TRAGICZNY WYPADEK NA JEZIORZE ŻYWIECKIM
31-letni żeglarz /mieszkaniec Żywca/ utonął na Jeziorze
Żywieckim w momencie próby wyciągnięcia z wody steru żaglówki, który
wypadł z mocowania.
Do zdarzenia doszło w dniu 26.06.2006 roku około godziny 14.30 w
odległości około 700-metrów od brzegu. 31-latek, który pływał wraz
z dwoma kolegami żaglówką widząc, że ster żaglówki wypadł z mocowania
wskoczył do wody chcąc go wyciągnąć. Żaglówka pozbawiona steru zaczęła
dryfować i stopniowo oddalać się od niego. Jeden z mężczyzn, którzy
pozostali w żaglówce słysząc wołanie o pomoc wskoczył za nim, jednak
z uwagi na już znaczną odległość nie zdołał do niego dopłynąć. Żeglarz,
który pozostał w łodzi próbował ją opanować poprzez zrzucenie żagli.
Podjęte przez policjantów, WOPR i grupę nurków z Ratownictwa Wodnego
w Skoczowie w dniu zdarzenia czynności nie doprowadziły do odnalezienia
ciała mężczyzny.
W dniu 27.06.2006 roku czynności poszukiwawcze zostały podjęte. Brali
w nich udział nurkowie Specjalistycznego Pododdziału Antyterrorystycznego
KWP w Katowicach, delegowani na miejsce przez Śląskiego Komendanta
Wojewódzkiego Policji w Katowicach oraz nurkowie Straży Pożarnej.
To już drugi w krótkim czasie przypadek utonięcia na Jeziorze Żywieckim.
Dzień wcześniej w trakcie kąpieli utonęła 19-letnia mieszkanka Brzuśnika,
która najprawdopodobniej w trakcie chodzenia po płytkiej, sięgającej
około 120 cm wodzie weszła na znacznie głębsze, kryjące ją miejsce.
Życząc wszystkim wypoczywającym nad brzegami akwenów wodnych Żywiecczyzny
zdrowego i przyjemnego wypoczynku apeluję o rozsądek i rozwagę. Korzystajmy
z wyznaczonych kąpielisk nadzorowanych przez ratownika, nie oddalajmy
się zbytnio od brzegu i nie ufajmy bezkrytycznie umiejętnościom pływackim.
podinsp. Wiesław Zoń
Oficer prasowy KPP w Żywcu