Las w miejsce jeziora
Dzis trudny do wyobrazenia sobie jest fakt, ze jeszcze pol wieku temu Jezioro Zywieckie istnialo, co najwyzej w glowach kilku ludzi. Obecnie tak mocno wroslo w zycie mieszkancow okolic Zywca, ze niemal nie sposob wyobrazic sobie Beskidow bez tego zbiornika. Przyciaga corocznie mnostwo mieszkancow Podbeskidzia i Slaska, niektorzy twierdza, ze nawet bardziej niz same gory.
Rzeka Sola przebija sie przelomem z Kotliny Zywieckiej na polnoc przez masyw Beskidu Malego.Aby ujarzmic te grozna, gorska rzeke czlowiek przegrodzil ja zaporami, tworzac tzw. Kaskade Soly, czyli zespol trzech przeciwpowodziowych zbiornikow zaporowych. Tak powstaly jeziora Zywieckie, Miedzybrodzkie i Czanieckie. Oprocz ujarzmienia rzeki, zyskano energie elektryczna i miejsce na masowy wypoczynek nad woda. Od tamtej pory wokol jeziora wyroslo tyle osrodkow wczasowych, klubow zeglarskich, kawiarenek nad woda, ze wlasciwie trudno znalezc wolne miejsce na brzegu. Czyste powietrze, wspaniale krajobrazy, mnostwo lasow, niezliczona ilosc lesnych sciezek, szlaki turystyczne i rowerowe - wszystkie te atuty spowodowaly, ze okolice Jeziora Zywieckiego staly sie wyjatkowo atrakcyjnymi terenami.
By strzec tak cennego dobytku, jakim jest dla nas jezioro, powolano nawet specjalny program: "Ochrony wod Jeziora Zywieckiego". Projekt koncentruje sie na 10 gminach calego powiatu. Jego celem jest poprawa niedociagniec w zarzadzaniu wodami sciekoymi w tym rejonie i dostosowaniem go do standardow okreslonych w dyrektywach Unii Europejskiej.
Pozornie zatem wszystko wydaje sie byc w jak najlepszym porzadku, niemniej od kilku lat nasze jezioro konsekwentnie nekane jest przez rokrocznie narastajacy (doslownie) problem: wierzba wikliniarska, zwana powszechnie wiklina, bedaca krzewiastym gatunkiem wierzby. Sadzi sie ja czesto jako rosline pionierska przy zagospodarowywaniu nieuzytkow i w celu zapobiezenia erozji gleby, a takze w zadrzewianiu krajobrazu otwartego. Pora zatem odpowiedziec sobie na pytanie: czy ktos naprawde ma zamiar w sposob kontrolowany i planowy zadrzewiac Jezioro Zywieckie? To absurdalne na pozor pytanie nabiera wiekszego sensu po zwiedzeniu brzegu zatoki u ujscia potoku Lekawka, wzdluz ul. Krakowskiej.
Pomimo, iz jezioro nasze jest zbiornikiem sztucznym, stalo sie miejscem wystepowania wielu rzadkich gatunkow zwierzat i roslin zwiazanych z woda. Najciekawszym przyrodniczo fragmentem Jeziora Zywieckiego jest poludniowa, wyplycona czesc z tzw. Ptasia Wyspa. Wystepuja tutaj zbiorowiska roslinnosci wodnej, szuwarowej i zaroslowej. Cennym przyrodniczo terenem jest takze schodnia czesc zatoki u ujscia wspomnianego wyzej potoku. To miejsce zerowania i odpoczynku ptakow wodnych z calego terenu jeziora w okresach gorszej pogody. To wlasnie ten fragment jeziora (widoczny na mapce) zostal jednoczesnie najbrutalniej potraktowany przez szybko rozprzestrzeniajaca sie "pionierska roslinnosc".
 Widok opisywanego fragmentu od dawna nie przypomina jeziora. Na miejscu pozostajacej jeszcze w szczatkach pamieci okolicznych mieszkancow tafli wody pojawil sie calkiem sporych rozmiarow… wiklinowy las. To, co kilka lat temu wydawalo byc sie jedynie zbiorem kilku niewinnie wygladajacych krzaczkow, z ktorych galezi, bawiace sie nad brzegiem jeziora dzieci robily luki i strzaly, przerodzilo sie w duze i geste zbiorowisko drzew i krzewow, przez ktore nie przebije sie swobodnie nawet strzala z dzieciecego luku.
Zywiecczyzna dysponuje duzymi powierzchniami lasow, ukladajacych sie w piekne gorskie krajobrazy. Lasy te wygladalyby jeszcze piekniej, gdyby bardziej o nie zadbac i uporzadkowac. Niepotrzebny nam wowczas kolejny, zwlaszcza wiklinowy las, na miejsce ktorego, mozna by przywrocic blyszczaca tam niegdys tafle jeziora. To chyba korzystne i rozsadne rozwiazanie.
Lukasz Pezdek
Edyta Szkorupa
|