Azaliawypoczynek Projektowanie stron wwwweb design Serwis ŻywiecczyznyŻywiec Salon fordford Nieruchomościnieruchomości SONnieruchomosci Beskidywakacje wczasy Eurofiranyfirany zasłonydekoracje Projektowanie stron internetowychprezentacje multimedialne

Nad Sołą i Koszarawą - nr 20 (195) - rok IX - 10 Pazdziernika 2006

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|



"Wesole statki kapitana Kostasa Dimitriou"

Grecja to turystyczny raj. Kraj ten stal sie tani i dostepny dla polskich turystow, oferuje piekna historie, sloneczne plaze, masyw gor Olimpu i rajskie wyspy. Liczne bielskie i zywieckie biura podrozy oferuja sprawdzone i pelne atrakcji pobyty w zawsze slonecznej Grecji. Bedac tego lata w Grecji skorzystalem z wycieczek krajoznawczych oferowanych przez biuro Szavel Travel prowadzone w Grecji przez polskie malzenstwo Karoline i Macka Szawela (z Bielska-Bialej rodem!). Karolina jest znawczynia tematu Grecji, jej pomysly na wycieczki bardzo nam sie podobaly, bo czy w starozytnej Grecji pelnej pamiatek i historii wypada lezec tylko na plazy?! Jedna z wielkich i niezapomnianych atrakcji jest rejs statkiem wycieczkowym z portu w miescie Volos, gdzie wyplywamy z zatoki Pagasitkos omijajac polwysep i kierujac sie do rajskiej wyspy Skiathos, plyniemy po cieplym i w kolorze granatu Morzu Egejskim. Plyniemy jednym z czterech statkow armatora "Elisabet Cruises", ktorego wlascicielem jest wesoly i sympatyczny Grek Kostas Dimitriou. Osobiscie dowodzi jako kapitan flagowym statkiem "Tarzan" (Elisabet III) tym wlasnie przypadlo nam plynac! Kostas dawniej byl ubogim rybakiem, wraz z ojcem plywal na kutrze i lowil ryby, mial marzenia, ale nie dosc sily do ich realizacji. Kiedy spotkal piekna Judith, Holenderke, archeologa pracujacego przy wykopaliskach w Grecji, zakochal sie i ozenil. Judith jest zauroczona Grecja, pod jej namowa i presja Kostas zdobyl licencje przewoznika, doskonalil wiedze marynarska, wreszcie kupil pierwszy statek i mozolna praca przewoznika razem z Judith dorobili sie przez lata w sumie czterech statkow wycieczkowych i ...czworo dzieci. Kostas jest bardzo bezposredni i kontaktowy w stosunku do ludzi, nie chodzi w kapitanskim mundurze, tanczy na pokladzie Zorbe, do tanca zaprasza turystow, leje sie, a jakze, Metaxa. Piekna grecka muzyka rozbrzmiewa na calym statku, wszyscy sie znakomicie bawia podziwiajac malownicze wyspy i wysepki. Wiele z nich jest tak malych, ze nie ma ich na mapie, na tych najmniejszych mieszka np. 30 mieszkancow, dowozi sie im wode pitna. W czasie ponad 2-godzinnego rejsu na docelowa wyspe Skiathos, mijamy wielkie promy i drogie jachty. Takze rownolegle z nami plynie inny statek Kostasa, zblizamy sie do siebie i wzorem piratow rozgrywamy wojne na baloniki wypelnione woda (to jedna z atrakcji rejsu!). Statek o trzech pokladach caly nasz, wszedzie mozemy usiasc, chodzic i wszystko podziwiac!, zawiazuja sie przyjaznie, plyna z nami Grecy i inni turysci, na statku bar z greckimi winami, piwem Mythos, specjalami Metaxa i Ouzo, typowe greckie dania barowe, telebim z filmami o Grecji, tarasy widokowe. Szczegolnie oblegany jest poklad ten na dziobie, gdzie siedzac na szerokich burtach mozemy wystawic nogi przed siebie. Duzo Polakow!, spotykam turystow z Zywca i Bielska-Bialej! Aparaty az sie "zagrzaly" od robienia zdjec naprawde rajskich krajobrazow. W tancu i zabawie uczestnicza dzieci Kostasa, pieknie tancza Zorbe: Dimitra, Ana, Joirgos, niebawem bedzie tanczyl i najmlodszy z rodu Panajoti. W czasie kiedy kapitan Kostas bawi sie z turystami za sterami statku staje jego ojciec papa Panajoti, lubi sterowac, to urodzony marynarz! Wreszcie po ponad dwugodzinnym rejsie zawijamy do Skiathos, malej wysepki z cudownym miasteczkiem jak z bajki, bogactwo, piekno i koloryt tej wyspy zachwycaja! Miasto oficjalnie pod panowaniem greckim zalozone w 1807 r., lecz znane juz w starozytnosci. Wysepka ma wlasne lotnisko, polaczenia promowe, dzielnice handlowe, hotele, przystanie zeglarskie, plaze oraz charakterystyczna zabudowe z bialych willi i pensjonatow wiszacych na skalach nad woda i osadzonych na zboczach skalnych wzniesien. Klimat tu cieply i lagodny, 300 slonecznych dni w roku! Zabytkowe ruiny fortyfikacji, dwa Monastery, stary port i gwar turystow z calego swiata, ktorzy upodobali sobie Skiathos - miasto i wyspe niezwykla. Stad wyruszaja statki na inne urokliwe wyspy jak: Skopelos, Alonsisos i do Marine Park na pokazy i zabawy z delfinami. Po zakupieniu upominkow, pobycie w stylowych restauracjach (koniecznie trzeba zawitac do Portobello!) i zwiedzeniu bardzo pobieznym miasta wracamy na statek, tu obowiazuje punktualnosc. Teskniac teraz za Skiathos, moze i wolalbym sie spoznic na statek i zostac w raju. Zegnamy piekne Skiathos, wielu z nas zamierza tu jeszcze powrocic, do nich naleze i ja! Mijamy oddalajace sie plaze, rafy, skalne budowle, biale domy, nasz cel to koncowka polwyspu Koukonaries ze slynna "diamentowa" plaza. Otoz w bardzo drobnym piasku sa tutaj diamentowe ziarenka, mienia sie w wodzie i na plazy daje to niesamowity efekt. Rozne sa legendy co do tego zjawiska, wielu z nas bierze odrobine piasku na pamiatke, jak mowi legenda, aby tu jeszcze powrocic. Piekna plaza u podnoza gory z hotelami i droga, w porcie duzo jachtow z calego swiata. Do atrakcji nalezy tutaj grupowa przejazdzka "bananem", szalone plywajace kanapy, narty wodne, skutery i wiele innych. Slonce pali wiec opalamy sie i plywamy w krystalicznej wodzie. Niestety, statek wzywa w dalszy rejs powrotny do Volos. Na statku juz rodzinna atmosfera, oprocz rytmow tanecznych Zorby, slyszymy mile naszemu uchu piosenki Golcow. Kostas lubi Polakow, zna troche jezyk polski i kocha polska muzyke. Mijamy nowe wyspy, podziwiamy bajeczne widoki, gdzies w sercu smutek, ze to niebawem koniec. Zawijamy do portu, razem z nami dotarl drugi statek z floty Kostasa. Kostas zaprasza jeszcze wszystkich na pozegnalny wystep swoich dzieci, ktore tancza Zorbe, flesze i scisk na pokladzie, oklaski i wiwaty, polski jezyk panuje wszedzie, bo z nami przyplynely na drugim statku rozne grupy Polakow wypoczywajacych w Grecji. Schodzimy ze statku do autobusow, by rozjechac sie do roznych hoteli, w tle polskie pozegnalne piosenki. Jest nam szczegolnie milo, gdzies w oku zakrecila sie lza.
Kostas, dziekujemy za moc wrazen, nie mowimy zegnaj, a do zobaczenia!
Elisabet Cruises OK!
Wiecej na stronie Internetowej: www.elisabetcruises.com

Edward Poskier

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.