Nad Sołą i Koszarawą - nr 20 (219) - 15 Października 2007

|poprzedni artykuł|  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|

 

Kącik poetycki

 Zemsta za klęskę

0 tym mordzie opowiadał ojciec
Kiedy skończyłem już szesnaście lat
- dlaczego nie mógł temu zapobiec
Amerykański uzbrojony brat

Czyżby w U S A bali się Gruzina
I jego ogromnego wąsiska
Do tego jeszcze zabójcy mina
Mówiono że śmierć mu z oczu błyska

Może zemścił się szybko i srodze
Za przegraną bitwę przed Warszawą
Albo Hitler radził mu po drodze
Że ta porażka jest mu niesławą

Stalin chciał aby rosyjska ziemia
Skryła dwadzieścia dwa tysiące ciał
Polskiego żołnierza już bez mienia
Albo Najwyższy o nas zapomniał

Ruska obłuda światu wmawiała
Że Polaków wymordował Hitler
Przecież dla przyjaciół to niesława
Choć Niemcy również byli bez barier

Też tak mówiła nauka historii
W prosowieckiej Polsce lub milczała
Wcale mnie teraz bardzo nie dziwi
Taki prikaz dostała Warszawa

Zalecał wygłaszać o Moskalach
Pochwały bo wygnali nam Niemców
Był i zakaz milczenia o katach
Którzy zabili w Katyniu jeńców

Myślę Najwyższy i Dobry Boże
Że umieściłeś duszę Gruzina
Po jego odejściu aż w Tartarze
Niech cierpi bo wielka była wina

18 wrzesień 2007 Jan Słapa

Seriale

Splątane ludzkie losy
jak ściegi w wyszywance,
a miłość i nienawiść
przedziwne wiodą tańce.
Snują się wątki życia
przygody i ekscesy
i wciąż i wciąż banały
komunały i frazesy.
Gadanie i paplanie
i ciągle puste słowa
labirynt zdań głupawych
i -jakże drętwa mowa.
Milion ciekawych oczu
spogląda w ekran skrycie
a nie wie, że najlepszy
serial to
własne życie!!!

                                       Barbara Gulgowska

 

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.