Nad Sołą i Koszarawą - nr 20 (219) - 15 Października 2007

|poprzedni artykuł|  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|

 
 
Nie samą nauką...

Nie samą nauką żyją uczniowie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Zarzeczu. Już w drugim tygodniu nauki w nowym roku szkolnym, w dniach 13-14 września 2007 roku naszą szkołę odwiedzili goście z Dolnego Kubina. Uczestniczymy bowiem w projekcie "Ocalić od zapomnienia", który skierowany jest do dzieci, młodzieży oraz nauczycieli z terenu powiatu żywieckiego i powiatu Dolny Kubin.

Projekt dofinansowany jest ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego INTERREG III A POLSKA - REPUBLIKA SŁOWACKA.

Region przygraniczny Polski i Słowacji jest bardzo urozmaicony pod względem krajobrazowym i kulturowym: budownictwo, gwara, stroje ludowe, zwyczaje, muzyka, szeroko rozumiana twórczość ludowa - to elementy, które warto sobie wzajemnie zaprezentować.

Możliwość takiej wzajemnej prezentacji mieliśmy właśnie w połowie września br., kiedy to odwiedzili nas słowaccy koledzy. W piątkowe przedpołudnie przyjechała do naszej szkoły grupa uczniów wraz z opiekunami. Przywitaliśmy ich uroczystym apelem i zaprezentowaliśmy krótki program artystyczny, który, sądząc z oklasków, podobał się gościom. Chcieliśmy pokazać im ciekawe miejsca naszego regionu.

Dlatego wybraliśmy się na wspólna wycieczkę na górę Żar. Autokar zawiózł nas do Międzybrodzia Żywieckiego. Wagonikiem wyjechaliśmy na szczyt góry. Piękna pogoda, która tego dnia wyjątkowo dopisała, umożliwiła podziwianie wspaniałych widoków. Goście zafascynowani byli "jeziorem" znajdującym się na szczycie góry. Mieliśmy możliwość podziwiania lotniarzy, którzy korzystali z dobrych warunków pogodowych. Obejrzeliśmy także z bliska szybowce na pobliskim lotnisku. A przed nami była kolejna tego dnia atrakcja: zwiedzanie Elektrowni Szczytowo-Pompowej Porąbka-Żar. Obejrzeliśmy film przedstawiający historię budowy tego obiektu, a potem weszliśmy do wnętrza elektrowni. Liczby, które podawał nam przewodnik zapierały dech w piersiach: setki metrów, tysiące ton betonu, kilkaset megawatów mocy, szybkość uruchamiania, świadomość, że jesteśmy "w środku góry"… to było niesamowite!

Po powrocie do szkoły czekała nas następna wspólna atrakcja: ognisko i zabawy integracyjne przy akompaniamencie kapeli góralskiej. Nauka tańca i przyśpiewek góralskich przypadła nam bardzo do gustu. Mieliśmy coraz mniej trudności we wzajemnym zrozumieniu się. Okazało się, że słowaccy koledzy doskonale radzą sobie z naszym folklorem.

Sobota przeznaczona była na wspólne zajęcia typu warsztatowego. Pracowaliśmy w dwóch grupach: jedni zajmowali się lepieniem z gliny i przygotowaniem ceramiki, druga grupa uczyła się robić piękne kwiaty z bibuły. Po południu koledzy z Dolnego Kubina pojechali do Żywca. Z zainteresowaniem zwiedzili muzeum i pospacerowali po parku. Naszym gościom podobało się także bardzo Muzeum Browaru w Żywcu. Byli pod wrażeniem tego, co można tam zobaczyć.

Z żalem rozstawaliśmy się z naszymi gośćmi. Mamy nadzieję, że to spotkanie przyczyni się do lepszego poznania i pogłębienia wiedzy naszych partnerów z zakresu kultury i historii polskiej części Euroregionu Beskidy. Będziemy kontynuować zawarte znajomości i przyjaźnie. Okazją do tego będzie nasza wizyta w Dolnym Kubinie, która planowana jest na początku października 2007 roku.

Małgorzata Rozumek

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.