Drzewa umieraja stojac
W zwiazku z dosc czestymi listami do redakcji wielu gazet o zasiegu wojewodzkim
i krajowym, pisanymi przez obywateli w sprawie duzej ilosci wywozonego drewna z lasow beskidzkich, Regionalna Dyrekcja Lasow Panstwowych w Katowicach i Nadlesnictwo Ujsoly zorganizowaly konferencje prasowa, aby wyjasnic problemy z tym zwiazane.
Przedstawiciele Dyrekcji i Nadlesnictwa w sposob dosc przystepny ukazali problemy gospodarki lesnej w nadlesnictwach beskidzkich: Andrychow, Bielsko, Jelesnia, Sucha, Ujsoly, Ustron, Wegierska Gorka, Wisla.
Aby sobie uswiadomic przyczyny dzisiejszego stanu lasow beskidzkich nalezy cofnac sie do XVI w., kiedy to Beskidy porastala pierwotna puszcza karpacka z dominacja lasow jodlowo-bukowych z domieszka swierka. W nastepnych wiekach w wyniku dzialalnosci czlowieka polegajacej na wypalaniu i karczowaniu lasow na tych terenach powstaly pastwiska do wypasu wolow
i owiec, lecz to jeszcze nie powodowalo istotnej zmiany struktury gatunkowej lasow.
Najwieksze zmiany w stanach dotychczasowych drzewostanow beskidzkich zaczely sie od XIX w. w wyniku rozwoju na terenie Zywiecczyzny hutnictwa i przetworstwa drewna. W Wegierskiej Gorce powstala huta i zaklad suchej destylacji drewna, huta szkla w Zlatnej, fabryka papieru w Milowce. Rozwoj hutnictwa powodowal wzrost zapotrzebowania na wegiel drzewny z twardego drewna. Spowodowalo to prawie calkowity zanik z drzewostanow buka i jawora.
Gdy rozwinelo sie gornictwo weglowe na Gornym Slasku wzroslo zapotrzebowanie na drewno kopalniakowe i budulcowe.
Lasy Zywiecczyzny, ktore w okresie zaborow nalezaly do prywatnych dobr Habsburgow, gdzie za wzorem nauki niemieckiej wprowadzono monokultury swierkowe w miejsca lasow mieszanych. Przyrost swierka byl szybki i przynosil okreslone korzysci gospodarcze. Jednak kilkadziesiat lat pozniej
w lasach Beskidu Malego
i Slaskiego zaobserwowano zamieranie swierczyn gorskich. Pod koniec lat 50-tych XX w. rozpadly sie swierczyny Beskidu Slaskiego narazone bezposrednio na emisje z Zaglebia Karwinsko-Ostrawskiego oraz swierczyny Beskidu Malego, gdzie oprocz tego byla opienka - grzyb, ktory szybko opanowuje drzewa w zlej kondycji i zabija je rozkladajac lyko korzeni i uniemozliwiajac tym samym pobor substancji odzywczych. Nastepnym wrogiem jest kornik drukarz atakujacy oslabiony swierk oraz rytownik pospolity. Dol drzewa atakuje drukarz, wierzcholek rytownik. Tak wiec kornik drukarz i opienka to dwa glowne czynniki decydujace o zamieraniu swierczyn. Grozne sa tez huragany, ktore powoduja powalenie wielu drzew tworzac wiatrolomy, ktore lesnicy cierpliwie usuwaja z lasow, wywozac tez przy okazji korniki zerujace na obalonych drzewach.
Do polowy lat 80-tych Zywiecczyzna majaca najbardziej zdrowe drzewostany, zaczela dostawac mniejsze, lecz stale dawki szkodliwych emisji. I tak zaczely chorowac i ginac swierki na zboczach Skrzycznego w Nadlesnictwie Wegierska Gorka.
W nadlesnictwie tym w cieciach sanitarnych uprzatano rocznie 120-130 tys. m3 drewna, a stan pozostalych drzew jest tez zly. Na wycietych terenach sadzi sie buk i modrzew, aby maly las mogl spelniac swa role. Sytuacja nadal jest zla, bo problem zamierania swierczyn dotknal tez piec beskidzkich nadlesnictw i trudno jest wymienic wszystkie drzewa z lasu. Dochodza do tego tez huragany powodujace duze straty. Na przerzedzonych drzewostanach sadzi sie male drzewka, choc czesc z nich jest uszkadzana w wyniku koniecznosci usuwania posuszu ze starego lasu.
W Nadlesnictwie Ujsoly z powodu zamierania swierka rocznie pozyskuje sie okolo 100 tys. m3 posuszu opanowanego przez kornika i opienke, a do tego doszly jeszcze kutki huraganu z listopada 2004 r. Jedynym lekarstwem na postepujace zamieranie swierczyn w Beskidach jest przebudowa drzewostanu polegajaca na wprowadzeniu do skladu gatunkowego buka, jodly, domieszkowo modrzewia, jaworu, jesionu
i wiazu.
Oslabione swierczyny trzeba przeksztalcic jak najszybciej. Sa ich jednak duze ilosci (61,6% powierzchni i 72,4% zapasu).
W Beskidach to nadal dominujacy gatunek i przy tej ilosci jest praca na 20 lat. Gdyby sama przyroda eliminowala popelnione przez czlowieka bledy, trwaloby to kilkaset lat.
Lesnicy nie chca dopuscic do odsloniecia w krotkim czasie calych polaci gor, bo las w gorach ma olbrzymie znaczenie wodochronne i glebochronne. Poniewaz w ostatnich latach jakosc powietrza znacznie sie poprawila, wplywa to na szybszy rozwoj waznego w gorach drzewa - jodly, ktore dzieki swojej kondycji moze byc nadzieja dla beskidzkich lasow.
W jednym artykule trudno opisac wszystkie problemy lasu i lesnikow. Redakcja, ktora zajmowala sie sprawami lasu i ludzi z nim zwiazanych w dwoch poprzednich numerach, ma nadzieje, ze poruszone problemy wzbudza zainteresowanie nie tylko "lesnikow", ale i szerszych rzesz spoleczenstwa. Las to jeden z nielicznych "skarbow", ktore powinnismy chronic dla przyszlych pokolen.
Kazimierz Moskal
|