Azaliawypoczynek Projektowanie stron wwwweb design Serwis ŻywiecczyznyŻywiec Salon fordford Nieruchomościnieruchomości SONnieruchomosci Beskidywakacje wczasy Eurofiranyfirany zasłonydekoracje Projektowanie stron internetowychprezentacje multimedialne

Nad Sołą i Koszarawą - nr 17 (192) - rok IX - 29 Sierpień 2006

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|



To i owo o Zywieckiej estradzie TKB

W tym roku bylo troche inaczej. Wstep na wszystkie koncerty byl bezplatny, a co za tym idzie widownia byla pelna przez wszystkie dni festiwalu. Jezeli przyjac, ze na widowni w Zywcu jest 3 tysiace miejsc, to drugie tyle zabawialo sie przy bufetach i w wesolym miasteczku. Gdyby wziac pod uwage rotacje dzienna uczestnikow 2 tysiace, to mozna przyjac, ze w ciagu dnia na terenach amfiteatru pod Grojcem przewijalo sie okolo 8 tysiecy ludzi. Gdyby to pomnozyc przez 9 dni trwania festiwalu to tegoroczna frekwencja oscylowala bedzie wokol 70 tysiecy. Miedzynarodowe Spotkania Folklorystyczne w tym roku byly w Wisle, przeto czesc atrakcji byla poza estrada zywiecka. Pogoda jak zwykle dopisala. Oswietlenie sceny jest w pelni zadowalajace, slyszalnosc bardzo dobra. Amfiteatr co roku troszke dofinansowywany zapewnia dobra widocznosc i slyszalnosc z kazdego miejsca. Sporo bylo gosci z kraju, wojewodztwa i z za granicy, ktorzy na festiwal przyjechali specjalnie. O imprezach towarzyszacych na Rynku i miedzy zamkami nie bede sie wypowiadal. Publicznosc zywiecka nalezy do obiektywnych i wymagajacych, hojnie nagradza artystow oklaskami i czestymi okrzykami, a zachecona chetnie bierze udzial w masowym spiewie i skandowaniu. Burmistrz miasta kilkakrotnie pokazywal sie na estradzie. Raz wital kolarzy z zaprzyjaznionego Unterhaching, drugim znow razem dokonywal wpisu do ksiegi zasluzonych dla TKB. Nawiasem mowiac, niektore osoby tam wyroznione wzbudzaly w moim otoczeniu zdziwienie - "za co". Goscil w miescie i na TKB wiceminister kultury, ktory wreczyl burmistrzowi odznaczenie za ochrone zabytkow w naszym miescie, a poniewaz w jego gestii sa pieniadze na ochrone zabytkow, wladze licza, ze nie poskapi grosza na dalsze rewitalizacje w naszym miescie. Wreszcie przyszla kolej na wreczanie nagrod i serc zywieckich. Szkoda, ze po nagrody te przyjezdzaja nieliczne delegacje, czesto jednoosobowe, nie uczestnicza w tym cale zespoly. A moze by tak zawzorowac sie na olimpiadach i innych miedzynarodowych zawodach sportowych. Pare slow o mediach. Uwazam i powtarzam to juz po raz wtory, ze impreza ta w pelni zasluguje na lepsza propagande medialna w mediach regionalnych i centralnych. Nie mamy sie czego wstydzic. Zachwalana z estrady transmisja w internecie, okazala sie wielka lipa. Sponsorzy zostali usatysfakcjonowani wielokrotnymi wypominkami. Troche o artystach. Naszym krajowym czesto brakuje tego usmiechu, ktorym obdarzaja widza zespoly zagraniczne, mimo zmeczenia i potu na czolach. Nie wszystkie zespoly maja do konca dopracowane zejscie ze sceny. Moim zdaniem wskazana jest wieksza rotacja zapowiadaczy i poszukiwanie nowych twarzy. Niepotrzebnie przeciagane sa koncerty najlepszych zespolow do poznej nocy, w rezultacie czego wystepuja one przy znacznie przerzedzonej widowni. Jesli MZK zostalo wpisane do ksiegi zasluzonych dla TKB to moze pojawia sie kursy specjalne dla przywozu i rozwiezienia widzow. Plama na organizatorach i decydentach jest wyciecie starych debow wokol amfiteatru dla potrzeb komercyjnych wesolego miasteczka. Poza tym sadze, ze bylo spokojnie bez wiekszych awantur, za co nalezy sie uznanie ochraniarzom, strazy miejskiej i policji. Osobiscie zaluje, ze malo bylo zespolow zza wschodniej granicy. Wrazenie zrobili na mnie: "Poloniny" z Rzeszowa, "Ziemia Myslenicka" z Myslenic, "Beskidy" z Bielska-Bialej i "Wisla" z Plocka. Z naszych zywieckich zespolow uznanie nalezy sie "Jedlickom" z Pewli Wielkiej. Jasiu Brodka blysnal nowymi strojami i tancami lowickimi, a "Zywczanie" i male "Pilsko" podrastaja i z kazdym rokiem sa lepsi.

H. Wozniak

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.