzchni 10,8 ha 
wchodzą: Stara Rossa (1769), Nowa Rossa (1847), mauzoleum 
Matka i Serce Syna. Na cmentarzach spoczywają polscy żołnierze
 polegli w bojach 1919, 1920, 1939 i 1944 roku, a także znane postacie polskiej historii, m.in.: August Bécu, lekarz, Euzebiusz Słowacki, ojciec Juliusza Słowackiego,
Władysław Syrokomla, pisarz. Po lewej stronie bramy cmentarza znajduje się grób Marii z Billewiczów Piłsudskiej, miejsce pochówku urny z sercem Józefa Piłsudskiego.




Cmentarze katyńskie Są na wschodzie jeszcze 3 wielkie cmentarze otwarte w 2000 roku, gdzie odkryte zostały groby oficerów polskich wziętych do niewoli sowieckiej w 1939 r. Zostali oni osadzeni w obozach w Kozielsku - dawnym monastyrze położonym około 250 km od Smoleńska, gdzie osadzono około 5000 oficerów. Jeńców z Kozielska zamordowano w Katyniu (4421 osób).

W Starobielsku - miasteczko na Ukrainie na południowy- wschód od Charkowa, gdzie zorganizowany był obóz dla polskich oficerów zawodowych i rezerwistów. Jeńców Starobielska zamordowano w Charkowie, 1,5 km od wioski Piatichatki (3820 osób).

W Ostaszkowie - monastyr położony na wyspie jeziora Seliger na północ od Tweru. Znajdował się tam obóz jeniecki dla policjantów, sędziów, prokuratorów, żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza w liczbie około 6 400 osób. Zwłoki pomordowanych w Twerze wywieziono ciężarówkami do lasu w Miednoje (6311 osób). Na powierzchni 1,7 ha zlokalizowano 25 zbiorowych mogił. Obóz w Ostaszkowie był największym obozem specjalnym, podległym Zarządowi ds. Jeńców Wojennych NKWD.

Ponadto w więzieniach zachodnich obwodów sowieckiej Ukrainy i Białorusi zamordowano 7305 polskich jeńców wojennych. Dla nich grobów i cmentarzy zbudować się prawdopodobnie nie da.

Latem 1941 roku na mocy porozumienia rządowego ZSRR i rządu Sikorskiego gen Władysław Anders organizował armię polską w ZSRR. W styczniu 1942 roku Armia ta została przemieszczona do azjatyckich republik ZSRR - Uzbeckiej, Kazachskiej i Kirgiskiej. Panowały tam wyjątkowo niekorzystne warunki klimatyczne i złe warunki sanitarne: zimą - deszcze, przenikliwe wiatry, śnieg i mrozy, szczególnie w rejonach podgórskich, wiosną - komary malaryczne, latem - upały i brak wody. Epidemie tyfusu, malarii i dyzenterii dziesiątkowały osłabionych i wygłodzonych ludzi. Śmiertelność wśród ludności polskiej była ogromna. W republikach południowych od lutego do końca sierpnia 1942 roku zmarło ponad 3100 żołnierzy. Wśród osób cywilnych, skupionych wokół jednostek, śmierć zebrała jeszcze większe żniwo. Niektórzy historycy podają liczbę 10 tysięcy osób. W okresie PRL grobami i cmentarzami tam zmarłych Polaków nikt się nie interesował. Dopiero w roku 2001 władze polskie na mocy porozumień dwustronnych zorganizowały w Uzbekistanie 11 cmentarzy polskich (około 2500 zmarłych), a w Kazachstanie 2 cmentarze. Szacuje się, że w pozostałych byłych republikach ZSRR pochowanych jest około 600 osób. Nie wszystkie miejsca pochowania udało się zlokalizować, nie wszystkie nazwiska ustalić. Szefostwo Duszpasterstwa Armii prowadziło tylko księgę zgonów żołnierzy, zgony osób cywilnych w większości nie były rejestrowane. Po tych, którzy zmarli, zanim dotarli do wojska, zaginął wszelki ślad. Dlatego też podjęto uwieńczone powodzeniem starania o postawienie jesienią 2001 roku w centrum Taszkentu pomnika ku czci wszystkich Polaków - żołnierzy armii gen. Andersa i osób cywilnych, zmarłych i pochowanych na terytorium Uzbekistanu. Napis w językach polskim i uzbeckim brzmi: W HOŁDZIE TYSIĄCOM POLAKÓW ŻOŁNIERZOM ARMII POLSKIEJ NA WSCHODZIE GEN. WŁADYSŁAWA ANDERSA I OSOBOM CYWILNYM BYŁYM JEŃCOM WIĘŹNIOM SOWIECKICH ŁAGRÓW ZMARŁYM W 1942 R. SPOCZYWAJĄCYM W UZBECKIEJ ZIEMI CZEŚĆ ICH PAMIĘCI.
                                

Cmentarz w Iranie. W 1942 roku Armia gen. Władysława Andersa ewakuowała się do Iranu. Choroby w dalszym ciągu dziesiątkowały armię i ludność cywilną jej towarzyszącą. W Iranie, w latach 1942-1944, zmarło z chorób i wycieńczenia ponad trzy tysiące Polaków, byłych więźniów sowieckiego gułagu i zesłańców w ZSSR.

 





Cmentarz wojenny w miejscowości Lenino.
Tu, pod miasteczkiem Lenino, w dniach 12 i 13 października 1943 roku
I Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki zorganizowana
w obozie polowym w Sielcach nad Oką, dowodzona przez gen. Zygmunta Berlinga przeszła chrzest bojowy - stoczyła historyczną bitwę, przełamała obronę nieprzyjaciela, wykrwawiła się, poniosła olbrzymie straty, przez co została wycofana z walki. Na tablicach cmentarza wojennego w Lenino umieszczono ponad 1000 nazwisk poległych i zaginionych w tej bitwie żołnierzy Pierwszej Dywizji.

Na ziemi norweskiej spoczywa wielu Polaków poległych
i zmarłych w Norwegii w czasie wojny. Ciała poległych polskich żołnierzy w 1953 r. ekshumowane i przeniesione na trzy cmentarze: Hakvik k. Narviku, Trondheim oraz Vestre Gravlund
w Oslo. Ponadto kilka polskich grobów wojennych znajduje się na cmentarzu w Narwiku i dwa polskie groby w Stord k. Bergen. Polacy wcieleni do armii niemieckiej zmarli przed wyzwoleniem zostali pochowani jako niemieccy żołnierze. Ich groby odnaleźć można pomiędzy 11.492 niemieckimi grobami wojennymi na cmentarzach Narwiku, Botten, Trondheim, Bergen
i Alfaset k. Oslo.

Z ziemi włoskiej do Polski. Polski Cmentarz Wojenny pod Monte Cassino powstał na przełomie 1944 i 1945 r., według projektu architektów Hryniewicza i Skolimowskiego. Zbudowano go na płaskim odcinku terenu pomiędzy Monte Cassino i wzgórzem "593", a więc w miejscu najbardziej wymownym. To właśnie tamtędy szły główne natarcia 3. Dywizji Strzelców Karpackich. Uroczyste oddanie nastąpiło 1 września 1945 r. Zbudowali go żołnierze, uczestnicy bitwy. Spoczywa na nim 1051 poległych żołnierzy Rzeczypospolitej wszystkich narodowości (Polaków, Białorusinów, Ukraińców i Żydów) wyprowadzonych przez Władysława Andersa z "nieludzkiej ziemi", z sowieckich obozów koncentracyjnych Archipelagu Gułag.

Generał Władysław Anders, który zmarł w 1970 r. w Londynie, w swej ostatniej woli prosił, by być pochowanym wśród swoich żołnierzy pod Monte Cassino. Jego grób stanowi dziś centralny punkt cmentarza.

Cmentarz żołnierzy II Korpusu pod Monte Cassino po odzyskaniu niepodległości przez Polskę jest jednym z najważniejszych miejsc pamięci narodowej. Polacy nie zapominają o poległych pod Cassino żołnierzach. Znicze są zawsze zapalone, setki krzyży ozdobiono różańcami. Cmentarz polskich żołnierzy ozdabia także sentencja: "Przechodniu powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni w jej służbie".

Poza Monte Cassino we Włoszech są jeszcze 3 polskie cmentarze wojenne.

W Loretoo, gdzie pochowanych jest 1080 żołnierzy, w Bolonii - 1416, i w Casamassimo - 429 zmarłych w szpitalach na skutek odniesionych ran.

W bitwie pod Tobrukiem Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich dowodzona przez gen. Kopańskiego straciła 109 żołnierzy pochowanych na cmentarzach Tobruka.

W Bredzie w Holandii pochowani są żołnierze gen. Stanisława Maczka, dowódcy I Brygady Pancernej, która wyzwoliła to miasto. Sam dowódca, podobnie jak Władysław Anders, zmarły w 1994 r w wieku 102 lat w Edynburgu w Szkocji, pochowany został na własną prośbę wśród swoich żołnierzy w Bredzie.

W bitwie pod Arnhem w 1944 r. polska 1. Samodzielna Brygada Spadochronowa straciła 342 ludzi (w tym 93 poległych), podobne straty poniosły również jednostki amerykańskie. Ogółem w całej operacji "Market Garden" zginęło, zaginęło lub zostało ciężko rannych 17 tys. żołnierzy alianckich.

Są jeszcze inne miejsca, gdzie spoczęły ciała poległych polskich żołnierzy. Oni nie mają swoich cmentarzy. Ich pochłonęły wody mórz i oceanów. Mam na myśli marynarzy polskich, walczących w czasie II wojny światowej na wszystkich morzach
i oceanach świata.

 

                                                                                                Hieronim Woźniak

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.