Letnie wedrowki reporterow
"Eger - miasto kapielisk, wina, festiwali i marcepanu"
Otwarcie sie Polski na swiat spowodowalo turystyczne wedrowki Polakow do Egiptu, Tunezji, Grecji, Turcji i innych krajow. Zapomnielismy o dawnych bliskich nam krajach, jak chociazby o Wegrzech. Dawniej w czasach PRL-u Wegry kojarzyly nam sie nie tylko z Balatonem, zwiedzaniem Budapesztu, ale byly przedsmakiem zachodniego swiata, towarow i handlu. Polecam urlop w Egerze, pieknym
i zabytkowym miescie slynacym z kapielisk, w tym termalnych. Tutaj mozemy do woli zazywac wodnych rozkoszy w roznych basenach, w tym siarkowych i grotach z wytryskiem masujacej nas wody. Eger juz w XV wieku mial laznie, takze okupujacy Eger Turcy wychwalali zdrowotne wlasciwosci egerskich lazni. Dzisiaj tutejsze baseny polecaja kapiele w wodach o zroznicowanych temperaturach od 28 do 47oC, wody siarkowe i wapienno-wodorowe, leczace schorzenia reumatyczne i inne (czynne caly rok!). Oczywiscie sa baseny zwykle, zarowno dzieciece i sportowe ze wszystkimi wygodami. Piekne kryte baseny zachwycaja architektura i rozmachem, jak plywalnia im. Aladara Bitskey-ego zwana "Bazylika Sportu". Woda, baseny, kapieliska i fontanny to charakterystyczne obrazki tego miasta. Takze tutaj mielismy gorace lato, temperatury dochodzily do 40oC, baseny byly oblegane! Piekne zabytki, ktore trzeba zobaczyc to zamek warowny i minaret
z ponad 50-metrowa wieza, wiele kosciolow z zabytkowa bazylika na czele,
w ktorej Msze sw. odprawial tu na poczatku sierpnia dla polskich turystow
i mieszkajacych tu Polakow nasz zywiecki proboszcz ks. Wladyslaw Fidelus. Malownicza starowka miasta, zagubione senne uliczki pelne winiarni i kawiarenek, piekne parki zachecaja do odwiedzin. Miasto plenerow malarskich i festiwali, ktore odbywaja sie tu wlasciwie przez caly rok, sa to rozne festiwale tematyczne, winiarskie, folklorystyczne, muzyczne, ktorych tutaj nie sposob wymienic, zobaczyc je mozemy na placach, ulicach, na zamku, w Amfiteatrze w Dolinie Pieknej Pani. Wystawy, targi, defilady, przeglady, imprezy sportowe itp. sa tutaj przez caly czas, tutaj nikt sie nie nudzi, turysci maja w czym wybierac! Np. w pazdzierniku odbeda sie: "Festiwal i sprzedaz trufli" (1-2), "Dzien Zamku Egerskiego" (17). Duzo turystow z Niemiec, Austrii, Czech, takze obserwuje sie powroty Polakow, urzeczonych tym miastem. Wina - to osobny rozdzial miasta. Pierwsze winnice powstaly tutaj w XI wieku. Region winiarski rozciaga sie pomiedzy gorami Bukowymi
i Matra na poludniowo-zachodnim zboczu gor Bukowych. Wina z tego regionu zdobyly slawe na calym swiecie, najbardziej znanym jest tu slynny "Egri Bikawer" (Bycza Krew), takze odmiany: Cabarnet, Medine, Merlot, Blauburger, Kekfranos, Kadarka i inne. Tu odbywaja sie: Swieto Egerskiej Byczej Krwi w Dniu Swietego Donata (lipiec), Przeglad Win (sierpien), Swiecenie Wina w Bazylice w Dniu Sw. Donata (27 grudnia), Egerski Salon Winny (29-30 grudnia). W miescie dzialaja organizacje i stowarzyszenia winiarskie. Wsrod wielu winnic z pieknymi winiarniami polecam: Gal Tibor Pinceszet ul. Veroszala u 22-32 w Egerze (www.galtibor.com). Wina w tutejszych winiarniach sa tresciwe i zasadne, nieporownywalne z winami wegierskimi rozlewanymi np. w Polsce. Do wina rozne przysmaki, kuchnia wegierska jest pikantna i wspaniala, gdzie dominuja papryka, lokalne wyroby masarskie (salami), sosy, pomidory i inne smakolyki. Choc na Wegry przyjezdza sie na wino, to informuje, iz dostepne sa tu piwa najslynniejszych browarow swiata butelkowe i lane (niedrogie). Atrakcja jest tu jedyne na swiecie muzeum i pracownia cukiernicza marcepanu Szamos Marcipan - ul. Harangonto u. 4, znanego na swiecie egerskiego cukiernika Lajosa Kopcsika. Mozemy tu zobaczyc marcepanowe dziela, ktore zapieraja dech, 10 rekordow Guinnessa! to o czyms swiadczy, wyroby palce lizac! Dla lubiacych emocje polecam wejscie na waska jak olowek, ok. 60-metrowa, wieze tureckiego minaretu, gwarantuje moc wrazen! O Egerze moglbym jeszcze dlugo, ale wszystkim polecam tam osobiscie pojechac, naprawde warto!
Wiecej na stronie: www.eger.hu
PS. Za pokazanie Egeru dziekuje moim milym egerskim przewodnikom Hani, Bozenie i Krzysiowi.
Tekst i foto: Edward Poskier
|