Nad Sołą i Koszarawą - nr 2 (201) - 15 I 2007

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|



Zmarl ojciec Grzegorz Sroka

22 grudnia 2006 r. okolo godz. 10.00 zmarl w szpitalu w Zywcu o. Grzegorz Sroka, franciszkanin, byly gwardian klasztoru w Kalwarii Paclawskiej, katecheta, kaznodzieja, rekolekcjonista i najbardziej znany w Polsce zakonny zielarz.

O. Grzegorz Franciszek Sroka urodzil sie 21 wrzesnia 1930 r. w Gorliczynie na terenie powiatu przeworskiego, jako syn Michala i Katarzyny z domu Szwed. Do szkoly podstawowej uczeszczal w Chalupkach (1936-1943), a w latach 1947-1950 pracowal jako dyplomowany slusarz w Cukrowni Przeworsk i uczyl sie w trzyletniej szkole zawodowej, po ukonczeniu ktorej w latach 1950-1953 odbywal sluzbe wojskowa w Bielsku-Bialej.
W czasie sluzby wojskowej ukonczyl szkole podoficerska oraz kurs sanitarny, po ktorym pracowal w wojsku jako instruktor sanitariuszy. Po wojsku podjal prace w Hucie Stalowa Wola w charakterze technika kontrolera. W 1953 poprosil o przyjecie do Zakonu Franciszkanow.
Nowicjat rozpoczal 30 sierpnia 1953 w Lodzi-Lagiewnikach, a pierwsza profesje zlozyl 31 sierpnia 1954 r. w Niepokalanowie. Po zlozeniu pierwszych slubow zakonnych, w latach 1954-1956 uczeszczal do X i XI klasy szkoly sredniej w Jasle, ktora kontynuowal w liceum ogolnoksztalcacym dla pracujacych w Lodzi, gdzie takze 27 wrzesnia 1958 r. zdal egzamin maturalny. Rownoczesnie w latach 1957-1959 studiowal filozofie w WSD Franciszkanow w Lagiewnikach. Studia teologiczne odbywal w WSD Franciszkanow w Krakowie w latach 1959-1963. W Krakowie zlozyl takze profesje wieczysta (30.10.1960) i przyjal swiecenia kaplanskie: subdiakonatu (30.09.1962), diakonatu (09.03.1963) i prezbiteratu (21.06.1963).
Po przyjeciu swiecen kaplanskich zostal skierowany na kilka miesiecy do klasztoru w Horyncu Zdroju, a od 1964 do 1969 pracowal jako wikariusz parafialny w Piensku. W nastepnych latach pracowal jako katecheta, duszpasterz, rekolekcjonista i misjonarz ludowy we Lwowku Slaskim (1969-1970), w Lubomierzu (1970-1971), w Kalwarii Paclawskiej (1971-1974), w Dabrowie Gorniczej - Golonogu (1974-1975) i Krakowie (1975-1976), gdzie byl takze duszpasterzem osob niewidomych.
W roku 1976 zostal wybrany gwardianem klasztoru w Kalwarii Paclawskiej i tam przez trzy kolejne kadencje tj. do roku 1983 pelnil takze urzad proboszcza. Dziewiecioletnia posluga w Kalwarii Paclawskiej do dnia dzisiejszego przetrwala w pamieci wspolnoty zakonnej i wiernych, wdziecznych za "ofiarna, gorliwa i owocna prace o. Sroki w rozslawianiu kalwaryjskiego sanktuarium". Warto pamietac, ze w tym czasie dzieki jego trosce przeprowadzono w Kalwarii "wiele cennych inwestycji, remontow, ulepszen i upiekszen kaplic, kosciola i klasztoru", a w 1983 r. wydano znany i popularny modlitewnik-przewodnik "Na drozkach Kalwarii Paclawskiej".
W roku 1983 o. Grzegorz powrocil do pracy katechetycznej i kaznodziejskiej; najpierw w Krosnie, a potem w Horyncu 1984-1986. W sierpniu 1986 zostal skierowany do klasztoru w Rychwaldzie, gdzie zyl i pracowal przez ponad 20 lat.
Tutaj, na rychwaldzkim wzgorzu, obok sanktuarium Matki Bozej laskami slynacej, w nieduzym budynku z krzyzem namalowanym na scianie, o. Grzegorz Sroka dzielil swoj czas klasztornego i kaplanskiego zycia z praca, ktora przyniosla mu miano najbardziej znanego w naszych czasach polskiego zakonnika - zielarza. Wszyscy zainteresowani ziololecznictwem znali wizerunek o. Grzegorza ze zdjec, ktorymi firmowal opakowania swoich ziol, preparatow, naturalnych specyfikow i poradnikow, wskazujacych droge do zdrowego trybu zycia. Juz podczas sluzby wojskowej odkryto jego talenty do leczenia za pomoca medycyny naturalnej. Byl przekonany, ze zielarstwo moze byc znakomitym uzupelnieniem medycyny konwencjonalnej. W swoim rychwaldzkim osrodku zielarskim udzielil porad ponad pol milionowi cierpiacych, przybywajacych tu z calej Polski, a takze z zagranicy. Byl autorem kilku poradnikow zielarskich i niekwestionowanym autorytetem w dziedzinie fitoterapii. Jego porady dostepne byly takze internautom na stronach rychwaldzkiego klasztoru oraz w serwisie informacyjnym franciszkanie.pl. Opracowal ponad 20 preparatow ziolowych (syropy, nalewki, pomady, krople, mieszanki ziolowe) na rozne choroby i schorzenia (m.in. choroby kobiece, ukladu krazenia, przewodu pokarmowego, drog moczowych, oczu, itd.). Komponowal swoje mieszanki w oparciu o gleboka wiedze, ale opieral sie tez na intuicji i ogromnym doswiadczeniu, jakie nabyl w swej dlugoletniej praktyce zielarskiej. Bardzo czesto jego spostrzezenia, dotyczace terapeutycznego dzialania ziol, byly pozniej pozytywnie weryfikowane przez badania naukowe. W zeszlym roku, z inicjatywy o. Grzegorza, powstaly w Rychwaldzie groty solne, zbudowane z tzw. skal solnych pochodzacych z Kopaln Soli z Bochni i Klodawy. "Zwracal sie ku cennym zasobom przyrody, ktora od wiekow okrywala nas przychylnym plaszczem i pomagala zyc, a bo jak sam powiadal "nawet najdrobniejsza, lekcewazona roslinka moze okazac sie czlowiekowi pomocna - jak przyjazna siostra trawa i jak kazdy przyjazny gest, ktorym z zyczliwoscia mozemy sie zawsze obdarowywac".
Pracowal bardzo duzo i trudno sobie wyobrazic, ze ten pelen energii, wesoly franciszkanin od dziecinstwa byl powaznie chory. Doswiadczyl wielu dolegliwosci; pisal, ze "urodzil sie z choroba "beri beri", skonczywszy dwa lata nie potrafil jeszcze chodzic, dlugo sie jakal, po wczesnej smierci rodzicow, kiedy to zdany na laske ludzi musial wedrowac po prosbie od domu do domu, z wycienczenia stracil wzrok na dwa lata, a podczas okupacji zachorowal na gruzlice i nerki". Nieobce bylo mu cierpienie, stad bez cienia patosu powtarzal czesto: "najwazniejsze, zeby pomoc biednym, chorym i cierpiacym - w nich nasze bogactwo". Jako wierny syn naszego Ojca Franciszka, ktory sam rozpoczal droge nawrocenia od troski o tredowatych, niestrudzenie i z wielkim zaangazowaniem serca wykorzystywal swoj przez Boga dany charyzmat do niesienia pomocy wszystkim cierpiacym, ktorzy pelni nadziei na uzdrowienie przychodzili i prosili o ziola zakonnika i madre porady. Chorym pomagal przez blisko 50 lat - do konca. Umarl nagle, w piatek 22 grudnia 2006 r. - na rozlegly zawal serca. Mial 76 lat, 53 lata przezyl jako franciszkanin, w tym 43 lata jako Chrystusowy kaplan. Uroczystosci pogrzebowe sp. o. Grzegorza Sroki rozpoczely sie 26 grudnia o godz. 16.00 w Sanktuarium Pani Ziemi Zywieckiej w Rychwaldzie, gdzie wystawiono trumne z cialem Zmarlego i odprawiono Msze sw., ktorej przewodniczyl ks. infulat Wladyslaw Fidelus. Dnia nastepnego o godz. 11.00 zostala odprawiona Msza sw. pogrzebowa pod przewodnictwem ordynariusza diecezji bielsko-zywieckiej bpa Tadeusza Rakoczego. Kazanie wyglosil Prowincjal o. Kazimierz Malinowski. W ceremonii pogrzebowej uczestniczylo wielu wspolbraci, kaplanow diecezjalnych i niemal rzesza wiernych oraz zaprzyjazniony ze sp. o. Grzegorzem 18. Bielski Batalion Desantowo-Szturmowy Wojska Polskiego wraz z komendantami Wojskowych Komend Uzupelnien z Zywca i Bielska-Bialej. W 1993 r. o Grzegorz w uznaniu zaslug zostal mianowany do stopnia starszego sierzanta WP.
P.S.
Piatek dla o. Grzegorza byl dniem szczesliwym, poniewaz:
w piatek sie urodzil, w piatek poszedl do wojska, w piatek wyszedl do cywila, w piatek wstapil do zakonu, w piatek zlozyl sluby wieczyste, w piatek mial swiecenia kaplanskie i w piatek odszedl do Domu Ojca.

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.