Azaliawypoczynek Projektowanie stron wwwweb design Serwis ŻywiecczyznyŻywiec Salon fordford Nieruchomościnieruchomości SONnieruchomosci Beskidywakacje wczasy Eurofiranyfirany zasłonydekoracje Projektowanie stron internetowychprezentacje multimedialne

Nad Sołą i Koszarawą - nr 18 (193) - rok IX - 12 Wrzesien 2006

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|



W dniu 13 wrzesnia 1944 roku

W dniu 13 wrzesnia 1944 roku na terenie Jelesni wyladowal awaryjnie zestrzelony przez niemiecka artylerie przeciwlotnicza amerykanski samolot bombowy "LIBERATOR" B 24. Zaloga bombowca nalezala do 761 Eskadry 460 Grupy Bombowej stacjonujacej w Spinazzola kolo Bari we Wloszech. Owego wrzesniowego - feralnego jak sie pozniej okazalo dnia - celem nalotu byla rafineria paliw syntetycznych w Dworach kolo Oswiecimia. Oswiecim byl silnie broniony przez baterie dzial przeciwlotniczych. Niebo wypelnily obloki eksplodowanych pociskow. I wlasnie wtedy, tuz przed zrzutem bomb, samolot zostal trafiony. Na pokladzie trafionego bombowca bylo 2 pilotow i 8 czlonkow zalogi. Odlamek eksplodujacego pod kadlubem pocisku przebil podloge samolotu i ugodzil drugiego pilota, Portera. Mniej wiecej w 15 minut od chwili opuszczenia rejonu celu, pilot wydal rozkaz opuszczenia samolotu. Byla godzina 12.00. Nad Sopotnia Wielka wyskoczylo czterech strzelcow pokladowych znajdujacych sie w ogonie samolotu. Mimo, ze samolot opuscic mieli wszyscy, to czlonkowie zalogi nie chcieli jednak w spadajacym samolocie zostawic nieprzytomnego 2-go pilota Portera. Postanowiono zalozyc na niego spadochron, a nastepnie zrzucic go przez otwarta komore bombowa liczac, ze na ziemi odnajda go Niemcy i udziela pomocy lekarskiej. Nieprzytomny Porter opadal ku ziemi, wyladowal, ale zmarl z uplywu krwi. Czynnosci te zajely zbyt wiele czasu, samolot lecial juz na tak niskim pulapie, na skok pozostalych czlonkow zalogi bylo za pozno. Pilot John Wagner zdecydowal sie wtedy na wykonanie awaryjnego ladowania "na brzuchu" na dosc rownym otwartym polu w Jelesni. Samolot przelamal sie na pol, ale nie eksplodowal i nie zapalil sie. Miejsce awarii otoczyli najpierw osadnicy niemieccy, a wkrotce po nich pojawili sie niemieccy zolnierze strazy granicznej. Ucieczka byla niemozliwa. Rannym zolnierzom pomocy udzielil miejscowy lekarz Wladyslaw Stawowczyk. Dwoch czlonow zalogi Portera i Deitza pochowano z honorami na cmentarzu Przemienienia Panskiego w Zywcu, dwoch z pierwszej czworki poszlo w las do partyzantki, ale po 3 miesiacach dostali sie do niewoli na terenie Slowacji, pozostalych wywieziono do obozow jenieckich. Wszyscy czlonkowie zalogi Liberatora, ktorzy przezyli ladowanie, po zakonczeniu wojny wrocili szczesliwie do USA. Ciala pochowanych w Zywcu zostaly ekshumowane przez komisje amerykanska 21 X 1947 r. i wywiezione do USA.
W Polsce z calego wydarzenia pozostaly wspomnienia okolicznych mieszkancow o awaryjnym ladowaniu duzego srebrnego samolotu. Spisali je m.in. Bronislaw Grzegorzek z Sopotni Malej, Stanislaw Suchanek z Wegierskiej Gorki, Karol Wojtowicz z Jelesni i Bronislaw Sroka z Gilowic. Do jednego z czlonkow zalogi Charlesa Keutmana dotarl Wojciech Krajewski, pracownik Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie.
Dane techniczne B-24J - naped - 4 gwiazdowe 14-cylindrowe silniki Pratt&Whitney "Twin Wasp" R-1830-65 o mocy startowej 883 kW (1200 KM); smigla metalowe trojlopatowe, przestawialne, trzyzakresowe Curtiss E, uzbrojenie: 10 ruchomych karabinow maszynowych 12,7 mm, maksymalny udzwig bomb - 5800 kg, zaloga - 10 osob, rozpietosc - 33,50 metra, dlugosc - 20,50 metra, wysokosc - 5,50 metra, powierzchnia nosna - 97,36 metrow kwadratowych, masa wlasna - 16783 kilogramow, masa calkowita - 29484 kilogramow, predkosc maksymalna - 467 km/h, pulap - 8534 metry, zasieg maksymalny - 3450 kilometrow.

H. Wozniak

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.