Azaliawypoczynek Projektowanie stron wwwweb design Serwis ŻywiecczyznyŻywiec Salon fordford Nieruchomościnieruchomości SONnieruchomosci Beskidywakacje wczasy Eurofiranyfirany zasłonydekoracje Projektowanie stron internetowychprezentacje multimedialne

Nad Sołą i Koszarawą - nr 16 (191) - rok IX - 15 Sierpień 2006

  |poprzedni artykuł|  | |spis treści|  | archiwum|   | strona główna|   | następny artykuł|


 
WAKACJE

Wakacje ?
Jeszcze kilka lat temu oczywistym było, że wakacje to termin odnoszący się do lipcowo-sierpniowej przerwy w nauce bądź w pracy. Dla wszystkich uczniów, studentów, nauczycieli był to termin niemal synonimiczny z wypoczynkiem. Patrząc na charakterystykę wakacji z dzisiejszej perspektywy nie sposób nie zauważyć, że dotychczasowe znaczenie tego pojęcia wydaje się tracić na aktualności.
Składa się na to kilka przyczyn. Po pierwsze, sytuacja, w której pracujące dziecko jest kojarzone z biedą, a podjęcie sezonowej pracy jest powodem do wstydu, odeszła już chyba do lamusa. Zarabiający licealiści czy gimnazjaliści to dziś ludzie postrzegani jako przedsiębiorczy i umiejący sobie radzić w trudnych warunkach polskiego rynku pracy. To bardzo znaczna zmiana w naszej mentalności. Po drugie, sytuacja materialna większości rodzin nie pozwala na zorganizowanie dzieciom i młodzieży wakacji. Znalezienie pracy w tej sytuacji wydaje się naturalną wynikową tej sytuacji. Również otwarcie zagranicznych rynków pracy przyczyniło się do zwiększenia liczby pracującej młodzieży. Szacuje się, że od maja 2004 r. pracę w krajach UE mogło podjąć już nawet
2 mln Polaków. To największa fala emigracji w nowoczesnej Europie. Według danych Ministerstwa Pracy w krajach UE w ciągu ostatnich dwóch lat pracował 1 mln Polaków. Jednak rzeczywista skala zjawiska wydaje się być o wiele większa. Specjaliści twierdzą tym samym, że z kraju wyjechało prawdopodobnie ponad 2 mln rodaków, a dodać do tego należy jeszcze wszystkich, którzy wyjadą, bądź wyjechali już w czasie obecnych wakacji. Ostatnim czynnikiem zwiększającym dodatkowo wśród szukających pracy są wyniki ostatniej matury. Żniwo oblanych, jakie zebrał tegoroczny egzamin dojrzałości nie ominęło również Żywca, toteż trudno się dziwić, że większość abiturientów rozczarowanych wynikami, jedynej szansy na najbliższą przyszłość upatruje w znalezieniu jakiegokolwiek płatnego zajęcia. Przechodząc ulicami naszego miasta przedpołudniem lub wczesnym popołudniem słonecznego, wakacyjnego lipca, próżno szukać tłumów młodych ludzi na ulicach, w sklepach, parku. Gdzie zatem się poukrywali? Pracują w kraju lub wyjechali za granicę. Póki co nie grozi nam może masowe wyludnienie, niemniej przykład niemal wymarłych miejscowości ulokowanych na wschodniej granicy jest co najmniej złowieszczy.

Łukasz Pezda

 

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.