O znaczkach pocztowych w Klubie Osiedlowym w Żywcu
Kierując się takim powiedzeniem przyjąłem zaproszenie wychowanków i wolontariuszy Klubu Osiedlowego Miejskiego Centrum Kultury przy ul. Jana 10 w Żywcu, na nietypowe spotkanie. Nietypowe, bowiem wielu uważa, jakoby zbieranie znaczków pocztowych było anachronizmem. Można tak myśleć o ile ograniczymy się tylko do ilościowego ich zbierania. Warto jednak wczytać się w treść znaczka. Przekonamy się, że to co traktujemy jako papier wartościowy przeznaczony do uiszczania z góry opłaty pocztowej za doręczenie listu, jest dziełem sztuki, mini plakatem z bogactwem informacji. Nabierzemy przekonania, że znaczek: uczy, bawi, wzbogaca wyobraźnię i pomaga poznawać świat. Znaczek posiada takie podstawowe cechy jak: nazwę emitenta (kraj), cenę i rysunek. Nazwa emitenta to oryginalna nazwa państwa wydającego znaczek.
O ile napis MAGYAR POSTA lub ISLAND nie sprawia trudności w rozpoznaniu kraju (Węgry, Islandia), to już SHQIPERIA czy HELVETIA (Albania, Szwajcaria) nie są tak łatwo rozpoznawalne. Młodzi ludzie mogą też nie wiedzieć, że istniały państwa mające na swych znaczkach napisy DDR czy CCCP (Niemiecka Republika Demokratyczna, Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich). Wydawano tam dużo znaczków, często o treściach propagandowych.
Drugi element znaczka - cena, pozwala nam poznać jednostkę monetarną emitenta. Lek, lew, lej (bani), lir, hrywna, to takie obce nazwy, a jednak blisko nas istniejące monety (Albania, Bułgaria, Rumunia, Włochy, Ukraina). Najwięcej informacji daje nam rysunek znaczka wraz z zamieszczonym na nim opisie rysunku. Można przyjąć, że na znaczkach przedstawiano już wszelką tematykę, od sławnych postaci, poprzez dzieła sztuki, zabytki, sport, bajki
i przyrodę do tematyki kosmicznej. A jednak Poczta Polska zaskoczyła nas końcem 2006 roku wydając 26 znaczków o tematyce Polskie abecadło. Zobrazowano go za pomocą przedmiotów kojarzących się z poszczególnymi literami, posługując się artystyczną wyobraźnią. Może nadszedł czas, aby zamiast pisania liter np.: NSiK naklejać znaczki? Koszt 1,80 zł, a zabawa wyjątkowa. Warto próbować.
Takich prób na spotkaniu
w Klubie nie robiono. Tam zapoznano słuchaczy z historią i funkcjonowaniem poczty, historią znaczka i zasadami kolekcjonerstwa. Dzień 18 października 1558 roku, jako początek poczty
w Polsce, podobnie jak 6 maja 1840 roku, kiedy ukazał się pierwszy znaczek na świecie, zapewne pozostaną w pamięci słuchaczy. Podobnie jak historia znaczka nr 1 w Polsce, wydanego
1 stycznia 1860 roku w Warszawie w zaborze rosyjskim. Polski napis ZA ŁÓT KOP 10 i biały orzeł tłoczony na znaczku z carskim dwugłowym orłem, to dowód patriotyzmu. Nic więc dziwnego, że po upadku Powstania Styczniowego, car w kwietniu 1865 roku zakazał używania owego znaczka. To jeszcze jeden dowód, że przez filatelistykę można zdobywać i utrwalać wiedzę historyczną. Na znaczkach o tematyce przyrodniczej można poznawać wszelkie gatunki flory i fauny, gdyż w opisie znajdziemy nazwę łacińską pokazanego osobnika, jak przedstawiono powyżej na znaczkach Albanii i Węgier.
O zainteresowaniu filatelistyką świadczą liczne pytania zadawane przez uczestników: o sposoby pozyskiwania znaczków do kolekcji, o korzyści
z "inwestowania" w znaczki, a nawet o sławne rarytasy filatelistyczne. Padające w odpowiedziach ceny MAURITIUSÓW, a nawet "Polski 1" mogły spowodować zawrót głowy nawet u dorosłych uczestników spotkania. Natomiast kompletowanie znaczków na temat SŁAWNI POLACY lub np.: POLSCY NOBLIŚCI, nie powinno przysparzać trudności i wymagać wielkich nakładów finansowych. Trzeba jednak pamiętać, że do tego poza znaczkami potrzeba co najmniej kart pocztowych i kasowników na ten sam temat. Ktoś, kto chce kompletować aktualne wydawnictwa Poczty Polskiej wyda zaledwie tyle ile przeciętny palacz na papierosy, nie tracąc zdrowia, a doznając relaksu.
To pożyteczne spotkanie zostało zrealizowane dzięki inicjatywie Władysławy Klinowskiej, osoby wyjątkowo aktywnej i pracowitej. Satysfakcję ze spotkania miał też niżej znaczkami podpisany.
Józef Pszczółka
|