KURS HAFTU NA TIULU
Tu gdzie w zielonej dolinie
Rzeka Soła z Jeziorem Żywieckim bierze ślub,
Tu leży miasto nasze -
Malowniczy Żywiecki Gród.
Piękny jest nasz Żywiec stary,
Zamek, Fara, park, dzwonnica.
Wszystko każde oko cieszy
I pięknem zachwyca.
Tu napój złoty, perlisty
Co dobrze smakuje
I niejedno podniebienie
Nim się delektuje.
Są jeszcze na tej ziemi
Inne cuda rozmaite,
Ale jedno jest niepowtarzalne -
Co żmudnej pracy jest szczytem.
To strój Żywczan,
Z niego miasto słynie i piękne Beskidy.
To strój miejski, wspaniały,
Jakże bogaty i jak urokliwy!
Dumni są Żywczanie
Ze stroju swojego,
No bo żadne miasto Polski
Nie ma tak pięknego!
Strój wspaniały, dworski.;
Czepiec złotem błyska,
Koroneczki, hafty, wstążki...
Kolorami tęczy tryska.
Słynie Żywiec swym folklorem,
Słynie tradycją wieków okolica
I haftem przebogatym,
Który nawet Flamandów zachwyca.
Jest ktoś, komu dziękować wypada,
Że szanuje tradycję i folklor wspaniały
I dąży, aby Żywcowi przysparzać
Splendoru i chwały.
Dzięki od nas dziś dostaje -
Pan Dyrektor MCK-u: Regel Marek
Za to, że umożliwił organizację
Kursu dla hafciarek.
Pani Władzi Klinowskiej
Składamy też dzięki,
No bo organizacja kursu
Wyszła spod Jej ręki.
Z zapałem i chęcią wielką
Do nauki zabrały się Panie,
By wykonać pilnie
Niełatwe zadanie.
Jak jednak haftować,
Gdy brakuje niezbędnego
Do tej pracy twórczej
Tiulu bawełnianego?
I chyba Opatrzność
Nad nami czuwała,
Że malarza z dalekiego Rzymu
Do Żywca przysłała.
To mistrz pędzla, Pan Gino Cambi,
Włoski artysta wspaniały,
Załatwił nam tiul z bawełny,
Byśmy pięknie haftowały.
I tak już bez przeszkód
Bez stresu żadnego,
Wzięły się do pracy Panie
By dokonać czynu wspaniałego.
Kurs nasz zaś prowadzi
Świetna Instruktorka,
Która uczy nas jak ma wyglądać
Delikatna Żywiecka koronka.
Pani Danusia Jagoszowa
Cierpliwie tłumaczy, jak sobie poradzić,
By w maleńkich oczkach tiulu
Równo nitki poprowadzić.
Aby nas zadziwić, Pani Danusia -
Przyniosła chusty stuletniej kawałek.
Pokazała kunszt i twórcze pomysły
Oraz sprawne palce naszych prababek.
Jak mgiełka poranna,
Jak wiaterek wiosną,
Tak w rekach hafciarek
Piękne wzorki rosną.
Zebrały się Panie w TMZŻ-cie
Z miasta i okolic,
By haftować się nauczyć,
By w tradycji i historii miasta się podszkolić.
A tak przy okazji, Pani Władzia pokazuje
Jak palemki wielkanocne tworzyć,
Jak je upiąć zgrabnie
I kwiatkami przyozdobić.
Jak pisanki i kraszanki pomalować,
Jak z bibuły wyczarować cudeńka,
Pokazuje i cierpliwie uczy
Przemiła Ostrowska Gosieńka.
Nie tylko na tiulu haftować
Panie są gotowe,
Jeszcze od Eli się uczą wyszywać
Hafty krzyżykowe.
Co się jednak stało
Z naszymi hafciarkami,
Że w dojrzałym wszak wieku
Zaczęły się bawić laleczkami?
Wszystko za sprawą naszej instruktorki,
Która Panie zachęciła
I w tematykę kursu
Ten zakres prac nam wprowadziła.
Tak więc szyją Panie chusty, kaftaniki,
A wszystko to dla lalek,
By powstał zbiór bogaty
Przepięknych Żywczanek.
Miło czas spędzamy,
Pięknie się bawimy
I przyjemne z pożytecznym
Skutecznie łączymy.
Dziękujemy Towarzystwu Miłośników Żywca,
Że podwoje i lokum dla nas otworzyło
I w wspaniałej atmosferze
Nam się szkolić pozwoliło.
Dzięki dla Żywczaków z Przedszkola nr 8,
Którzy ochoczo do nas przybyli
I zakończenie naszego kursu
Występami uświetnili.
Cieszmy się i bijmy brawo,
Że to dzięki małym entuzjastom
Folklor i tradycja Żywczan
Nigdy nie zagasną.
Kurs się kończy, Panie i Panowie,
Tworzone w mozole prace
Znalazły się dzisiaj
Na wystawy stole.
Przedstawiamy nasze "dzieła",
Byście Drodzy Goście Mili,
Oglądając nasze prace
Przychylnie je ocenili.
I na tym już koniec
Krótkiej historii kursu.
Zapraszamy do oceny prac
I do twórczego, myślę, dyskursu !!!
Żywiec, 9 maja 2007 rok
Mieczysława Jura
Na zakończenie kursu zaprosiliśmy licznych gości, którzy mieli okazję zwiedzić wystawę prac, podziwiać występy dzieci z Przedszkola Nr 8 i wysłuchać relacji z przebiegu kursu napisanej wierszem przez jego uczestniczkę Mieczysławę Jurę. Kurs trwał 60 godzin, a brało w nim udział 20 uczestniczek, wśród których były też młode nauczycielki, co daje nadzieję na zachowanie pokoleniowej tradycji. Absolwentki otrzymały Certyfikaty potwierdzone przez organizatorów, którzy już teraz planują kolejny kurs w październiku. Są jednak trudności z nabyciem tiulu. Pan Gino Cambi z Włoch zdobył dla nas
11 metrów tiulu o wielkości oczek 1 x 3 mm. Ten został zużyty przez kursantki. Potrzebna też jest nić "bawełniczka", a z powodu jej braku haftowano muliną. Bądźmy dobrej myśli, że uda się pokonać trudności. Wdzięczne za dotychczasową, mamy nadzieję na dalszą pomoc ze strony TMZŻ i MCK w Żywcu.
Tekst: Danuta Jagosz, foto: Józef Pszczółka
|