Opłatek u Podhalan
W niedzielę 28 stycznia w Ciścu odbył się tradycyjny "Opłatek" Związku Podhalan - Oddziału Górali Żywieckich w Milówce. Współorganizatorami uroczystości byli: Parafia Rzymsko-Katolicka
w Ciścu, Ochotnicza Straż Pożarna w Ciścu, Dyrekcja Szkoły Podstawowej w Ciścu, Koło Gospodyń w Ciścu i Urząd Gminy
w Węgierskiej Górce.
Uroczystość składała się z dwóch części: Mszy św. w kościele parafialnym pw. Maksymiliana Kolbego w Ciścu oraz uroczystego obiadu w Szkole Podstawowej. Msza św. odprawiana przez kapelana Związku Podhalan księdza Władysława Zązla w otoczeniu proboszczów z sąsiednich parafii oraz duchownych z odległych nieraz miejscowości m.in. z Ludźmierza miała bardzo podniosły charakter. Powagi uroczystości nadawały też poczty sztandarowe Związku Pdhalan z Milówki, Szczawnicy, Łącka i Oświęcimia. W uroczystości uczestniczyły też władze gminne Węgierskiej Górki i Rajczy oraz wielu zaproszonych gości m.in. Prezes IPN z Katowic S. Sikora, przybyli też górale z Czech i Słowacji.
W czasie uroczystej mszy piękną homilię w gwarze góralskiej wygłosił ksiądz Jan, w której zwracał uwagę na wolność i odpowiedzialność człowieka za swoje czyny przed samym sobą.
Na zakończenie przyjęto w poczet Związku Podhalan ponad 20 nowych członków, którzy przysięgali na sztandar przestrzegać kodeksu Organizacji. Wszyscy nowo przyjęci otrzymali też legitymacje związkowe. Wśród nich był też ksiądz Arek Talik, znany pasjonat muzyki góralskiej i założyciel Młodzieżowej Orkiestry Dętej w Żabnicy.
Druga część uroczystości odbyła się w Szkole Podstawowej w Ciścu, w czasie której przy wspólnym obiedzie dzielono się opłatkiem, śpiewano kolędy oraz słuchano występów kapeli "Romanka" z Żabnicy i młodzieży ze Szkoły Podstawowej z Ciśca. Również ksiądz Władysław Nowoobilski opowiedział gościom o trudnościach związanych z budową kościoła w Ciścu i pomocy ks. Kard. Karola Wojtyły, który będąc później papieżem nadal interesował się kościołem w Ciścu.
Maria Płowucha, członek Zarządu Związku Podhalan w Milówce, mieszkanka Soli, tak pisze m.in. w swoim wierszu:
"Były czasy trudne Kościoła stawiania,
lecz umiałeś wybrnąć z każdego zadania.
Starałeś się bardzo, by wszystkim dogodzić,
z podniesionym czołem, możesz dzisiaj chodzić."
Na stolikach przed stołówką rozłożono numery gazety Związku Podhalan i inne książki związane z regionem. Była tam też pozycja Władysława Motyki "Góralski chodnicek Jegomościa Władysława Zązla" z wieloma ilustracjami. 15 stycznia bielska "Książnica Beskidzka" zorganizowała promocję tej książki, którą promowali: autor, który jest viceprezesem Z.G. Związku Podhalan i ksiądz Władysław Zązel, kapelan Związku Podhalan, Oddziału Górali Żywieckich. W ub. roku świętował 40-lecie posługi kapłańskiej, w tym 25 lat "proboszczowania" w Kamesznicy. Ksiądz Zązel z powodzeniem realizuje w swojej parafii zasadę wesel bezalkoholowych wspierając jednocześnie ruch abstynencki [AA].
Należy wyrazić pełne uznanie tak inicjatorom, jak i organizatorom tej pięknej uroczystości. Najlepsze uznanie m.in. dla prezesa Związku Podhalan z Milówki Adama Banasia wyraziła Maria Płowucha. A oto fragment wiersza:
"Prezesie Podhalan przyjm podziękowanie
za twą pracę dla nas i Twoje staranie,
by serce Twoje nie było smutne, żałosne,
lecz zawsze życzliwe, dobre i radosne".
K. Moskal
|