Wyprawa konna górskimi szlakami
8 września, sprzed Urzędu Gminy w Węgierskiej Górce, wyruszyło czterech jeźdźców - żegnanych przez władze gminy oraz bliskich i znajomych.
Jeźdźcy ci to: Edward Pawlus z Cięciny, Tomasz Janota z Węgierskiej Górki, Bogdan Gardas z Rycerki i Michał Kufel z Lipowej. Wyprawa ma trwać 2 tygodnie i przebiegać częściowo szlakiem tzw. Karpackim, a częściowo szlakiem, który chcą wytyczyć sami jeźdźcy. Wyruszają z Węgierskiej Górki do Korbielowa, następnie na Jabłonkę, Rabkę i chcą dotrzeć aż do Wołosatego w Bieszczadach. Trasa liczy ok. 600 km. Wyprawa ta ma rozpropagować tego rodzaju "wycieczki" i wypromować Beskid Żywiecki,
z którego pochodzą jeźdźcy. Trasa jest ciężka, zwłaszcza, że jeźdźcy większość rzeczy potrzebnych w czasie wyprawy mają ze sobą na jucznym koniu i nie planują zbyt częstych postojów w hotelach czy schroniskach. Zapaleni jeźdźcy planują dalszy rozwój turystyki konnej w Beskidach, zwłaszcza Żywieckim.
Trzeba zaznaczyć, że na wyprawę wybierało się początkowo ok. 20 jeźdźców, jednak większość przestraszyła się tak trudnej wyprawy, nie rezygnując jednak z dalszego uprawiania i rozwijania turystyki konnej w Beskidach.
Wiadomość z ostatniej chwili: Redakcja dowiedziała się, że wyprawa dotarła do Piwnicznej, nie docierając do końca trasy z powodu pogarszających się warunków atmosferycznych, związanych z ostatnimi obfitymi opadami. Jednak zapaleńcy - "Strażnicy Beskidów" planują zrealizować
w następnym roku swój zamiar i wciągnąć do niego jeszcze więcej chętnych.
Tekst i foto: Kazimierz Moskal
|