Azaliawypoczynek Projektowanie stron wwwweb design Serwis ŻywiecczyznyŻywiec Salon fordford Nieruchomościnieruchomości SONnieruchomosci Beskidywakacje wczasy Eurofiranyfirany zasłonydekoracje Projektowanie stron internetowychprezentacje multimedialne

Nad Sołą i Koszarawą - nr 14(189) - rok IX - 15 Lipiec 2006

  |poprzedni artykuł|  | |spis treści|  | archiwum|   | strona główna|   | następny artykuł|


 
CHOĆ DZIECIĘ, JA CIĘ UCZYĆ KAŻĘ

W takich mniej więcej okolicznościach Jan Jakóbiec, syn Wojciecha, wójta wsi Słotwina, urodzony w 1876 roku, za namową nauczyciela szkółki ludowej w Lipowej Józefa Foxa, miejscowego proboszcza i administratora lipowskiego folwarku, po trzech latach nauki w Lipowej, jako wyjątkowo zdolne dziecko, przeniósł się na dalszą naukę do szkoły niemieckiej w odległej o 14 km Białej. Marzeniem ojca było, by Jasiek został księdzem, ale tak się nie stało. Gdy już jako student UJ w czasie wakacji 1898 r. zorganizował w Słotwinie akademię dla uczczenia setnej rocznicy urodzin Adama Mickiewicza przyszła na nią cała wieś z wyjątkiem ojca
i proboszcza. Z tego samego powodu ojciec zaprzestał finansowania studiów syna, ale ten radził sobie doskonale. Jako prymus otrzymywał wysokie stypendia, a poza tym dorabiał na korepetycjach
u bogatych ziemian, m.in. u bogatego ziemianina z Kóz Hermana Czecza de Lindewald. Po trzech latach ówczesnego
8-letniego gimnazjum w Białej, na własną prośbę przeniósł się do Wadowic, stamtąd na studia uniwersyteckie do Krakowa, uzupełniane w Wiedniu, Monachium i Norymberdze. Studiował germanistykę, filologię polską, filozofię. W orbicie jego zainteresowań były sztuki piękne,
a klasyczne gimnazjum austriackie dało mu doskonałe podstawy z greki i łaciny. Z innymi językami radził sobie bez trudu. Jako prymusowi wadowickiego gimnazjum, podobnie jak
42 lata później Karolowi Wojtyle, przypadł mu zaszczyt wygłoszenia pożegnalnego przemówienia. Kochał wiedzę o otaczającym go świecie i temu poświęcał wszystek swój wolny czas. Jako germanista podjął pracę nauczycielską w szkołach krakowskich. Wkrótce awansował na wizytatora szkolnego, a od 1936 roku kuratora Okręgu Szkolnego w Poznaniu. Na tym polu dał się poznać jako pionier w zakresie dydaktyki. Był autorem licznych podręczników szkolnych, konsultantem Ministerstwa Wyznań i Oświecenia Publicznego. Był to człowiek na wskroś uczciwy, sprawiedliwy i prostolinijny. Do końca pozostał wierny zasadom i ideom wyniesionym z domu rodzinnego w Słotwinie. Od 1941 r. kierował Krakowską Okręgową Delegaturą Rządu jako konspiracyjny wojewoda. Po wojnie zajął się pisaniem wspomnień
z całego swojego pracowitego życia, które po 50 latach zostały odgrzebane
i wydane drukiem przez doktora Grzegorza Ostasza. 24 czerwca 2006 roku w szkole podstawowej w Słotwinie odbyło się spotkanie promocyjne i seminaryjne tego ponad 700 stron liczącego dzieła. Mimo, że Jan Jakóbiec na Żywiecczyznę już nigdy na stałe nie powrócił, to kontakt ze wsią i rodziną utrzymywał, a we wspomnieniach swoich sporo miejsca poświęcił ówczesnym stosunkom społecznym panującym we wsi oraz na całej Żywiecczyźnie. Jest to zatem cenny przyczynek do dziejów Żywiecczyzny. Mieszkańcy zaś Słotwiny mogą być dumni, że ich wieś wydała tak zacnego i zasłużonego Polaka i patriotę.

Tekst: Hieronim Woźniak

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.