Kącik kulinarny
Wojciech Charewicz - dziennikarz Gazety Olsztyńskiej, redaktor naczelny "Naszego Mazura" w Szczytnie. Z zamiłowania - kucharz, szachista, myśliwy i podróżnik. Fanatyk kuchni tradycyjnej. Mistrz Polski w grillowaniu ryb z 2001 roku.
W 2005 roku wicemistrz edycji regionalnej Festiwalu Kuchni Polskiej - Kuchnia Warmii i Mazur. 11 czerwca 2006 roku,
w mistrzostwach Warmii i Mazur w Starych Jabłonkach, wśród kucharzy zawodowych, zdobył: pierwszą nagrodę publiczności, pierwszą nagrodę za potrawę z ryb i pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej. W 2007 roku pierwsza nagroda publiczności. Jego potrawy: pstrąg faszerowany z grilla, biała kiełbasa z dzika, węgorz wędzony patroszony bez rozcinania skóry i filet z sandacza w pleśniowym serze, zdobyły specjalne certyfikaty kulinarne.
Kilka lat temu trafiłem służbowo na Żywiecczyznę. Wracam do tych ślicznych okolic co roku. Mam dziś tu rodzinę w Jeleśni i przyjaciół serdecznych: w Żywcu, Sopotni, Pietrzykowicach, Węgierskiej Górce, Gilowicach, Rychwałdzie... Od września zapraszam czytelników dwutygodnika "Nad Sołą i Koszarawą" do przygody w kuchni. Do zabawy kulinarnej i do wymiany doświadczeń.
Grilowanie w sierpniu i wrześniu zawsze pachnie mi pieczonym ziemniakiem i palonymi łętami. Właśnie zapach palonych łętów snuł się po polach i opłotkach. I wywoływał jesienną nostalgię. Dziś, kiedy wykopki wyglądają inaczej, nie widać już na polach ognisk. Lubię wrzucić jesienią, na rozgrzane węgle - łodygę ziemniaczaną, by wywołać obrazy z dzieciństwa.
Wzorując się na wątróbce drobiowej smażonej na maśle oraz na śliwkach suszonych, zawijanych w boczek i pieczonych w piekarniku, przygotowałem coś nowego z grilla. Na koniec dodałem jabłko pieczone, przyprawione cukrem i cynamonem. Rzecz jest nie tylko smaczna, ale i pięknie wygląda, i pachnie znakomicie. Poza tym potrawa tania i prosta w przygotowaniu. Zepsuć ją można jedynie w przypadku przepieczenia wątróbki, która zamiast różowa w środku, będzie wtedy ciemna, a w smaku gorzkawa.
Składniki na 6 porcji
- 1 kg wątróbek z kurczaków
- 25 dkg boczku wędzonego (jeśli akurat nie mam to używam surowego)
- 10 dkg wędzonych śliwek (używam kalifornijskich)
- 6 kwaskowatych jabłek
- 1/4 szklanki cukru
- 1 łyżeczka sproszkowanego cynamonu
- 1 łyżka roztopionego masła extra
- wykałaczki namoczone w wodzie (by nie paliły się na ruszcie) do spinania
Przygotowanie
Wątróbki oczyszczam z błon, płuczę w zimnej wodzie i osączam na durszlaku.
Z jednej wątróbki po rozcięciu mam zwykle dwa zgrabne płaty. Śliwki kroję wzdłuż na 2 lub 3 części, a boczek w cienkie płaty. Teraz robię roladki: biorę płat wątróbki i kawałek śliwki. Zawijam to w płat boczku i spinam wykałaczką. I tak do wyczerpania składników. Jabłka przecinam na połówki i wybieram ze środka gniazda nasienne. Powierzchnię przecięcia skrapiam masłem, posypuję cukrem i odrobiną cynamonu.
Grillowanie
Kiedy ruszt bardzo gorący, układam na nim połówki jabłek powierzchnią przecięcia do góry. Grill zamykam. Piekę, aż jabłka zmiękną, a na powierzchni cukier zacznie się karmelizować na brąz. Wtedy na ruszt wędrują roladki z wątróbek na 3-5 minut. Kiedy wątróbka i boczek zaczną się rumienić, smaruję resztą masła, i po minucie zdejmuję z rusztu. W tym momencie są najsmaczniejsze.
Ps. Śliwki kalifornijskie nadają tej potrawie i słodyczy, i dymnego zapachu. Natomiast pieczone jabłka, wspaniałej, łagodnej słodyczy złamanej cynamonem. Wszystko razem tworzy fantastyczną kompozycję smakowo-zapachową. Szczerze polecam.
Wojciech Charewicz
|