Pojedynek na gazety
Zaroilo sie ostatnio w Zywcu od gazet lokalnych. Oprocz
18-letniej "Gazety Zywieckiej" i 8-letniej "Nad Sola i Koszarawa" niczym jak meteoryty pojawiaja sie i znikaja na zywieckim horyzoncie rozne inne tytuly. Przypomne chocby "Gazete Gminna", "Sport Zywiecczyzny", powielaczowa "Drzazge", wydawana przez Starostwo "Gazete Samorzadowa". Blysnela i zniknela gazetka "Podaj dalej", nie mowiac juz o gazetkach gminnych i parafialnych, chociaz te wykazuja znaczna stabilnosc i regularnosc w ukazywaniu sie.
W ostatnim czasie pojawily sie nowe tytuly: "Echo ratusza" wydawane i redagowane przez Urzad Miasta Zywca (pismo bezplatne), "Gazeta Beskidzka" wychodzaca w Bielsku, ale kolportowana
w Zywcu. Z chwila wyrugowania z dwutygodnika "Nad Sola i Koszarawa" stalej rubryki radnych opozycyjnych panow Setli i Trzopa w kwietniu br. pojawil sie "Przeglad Zywiecki" (miesiecznik). Ten ostatni sygnowany w podtytule jako spoleczno-kulturalny z kultura ma niewiele do czynienia. Jest to gazeta, jak wynika z jej tresci, skierowana przeciwko jednej osobie, a mianowicie burmistrzowi miasta Zywca Antoniemu Szlagorowi. Reszta tekstow, sadze, ma tylko zapelnic reszte miejsca byle czym (np. historia Sumerow
i Hetytow). Burmistrz, o dziwo, uniosl sie honorem i zaczal wydawac wlasna (bezplatna) gazete "Puls Zywca" (dwutygodnik). W ten oto sposob obaj panowie rozpoczeli bezpardonowa walke "na gazety", w ktorej jak z dotychczasowych rund wynika "Przeglad" bezpardonowo atakuje, a "Puls" sypie jak z rekawa sukcesami burmistrza. Pod koniec wrzesnia Setla wyciagnal zza skarpety zapasowa bron. Na miescie pojawila sie ulotka szkalujaca burmistrza za rzekome podpisanie sie pod listem skierowanym do redakcji "Przegladu" przez ksiedza Antoniego Urbanskiego. Obaj panowie posluzyli sie ekspertami - grafologami. Byla w tej sprawie konferencja prasowa, kazdy z nich otrzymal pozytywna dla siebie ekspertyze, ale miejmy nadzieje, kiedys prawda wyjdzie na wierzch.
Abstrahujac od detali wnioskuje, ze obie gazety powstaly
w zwiazku ze zblizajaca sie samorzadowa kampania wyborcza. Burmistrz niepotrzebnie dal sie sprowokowac. Jego zaslugi na tym stanowisku sa bezsporne, a w najblizszym numerze powinien wyjasnic za czyje pieniadze ta gazeta jest wydawana. Poza tym sadze, ze 10 fotografii burmistrza w osmiostronicowym trzecim numerze "Pulsu" to gruba przesada, ktora moze przyniesc odwrotny od zamierzonego skutek. Mam jeszcze jedna uwage do "Pulsu", ze jest to gazeta anonimowa. Z wyjatkiem Jerzego Klisia, autorzy pozostalych artykulow kryja sie za anonimowymi podpisami tzw. skrotowcami. Panie i panowie, jezeli piszecie prawde, podpiszcie sie pod nia wlasnym imieniem i nazwiskiem. Ja zawsze tak robie.
Hieronim Wozniak
|