projektowanie stron wwwhttp://www.tenit.com.pl>tworzenie stron www nieruchomościhttp://www.son.com.pl>nieruchomości

Nad Sołą i Koszarawą - nr 3 (202) - 1 II 2007

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|



DZIWNE, A NATURALNE PASJE

Któż z nas czegoś nie zbiera, czegoś nie kolekcjonuje. Są osoby kolekcjonujące samochody, żony czy poroża, ale w tej opowieści nie chodzi o „rogaczy”. Nie chodzi też o zbierających zeznania podatkowe, przechowywane na potrzebę urzędu skarbowego. Kolekcjonerstwo zaczyna się wówczas, gdy zachowujemy jakieś rzeczy na pamiątkę. A robimy to zapewne wszyscy. Najpierw zachowujemy zdjęcia swoje, potem zdjęcia dzieci, wnuków. Zakochani, dłużej lub krócej, przechowują listy miłosne, turyści przechowują widokówki, które niejednokrotnie sami do siebie wysyłają i wszyscy uważają te zachowania za normalne. Normalne między innymi dlatego, że wynikają one z pierwotnych instynktów człowieka. Wyrośliśmy przecież ze społeczeństwa żyjącego ze zbieractwa. Nasi praprzodkowie musieli zbierać wszystko, co było potrzebne do przeżycia, od jagód przez korzonki, aż po opał. My, w których pozostał instynkt zbieracko-poznawczy, możemy oddać się zbieraniu przedmiotów niepotrzebnych. I oddajemy się. I znajdujemy w tym olbrzymią przyjemność albo chociaż możliwość odreagowania codziennych stresów i nawiązania kontaktów. I nie chodzi tu o kontakty intymne. Ta dziedzina „kolekcjonerstwa” nie będzie nas interesować.
Wydana w Norymberdze „Encyklopedia Kolekcjonera” opisuje kilkaset dziedzin zbieractwa, są wśród nich tak popularne jak zbieranie autografów, proporczyków, fajek, filiżanek, młynków, dzwonków czy żelazek oraz rzadsze, jak choćby kolekcjonowanie kajdanek i prezerwatyw (żeby nie było wątpliwości – prezerwatyw nieużywanych).
Za kolekcjonerskie osiągniecie należy uznać zebranie przez szwedzkiego pastora Johana Engvalla ponad stu piećdziesięciu tysięcy guzików! Trudno się dziwić, że pastor uchodził za wyrocznię mody guzikarskiej na Półwyspie Skandynawskim. Ale on nie miał wielkich problemów z przechowywaniem swoich zbiorów w porównaniu choćby z moskiewskim architektem Lwem Antropowem. Antropow to kolekcjoner cegieł. Zebrał ich kilka tysięcy, a najstarsza pochodzi z XI wieku. Że każda jest inna i że architekt ów domu z nich nie wybuduje, to wiadomo. Podobnie jak inny kolekcjoner, dla odmiany z Nowego Jorku, nie będzie wykonywał ogrodzenia ze zbieranych przez siebie drutów kolczastych. Raczej nie chcielibyśmy, by użytek ze swojej kolekcji zrobił sir Thomas Tyrwhitt, ponieważ kolekcjonuje on narzędzia tortur i stryczki. Każdy eksponat ma sporządzony dokładny opis wraz ze szczegółami dotyczącymi zastosowania. Tyrwhitt nie jest oczywiście pierwszą osobą oddającą się makabrycznemu hobby. Znany jest przypadek siedemnastowiecznego kolekcjonera, Francuza - Sansona, który zbierał obrazy przedstawiające sceny morderstw i tortur. Oglądanie kolekcji niewątpliwie pomagało Sansonowi w lepszym wykonywaniu czynności zawodowych, ponieważ był najsławniejszym paryskim katem. Bardzo praktyczny był francuski aktor Sacha Guitry, który popularne hobby, jakim jest numizmatyka, zmodyfikował na numizmatykę ekonomiczną, bo zbierał monety, ale tylko złote.
Numizmatyka to nauka pomocnicza historii badająca monety i niemonetarne środki płatnicze jako źródła historyczne w aspektach: politycznym, kulturowym, gospodarczym, artystycznym i technicznym.
Po takiej definicji trudno nazwać S. Guitry numizmatą. Był jedynie pasjonatą, kolekcjonerem złotych monet. Podobnych jemu zbieraczy jest na świecie znacznie więcej niż prawdziwych numizmatów. Ale chwała jednym i drugim. Historię obiegu pieniężnego na ziemiach polskich dzieli się na cztery okresy według dominujących gatunków pieniądza: denara - mennictwo srebrne z X-XIII wieku, grosza - mennictwo srebrne XIII-XVI wieku, dukata i talara z lat 1528-1794, pieniądza papierowego i metalowego z lat 1794-nadal. W tym ostatnim okresie oddzielne podziały dotyczą pieniędzy w poszczególnych zaborach, w okresie II Rzeczypospolitej i PRL-u.
Bardzo interesujące są też wydania z ostatnich lat. Przedstawiamy niektóre z nich, będące własnością znanego żywieckiego kolekcjonera srebrnych monet - M.A.

      

Nominał 10 zł, metal Ag, stempel lustrzany, kształt wachlarza, masa 14,14 g, nakład 80 tys. szt. Moneta wydana przez NBP 23 marca 2005 roku z okazji Światowej Wystawy EXPO '2005. Projektant Robert Kotowicz.

      

Nominał 20 zł, metal Ag oraz farba: czerwona, żółta, zielona i niebieska. Stempel lustrzany, wymiary 40 x 28 mm, masa 28,28 g, nakład 66 tys. szt. Moneta wydana przez NBP 5 grudnia 2006 roku przedstawia Aleksandra Gierymskiego. Projektant Raussanka Nowakowska.
Fascynujące jest też kolekcjonowanie banknotów ogólnie niedostępnych, jak ta 200 złotówka.


Jest to projekt banknotu z roku 1990 nie wprowadzonego do obiegu z powodu niedostatecznego zabezpieczenia przed fałszerstwem, mimo posiadania znaku wodnego.


Józef Pszczółka

do gуry


Copyright © Nad Soі№ i Koszaraw№. Wszystkie prawa zastrzeїone.