Azaliawypoczynek Projektowanie stron wwwweb design Serwis ŻywiecczyznyŻywiec Salon fordford Nieruchomościnieruchomości SONnieruchomosci Beskidywakacje wczasy Eurofiranyfirany zasłonydekoracje Projektowanie stron internetowychprezentacje multimedialne

Nad Sołą i Koszarawą - nr 16 (191) - rok IX - 15 Sierpień 2006

  |poprzedni artykuł|  | |spis treści|  | archiwum|   | strona główna|   | następny artykuł|


 

Krymska przygoda "Hulajników"

Początek wakacji dla zespołu regionalnego "Hulajniki" rozpoczął się niezwykłą i dość długą przygodą na Krymie. Wyjechaliśmy
22 czerwca i obraliśmy kierunek - Ukraina. Dla wielu z nas było to kolejne spotkanie z naszymi wschodnimi ziemiami, ale podróż jakże inna i ileż razy dłuższa. Na miejsce dotarliśmy 24 czerwca. Naszą bazą był ośrodek nad Morzem Azowskim. Tutaj spędziliśmy 7 dni. Podczas tego pobytu koncertowaliśmy w ośrodkach wczasowych, zwiedzaliśmy, a najważniejsze to wypoczywaliśmy.

Miejscami, które zwiedziliśmy były: Sudak i jego twierdza genueńska, półwysep Kazantip. Wycieczka statkiem wokół półwyspu pozwoliła nam odkryć piękno tych ziem i wybrzeża Morza Czarnego, bo podziwialiśmy tereny i krajobraz wokół Morza Azowskiego i Czarnego. Teodozja to kolejne miasto, które zwiedziliśmy. Żyje tu obok siebie wiele kultur. Tutaj zobaczyliśmy kościół ormiański, muzeum malarza marynisty, spacerowaliśmy po terytorium portu. Po 7 dniach przenosimy się w okolice Jałty i tutaj dajemy koncerty na festiwalu "Taniec nad morzem". Razem z nami koncertują zespoły z Rosji i Ukrainy. Ale nie tylko koncerty wypełniały nam czas.
W tym rejonie również zwiedzamy Jałtę z pałacem Liwadijskim, gdzie odbywała się słynna konferencja jałtańska, podziwiamy "Jaskółcze gniazdo" - piękny pałacyk wiszący na skale,

w Ałupce podziwiamy piękny pałac neoromantyczny i podróżujemy pięknym wybrzeżem krymskim z urwiskami i krętymi drogami. Kolejnym punktem naszego pobytu jest miasteczko Bałakława, gdzie miała swą siedzibę Flota Czarnomorska. Miasteczko położone nad przepiękną zatoczką, której nie widać ani z lądu, ale również z morza. Po dwóch dniach, gdzie zwiedzamy i koncertujemy, ruszamy w drogę powrotną, ale po drodze zwiedzamy jeszcze Pałac Chanów Krymskich w Bachczysaraju, meczet, miasto Sewastopol
i jego port wojenny, starożytne miasto Chersones z przepiękną cerkwią, w Humaniu park założony przez Potockiego dla swojej żony Zofii, w Miedzyborzu twierdzę na naszych kresach wschodnich oraz Lwów z jego Starówką i Cmentarzem Łyczakowskim i Orląt. Wróciliśmy do domu 6 lipca pełni wrażeń i niezapomnianych chwil. Ta dość długa i kosztowna podróż nie doszłaby do skutku, gdyby nie pomoc ze strony Ministerstwa Kultury, które dofinansowało nasz pobyt na Ukrainie. My mamy tylko nadzieję, że byliśmy dobrymi ambasadorami naszej kultury i tradycji. Co nas urzekło? To piękne kresy i nic dziwnego, że zachwycał się nimi Mickiewicz, piękno krajobrazu i dobroć ludzi, którzy są bardzo życzliwi.

 

 

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.