Azaliawypoczynek Projektowanie stron wwwweb design Serwis ŻywiecczyznyŻywiec Salon fordford Nieruchomościnieruchomości SONnieruchomosci Beskidywakacje wczasy Eurofiranyfirany zasłonydekoracje Projektowanie stron internetowychprezentacje multimedialne

Nad Sołą i Koszarawą - nr 24 (199) - 15 XII 2006

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|



Wszystko tu sie zaczelo

O poczatkach zywieckiego muzeum mowi absolwentka Zenskiego Seminarium Nauczycielskiego w Zywcu, Jadwiga Stankiewicz.
Inicjatywa wyszla od Tadeusza Charlewskiego - dyrektora Seminarium. W roku 1925 zwrocil sie z apelem do nauczycieli, by zajeli sie etnografia, historia i zwyczajami mieszkancow Zywiecczyzny. Propozycja padla na podatny grunt. Inicjatywe podjely w szczegolnosci siostry Zajaczkowskie: Maria z doktoratem z geografii i Ludmila - nauczycielka rysunku. Maria Zajaczkowska w roku 1926 zalozyla na terenie Seminarium kolo krajoznawcze, do ktorego zapisala sie spora grupa mlodziezy. W szkole byl duzy odsetek mlodziezy zamieszkalej w zywieckich wsiach. Oni to ze sztuka ludowa mieli codzienny kontakt i dostep do niej. Ta wlasnie mlodziez otrzymywala stosowne zadania do wykonania. Pozostali zas czlonkowie kola w niedziele po mszy swietej wyruszali do wyznaczonych wsi. Tam dokonywali ogladu dziel sztuki ludowej, takich jak kapliczki, przydrozne figury, elewacje goralskich chat, a w ich wnetrzach oryginalnych mebli goralskich, obrazow na szkle malowanych, rzezb ludowych, naczyn kuchennych i gospodarskich narzedzi, ozdob wykonywanych z bibuly. Wszystko to bylo przez uczennice dokladnie opisywane, rysowane i fotografowane. Czesto udawalo sie pozyskac odpowiednie eksponaty do muzeum szkolnego. Przedmiotem zainteresowania byly tez piosenki, gawedy, opowiadania i gwara. Panie Zajaczkowskie rowniez braly udzial w tych eskapadach, a co cenniejsze eksponaty nabywaly za wlasne pieniadze. Szczegolnie interesowaly sie strojami goralskimi i mieszczanskimi. Ich prawa reka byla uczennica Anna Ostrowska, ktora naklonila swoja matke, by ta oddala swoj stroj do szkolnego muzeum. Sama wystarala sie o odpowiednie manekiny. Wowczas to dyrektor T. Charlewski przydzielil dla potrzeb kola oddzielne pomieszczenie i kilka szaf do gromadzenia zbiorow. W 1929 roku siostry Zajaczkowskie odeszly na emeryture, a opieke nad kolem krajoznawczym przejela Halina Czapelska. Rowniez jej prawa reka pozostawala Hania Ostrowska, ktora role te pelnila rowniez po zdaniu egzaminu dojrzalosci.
W roku 1933 H. Czapelska urzadzila pierwszy w Polsce letni oboz krajoznawczy w Sopotni Malej. Nocowaly w szkole, a w dzien wyruszaly grupkami w teren. Jedne z nich zajmowaly sie etnografia, inne rzezba, zwyczajami itp. Wieczorami urzadzaly ogniska. W roku nastepnym podobny oboz urzadzily w Szaflarach. Zebrane eksponaty, opisy, rysunki i fotografie gromadzone byly w muzeum szkolnym, a czesc z nich odeslano do Oddzialu Krakowskiego Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, ktoremu przewodzili wybitni znawcy przedmiotu z Leopoldem Wegrzynowiczem na czele. Kola krajoznawcze mlodziezy od pierwszych chwil swego istnienia ofiarowaly swa sluzbe nauce polskiej. Zbierane przez mlodziez informacje zasilaly w bogaty material zrodlowy pracownie naukowe. Dla ulatwienia badan naukowcy opracowali dla potrzeb kol krajoznawczych kilkadziesiat kwestionariuszy dotyczacych dla przykladu "wiedzy astronomicznej ludu", "ludowych narzedzi muzycznych", przyrody, "inwentaryzacji wsi" itp. W ten sposob powstal bogaty zbior materialow zrodlowych do badan naukowych, ktory obecnie miesci sie w Archiwum Katedry Etnografii Slowian Uniwersytetu Jagiellonskiego w Krakowie. Zbior ten obejmuje 75 tek. Teki od 1-15 zawieraja materialy (rekopisy) zebrane prawie we wszystkich wsiach powiatu zywieckiego przez kolo krajoznawcze przy Seminarium Nauczycielskim w Zywcu, a dotycza one narzedzi muzycznych.
W roku 1934 w budynku Szkoly Powszechnej nr 2 na Zielonej urzadzona byla "Wystawa rzemiosla, rolnictwa i przemyslu". Do dyspozycji organizatorow wystawy szkola oddala cale zachodnie skrzydlo budynku, gdzie zgromadzono eksponaty rolnicze (I pietro), rzemioslo (II pietro), a ponadto stroje mieszczan i gorali zywieckich, zachowane dokumenty archiwalne, nadania, przywileje dla miasta, a wsrod nich perelke "Dziejopis" Andrzeja Komonieckiego. W oddzielnej sali znalazly sie eksponaty zebrane przez czlonkinie kola krajoznawczego w liczbie okolo 200 sztuk. Na korytarzach eksponowane byly wypchane zwierzeta i ptaki, ofiarowane przez arcyksiecia Karola Olbrachta Habsburga.
Nasza rozmowczyni ukonczyla szkole w 1934 roku, podjela prace nauczycielska na Kresach w powiecie Rowne Wolynskie, ale jak informuje kolo krajoznawcze w Seminarium funkcjonowalo nadal. Zbiorow przybywalo. W roku 1936 szkola zostala zlikwidowana, a zgromadzone przez seminarzystki zbiory przekazane zostaly Sekcji Milosnikow Zywiecczyzny przy Towarzystwie Szkoly Ludowej i przeniesione zostaly do nowego lokalu w Rynku, a ich kustoszem zostal Michal Jeziorski - nauczyciel i dzialacz Towarzystwa.

Rozmawial: Hieronim Wozniak

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.