Na polmetku rundy jesiennej Koszarawa Zywiec prowadzi w IV lidze. Zbudowalismy silna druzyne
Rozmowa z Andrzejem Marszalkiem, prezesem Koszarawy Zywiec
Andrzej Marszalek: Kluczem do sukcesu bylo przeprowadzenie madrych zakupow. Przed rozpoczeciem okresu transferowego ustalilismy ze sponsorem, Antonim Kruczynskim, ze za te sprawy beda odpowiadaly wylacznie dwie osoby - ja i trener Marcin Brosz. I tutaj rowniez bardzo pomagal nam wiceprezes Andrzej Krupinski. Mielismy pelne pole manewru. Nikt sie nie wtracal do polityki transferowej, co mialo miejsce w poprzednich latach. Wtedy skutki byly oplakane, bo jeden polecil zawodnika, ktory sie nie sprawdzil na boisku, inny chcial przeforsowac swojego kandydata, ktory takze nie nadawal sie do gry w IV lidze. Wowczas do zespolu trafialo wielu graczy o miernej wartosci. Teraz wspolnie z trenerem spedzilismy kilka tygodni na poszukiwaniu wartosciowych futbolistow. Znalezlismy takich zawodnikow, ktorzy sa nie tylko bardzo doswiadczeni i dysponuja bardzo dobrymi umiejetnosciami, ale zadeklarowali takze, ze zostana w Koszarawie na dluzej.
Grzegorz Mrowiec: Pojawily sie glosy, ze w zespole jest za duzo zawodnikow przyjezdnych...
Andrzej Marszalek: To prawda, ze w pierwszej druzynie jest wielu zawodnikow spoza Zywca. Tak jak juz jednak podkreslalem, podczas spotkan ze mna i trenerem deklarowali, ze beda grac dluzej dla Zywca. Prosze takze zwrocic uwage, ze przy zawodnikach takiego pokroju jak na przyklad Krzysztof Bizacki, mlodzi zawodnicy z naszego regionu beda sie mogli wiele nauczyc, a trener przekaze im wiele cennych wskazowek. W praktyce beda mogli przygladac sie starszym i bardziej doswiadczonym kolegom. Nie zapominajmy takze, ze zawodnicy z Zywca i okolic wychodza na boisko w wyjsciowej jedenastce. I na pewno nie sa statystami. Najlepszym przykladem moze byc Marek Piatek, ktory w Skoczowie strzelil jedna z piekniejszych bramek, jaka widzialem w ostatnim czasie w wykonaniu Koszarawy. Pod koniec spotkania huknal z ponad 20 metrow tak, ze nawet kibicom ze Skoczowa rece same skladaly sie do klaskania.
Grzegorz Mrowiec: Wszyscy chwala Pana nie tylko za wyniki, ktore osiaga pierwsza druzyna, ale takze za polozenie nacisku na szkolenie mlodziezy. Dlaczego tak bardzo liczy Pan na mlodziez?
Andrzej Marszalek: Bo z dziesiejszych mlodziezowcow wyrosna zawodnicy, ktorzy w przyszlosci beda stanowili o sile pierwszej druzyny. Ostatnio od jednego z dzialaczy uslyszalem najwiekszy komplement za czasow mojej kilkuletniej prezesury w Koszarawie. Powiedzial mi, ze jeszcze nigdy w klubie nie bylo stworzonych takich warunkow do szkolenia i wychowania mlodziezy, jak dzis. Traktuje to jako swoj ogromny sukces.
Grzegorz Mrowiec: Czy z tych wlasnie powodow zarzad klubu postanowil postawic na druzyne juniorow starszych, a wycofac
z rozgrywek w lidze okregowej rezerwy?
Andrzej Marszalek: Bardzo dlugo nad tym dyskutowalismy. Doszlismy do wniosku, ze nasi zawodnicy nie beda sie rozwijac grajac z zespolami w bielskiej okregowce. Na bazie druzyny rezerw powolalismy do zycia zespol juniorow starszych, ktory z powodzeniem gra w bielskiej lidze. Celem mlodych pilkarzy, czesc z nich zasila takze pierwsza druzyne, jest awans do slynnej Slaskiej Ligi Juniorow Starszych. Tam beda mieli okazje skonfrontowac umiejetnosci z rowiesnikami, ktorzy graja w klubach, majacych zespoly w pilkarskiej ekstraklasie, na przyklad Ruchem Chorzow albo Gornikiem Zabrze. To musi przyniesc pozytywne efekty w przyszlosci.
Grzegorz Mrowiec: Czy zbudowana przez Pana i trenera Brosza druzyna jest na miare upragnionego awansu do III ligi?
Andrzej Marszalek: Na polmetku rundy jesiennej jest bardzo dobrze. Zespol gra ladnie dla oka, jest poukladany pod wzgledem taktyki, konsekwentnie realizuje zalozenia przedmeczowe. Z takiej jedenastki powinni byc dumni kibice w calym Zywcu. Do zakonczenia rozgrywek zostalo jednak jeszcze bardzo duzo czasu. Wspolnie z trenerem Broszem wyznajemy zasade, ze do kazdego rywala trzeba podejsc maksymalnie skoncentrowanym.
W IV lidze nie ma slabych przeciwnikow. A pojedynek z liderem wyzwala w slabszych zespolach dodatkowe poklady energii. Wokol pilki noznej w Zywcu zrobila sie swietna atmosfera. Zrobie wszystko, zeby ja utrzymac.
Dziekuje za rozmowe.
|