Wesoła Kronika Towarzyska 76 sesji PSPL w Łomiankach
(dobry humor, żart i satyra to najlepsze lekarstwo
na stres i szefa)
Podczas przejazdów zielonym autobusem prezes wolał
stać i trzymać się rury, co mu wyraźnie pomagało w cytowaniu nam
regulaminów
i "kasowaniu" opłat. W ogóle prezes polubił autobus i stanie
w nim, widać autobusem dawno nie jeździł i było to dla niego frajdą.
Nasz nadworny znakomity gitarzysta Jacek z Tomaszowa Mazowieckiego
(kiedyś występował z Bobem Dylanem) grał co mu kazano, najwięcej
kazał Zbyszek z Alwernii, wybrał piosenki o koniach, zaczęliśmy od "Wio
koniku", inne miały po 120 zwrotek, nie wiedziałem, że jest
tyle piosenek o koniach!
Zabawnie zaczęła się nasza wizyta w Centrum ICDS. Szliśmy stłoczeni
za prezesem, ten otworzył drzwi do pięknych toalet, a my nie widząc
oznaczeń na otwartych drzwiach poszliśmy za nim. W przestronnych
holach toalet nie wiedzieliśmy gdzie jesteśmy i gdzie idziemy, do
chwili kiedy ktoś powiedział: ...to ja skorzystam z okazji, że jesteśmy
w toalecie, ze śmiechem cała grupa wycofała się pośpiesznie.
Myśli
prezesa - no i 76. Sesję przyszło mi spędzić w autobusie
na rurze!
|
Nasz wesoły zielony autobus zawiózł nas do ...nocnego
sklepu muzycznego, gdzie zakupiliśmy stosowne instrumenty muzyczne,
popularnością cieszyły się altówki, zakupiono także jedną waltornię.
Prezes wymyślił wiele konkursów sportowych. Były rzuty do kosza,
zjazd rurą na basenie, zawody pływackie i strzeleckie. Nagrodą
był samochód ...ale do umycia, cieszyliśmy się, że prezes nie
ufundował nam jako nagrody ciężarówki lub autobusu (do umycia).
Ciekawie wypadły treningi w zjeździe |
rurą na basenie, zawsze śliska i mokra rura okazała się nie do zjechania
dla Janusza z Warszawy, który ledwo ruszył i przez dłuższy czas z rury
nie wylatywał.
Po wysłaniu przedzjeżdżaczy okazało się, że Janusz spokojnie sobie
siedzi w rurze, ktoś powiedział ...dobrze że nie pali fajki i nie
czyta gazety. Wreszcie zjechał z szybkością żółwia, w zawodach nie
uczestniczył. Długo
debatowano
| dlaczego tak powoli zjeżdżał, były propozycje
zjeżdżania bez kąpielówek i na kremie
Nivea.
Najwięcej emocji dostarczył nam w naszym hotelu Grand Malva (7 gwiazdek) Zbyszek
z Alwernii, oglądając mecz półfinałowy MŚ Niemcy-Portugalia. Zbyszek krzyknął
przez okno do pozostałych kolegów ...jeśli Portugalia nie wygra wyrzucę telewizor
przez okno, na to stojący na podwórku prezes z kolegami odpowiedział: czy mamy
założyć kaski? Nasz pokój (mieszkałem ze Zbyszkiem) wyglądał w czasie meczu
jak pobojowisko, powiedziałem: jak to zobaczy sprzątaczka to się powiesi.
Na
koncercie Tarasowych Spotkań Kabaretowych oprócz nas byli stali melomani
tej imprezy. Gdy Teresa z Drezdenka mówiła do mnie |
|
szeptem przeszkadzało to niektórym, ale czy oklaski i polowania (klapsy) na
gryzące komary nie zmąciły spokoju? Widać melomani są wyczuleni
na szept.
Kapitalnie wychodziły nam tańce w autobusie bez trzymania się rur
(nie mylić z tańcami na rurze). Wielu opanowało je do perfekcji,
początek został zrobiony w Łomiankach!
Kol. Edward z Żywca, który najlepiej zna Łomianki, zadawał mnóstwo
pytań burmistrzowi i innym gospodarzom Sesji. Odpowiedzi sam znał,
ale jego zamysłem było aby pozostali dziennikarze dowiedzieli się
czegoś o Łomiankach. Inaczej to odebrał prezes, kiedy zobaczył, że
Edward się za dużo zgłasza, od razu rozpoczynał ...kochani, musimy
już iść, mamy wiele spraw, a autobus czeka!
Za Belmonda robił Zbyszek z Alwernii. Kiedy wróciłem za nim z basenu
do szatni, Zbyszka wycierały dwie urocze hostessy. Nie zmieszany
tym Zbyszek wydał polecenie: teraz tego kolegę wytrzeć i wskazał
na mnie, ja jednak uciekłem wycierając się sam, teraz żałuję!
Mistrzynią humoru i grafiki ludowej była Beata z Olkusza, jej tatuaże
wykonane na mojej ręce nie chciały się zmyć kilka dni! Preferowała
motywy roślinne i szlaczki, ile przy tym miała wdzięku!
Alicja z Warszawy kocha swoją działkę, prawie przy każdym opowiadaniu
o niej mówiła, wreszcie zniknęła na kilka godzin. Kiedy się pojawiła
wyszło na jaw, że pojechała podlać działkę (dobrze, że miała blisko),
przyjechała jeszcze piękniejsza, to ci Ala "działkowiczka"!
Kilku kolegów ma unikatowe fotografie z powolnego wejścia prezesa
do wody na basenie, także z jego najszybszego przejazdu rurą (sfotografowano
moment wylotu). Jak się dowiedzieliśmy od "wywiadu izraelskiego" prezes
opanował nowy sposób zjazdu tzw. bobslejowy. Ciekawe czy zdjęcia
te będą opublikowane?
Na koniec wiersz, który napisał i wydrukował na poczekaniu (miał
kieszonkową drukarkę) Antoni Korek z "Panoramy Południa".
Oczywiście jest to hymn pochwalny dla naszego prezesa. Nie, nie zaczyna
się od ...łubu dubu, łubu dubu, a ładnie, nosi tytuł: "Refleksyjka" -
Za tydzień, miesiąc, wzmianka. Ukaże się o ...Łomiankach!!! Kolejna
Sesja udana. Sława znów spłynie na Zdzisława! ON to kręci te klocki,
Lepsze od dobranocki. Jego to jest zasługą, Że trzeba czekać niedługo,
By na kolejnej Sesji, Doświadczyć doznań...profesji!!
Zdarzenia zebrał w Łomiankach i spisał Edward Poskier
Foto: Edward Poskier
|