PIERWSZE GMINNE DOŻYNKI W ŁĘKAWICY
Gmina Łękawica to pięć sołectw: Kocierz Moczczanicki, Kocierz Rychwałdzki, Łękawica, Łysina i Okrajnik. Z nich tylko Łękawica posiada optymalnie dogodne warunki do uprawiania roli. Pozostałe sołectwa, położone na południowym stoku wschodniej części Beskidu Małego, to tereny nadające się bardziej do hodowli kóz i owiec, ale niezwykle atrakcyjne dla turystyki i wypoczynku. Jednak i tu w niedalekiej przeszłości stosowało się uprawę trójpolową. Wielu mieszkańców pamięta, jak orząc ziemię pod ziemniaki, trzeba było za pługiem rękami trzymać skibę kładzioną pod górę. A i żniwa to była czynność, która teraz nie mieści się
w wyobraźni młodego pokolenia. Kosa, ludzie boso na ściernisku i dzieci zbierające pojedyncze kłosy, a potem stawianie kopek (mondeli), zwózka i młocka cepami. Było, minęło.
Teraz żniwa to kombajn, choć są jeszcze tacy, którzy na małym zagonie, a tym bardziej na zboczu, sięgają po kosę i to nie tylko
z sentymentu do tego narzędzia. Na wsiach częściej się słyszy warkot kosiarki niż klepanie kosy. A kto to jeszcze umie? Kto, choćby na pamiątkę, trzyma w domu cepy? Dobrze, że jest okazja przypominać dawniejszy i teraźniejszy trud rolnika, że mówi się
o dzieleniu chlebem, którego teraz jest wielki wybór. Jednak żaden tak nie smakuje, jak ten, który w sobotnie popołudnie upiekła mama w domowym piecu, posmarowała świeżym masłem - prosto z maśniczki i przyniosła dziecku na pastwisko. Takie wspomnienia i przemyślenia kojarzą mi się w czasie każdych Dożynek, czyli Święta Plonów.
Gminne Dożynki w Łękawicy zorganizowano pierwszy raz. Były już powiatowo-gminne w 2004 roku, ale w innych warunkach.
W niedzielę, 2 września 2007 roku, barwny korowód dożynkowy udał się do kościoła parafialnego p.w. św. Michała Archanioła, aby uczestniczyć w Mszy św. dziękczynnej pod przewodnictwem ks. kan. Jerzego Smalcerza - tutejszego proboszcza.
Na czele korowodu do i z kościoła maszerowała kompania druhów OSP, z orkiestrą i pocztami sztandarowymi. Starostowie,
a byli nimi dostojni rolnicy Krystyna Mrózek i Marian Mrózek nieśli okazały bochen chleba, aby już poświęcony, przekazać gospodarzowi Gminy, Wójtowi Stanisławowi Baczyńskiemu. Stało się to
w części uroczystości zwanej "wieńcową", którą zorganizowano
w nowym amfiteatrze, funkcjonującym od 14 października 2006 roku.
Licznych gości, wśród nich Posłów RP, przedstawicieli władz samorządowych powiatu, gminy, sąsiednich gmin, a także wojska, policji, OSP oraz wielu sponsorów, wraz z Wójtem powitał Bronisław Stachura - Przewodniczący Rady Gminy Łękawica. Byli też przedstawiciele zaprzyjaźnionej gminy Vavrećka ze Słowacji. Miłych gości obdarowano stosownymi upominkami, jakimi były dożynkowe bochenki chleba. Dziękując za to, Przewodniczący Rady Powiatu Stanisław Zontek, pogratulował władzom i mieszkańcom Gminy dotychczasowych osiągnięć, które są wynikiem trudu i znojnej pracy mieszkających tu ludzi. Życzył, by nie brakowało nikomu chleba, co można osiągać poprzez zamiłowanie do trudnej pracy, wrażliwość i chęć wzajemnej pomocy.
Organizatorzy zadbali i starannie przygotowali oprawę muzyczną imprezy. W części wieńcowej wystąpiła grupa śpiewacza CONVIVA, której należą się duże brawa za postępy wokalne, jakich dokonała w ciągu roku. Z uznaniem i radością podziwiano też występy, przyśpiewki i tańce uroczych maluchów, którzy niedawno zaczęli, a już dużo umieją. Na uznanie zasługuje też słowacki zespół ORAVAN, szczególnie jego grupa uroczych tancerek. Rozpoczęcie imprezy ogłaszał i nad jej przebiegiem czuwał niezawodny wodzirej Andrzej Maciejowski.
Poza rozrywką przygotowano pokaz młocki pszenicy prawdziwymi cepami. Czwórka młócących wprawiła w nostalgię starszych, a w podziw młodzież. Jak przystało na dobrych gospodarzy - na zakończenie zaprosili gości na biesiadę.
Józef Pszczółka
|