Azaliawypoczynek Projektowanie stron wwwweb design Serwis ŻywiecczyznyŻywiec Salon fordford Nieruchomościnieruchomości SONnieruchomosci Beskidywakacje wczasy Eurofiranyfirany zasłonydekoracje Projektowanie stron internetowychprezentacje multimedialne

Nad Sołą i Koszarawą - nr 11 (186) - rok IX - 12 maj 2006

  |poprzedni artykuł|  | |spis treści|  | archiwum|   | strona główna|   | następny artykuł|


 
Wiosenny redyk w Korbielowie

20 kwietnia, już po raz dziesiąty, zorganizowano wiosenny redyk w Korbielowie. Zwyczaj wygonu owiec na hale, połączony z imprezą folklorystyczną, przyciągnął znaczną liczbę widzów - ceprów.
Sam przebieg uroczystości przebiegał dwutorowo: z jednej strony uroczysta Msza dla widzów oraz bacy i juhasów, po niej występy ludowych zespołów artystycznych na ustawionej estradzie, z drugiej - przygotowanie wygonu owiec na hale przez bacę S. Majawskiego i juhasów, przy przestrzeganiu wszystkich obrzędów z tym związanych.

W pierwszej części uroczystości przedstawiciele władz wojewódzkich i powiatowych wręczali nagrody i dyplomy dla najlepszych hodowców i rolników w gminie. Hodowla owiec, zamierająca jeszcze kilka lat temu, zaczyna znów się rozwijać, a oscypki znajdują coraz więcej nabywców.

W drugiej części uroczystości, mimo występów zespołów ludowych, znaczna część ceprów wolała oglądać zwyczaje związane z przygotowaniem wygonu owiec na hale i polany. Widzowie mogli obserwować słynne mieszanie owiec, które głośno beczały, ale po zabiegach bacy i juhasów i trzykrotnym okrążeniu jodełki uspokoiły się, i po modlitwie bacy i juhasów w intencji spokojnego wypasu przez pięć miesięcy - wszystkie owce już razem ruszyły w stronę koszaru, gdzie baca i juhasi kolejno je wypuszczali za ogrodzenie, licząc ile sztuk liczy stado. Owce muszą być dokładnie policzone, aby na św. Michała, gdy owce wrócą z hali, dokładnie rozliczyć się z gospodarzami, którzy powierzyli je bacy i juhasom. W koszarze owce jeszcze okadzono i pokropiono święconą wodą. Następną czynnością było dojenie owiec przez bacę i juhasów.

Gdy wydojono wszystkie owce, wydojone mleko baca z juhasami wlewał w szałasie do przygotowanej kadzi, cedząc je przez lnianą szmatkę. Gdy wszystko mleko było w kadzi i zalane klagiem z żołądka cielęcego, przykryto je lnianą płachtą i kocem, aby mleko w cieple się kisiło, jako materiał na bundz, oscypki za kilka dni.

Na brak jadła i napojów nikt nie mógł jednak narzekać, bo w stojących obok straganach można się było raczyć oscypkami lub innymi potrawami, a wszystko zaś popijać piwem żywieckim.



Tekst: Kazimierz Moskal
Foto: Hieronim Woźniak

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.