Kącik poetycki
Wiślański orzeł
Adamie wspaniały orle z Wisły
O sile kondora i odwadze
W marcowe święto duchy cię niosły
Każdy Polak miał cię na uwadze
Na bardzo długiej skoczni w Planicy
Nie dałeś szans żadnemu z rywali
Leciałeś w dół z siłą błyskawicy
Liczni skoczkowie ci zazdrościli
Puchar Świata czwarty raz zdobyty
W nieprzeciętnym i mistrzowskim stylu
Budzi u mnie dla ciebie zachwyty
Choć dobrych skoczków było wielu
Już w Oslo blisko byłeś tragedii
Urzeczony przez samego Eola
Który nie czuł do ciebie sympatii
Złośliwa tam była jego rola
W Planicy wciąż bez skrzydeł Ikara
Płynąłeś na skokówkach daleko
Urosła do ciebie moja wiara
Wiem - na treningu nie bywa lekko
Życzę ci być w wyśmienitej formie
Do przyszłej zimowej olimpiady
Niech stwierdzą inne ludy bezspornie
- że Małyszowi nikt nie da rady
25 marzec 2007
Jan Słapa
26 MAJA - DZIEŃ MATKI
Mamo!
Tak szybko odeszłaś od nas.
Pozostało tyle niezadanych pytań,
pozostało tyle niedopowiedzianych słów.
Mija za nowiem nów,
mijają miesiące, lata...
pozostają wspomnienia,
a w nich rodzinna tkwi chata,
przeżyte dni i święta. Pamiętam!
Z fotografii patrzą na mnie Twe oczy,
powoli czas się toczy. Ileż to lat!
A w którąkolwiek popatrzę popatrzę stronę
i jakąkolwiek spojrzę stronę,
niebo wciąż widzę rozgwieżdżone.
I marzę o tym - marzę, marzę,
że się spotkamy w innym,
w e-ntym wymiarze. Mamo!
Barbara Gulgowska
|