Azaliawypoczynek Projektowanie stron wwwweb design Serwis ŻywiecczyznyŻywiec Salon fordford Nieruchomościnieruchomości SONnieruchomosci Beskidywakacje wczasy Eurofiranyfirany zasłonydekoracje Projektowanie stron internetowychprezentacje multimedialne

Nad Sołą i Koszarawą - nr 11 (186) - rok IX - 12 maj 2006

  |poprzedni artykuł|  | |spis treści|  | archiwum|   | strona główna|   | następny artykuł|


 
Prosto z mostu

MAJOWE ROZWAŻANIA POLITYCZNE
Ponieważ w Żywcu i okolicach nie dzieje się nic szczególnego, a przede wszystkim nic godnego krytyki, postanowiłem zająć się polityką w szerokim tego słowa znaczeniu, gdyż dzieje się bardzo dużo ciekawych spraw. Ale po kolei.
Po prostu jako pierwsza godna uwagi sprawa to powstanie egzotycznej koalicji z Jarosławem Kaczyńskim, Andrzejem Lepperem i Romanem Giertychem. Ci ostatni dwaj doszli aż do rangi wicepremierów.
Konia z rzędem temu, kto potrafi określić jak długo ta egzotyczna koalicja wytrzyma. Mnie się wydaje, że chyba nie za długo.
Ale trzeba przyznać, że upór brata Jarosława oraz opatrzność Lecha dokonują cudu i konsekwentnie dążą do celu, aby opanować władzę w państwie i to im się stopniowo udaje.
Stopniowo przejmują środki masowego przekazu, centralne urzędy, nie mówiąc już o siłowych ministerstwach. Czyli że niedługo można będzie mówić nie
o państwie polskim, ale o państwie Kaczyńskich. Tego nawet Mrożek nie przewidział. Szkoda tylko, że jak dotychczas, za wyjątkiem "ustawy becikowej", żadna z obietnic wyborczych tych trzech partii nie została zrealizowana.
Czyli wyborcy, którzy głosowali na te trzy ugrupowania zostali po prostu chamsko oszukani. Co gorsze, zwykłym kłamstwem była budowa IV Rzeczypospolitej z ideą tańszego państwa. Tu już postąpiono w sposób rażąco oszukańczy. Za cenę stworzenia koalicji większościowej rozbudowano struktury państwowe, tworząc dodatkowo urzędy dwóch wicepremierów, podzielono resort oświaty na dwie części oraz stworzono urząd transportu i gospodarki morskiej.
Mało tego, stworzono Centralne Biuro Antykorupcyjne, w którym będzie zatrudnionych około 500 osób. Tak jakby nie było policji, prokuratur czy sądów.
Boję się, że szybko to Biuro przekształci się w policję polityczną.
Sejm zamiast zajmować się regulacjami prawnymi w celu naprawy państwa
i rozwiązań problemowych, zajmuje się tworzeniem komisji śledczych i niedługo może zabraknąć posłów do tychże komisji. Jestem absolutnie za tym, aby ścigać przestępców, karać przypadki korupcji, ale na miły Bóg, od tego są przecież konstytucyjne organy w państwie, których zadaniem jest przecież walka z patologiami społecznymi.
Prokurator Generalny, a zarazem Minister Sprawiedliwości potrafi godzinami opowiadać o tzw. moskiewskiej pożyczce, a sprawa pod względem prawnym dawno już jest w szufladach ze względu na przedawnienie.
Czyli jak to się popularnie mówi - to już jest "musztarda po obiedzie".
Ale ja się pytam: a gdzie byli panowie Kaczyński i Ziobro jak stali na czele Ministerstwa Sprawiedliwości i Prokuratury Generalnej? To teraz zamiast zajmować się wciąż odkrywanymi aferami finansowymi robi się coś zastępczego
i odgrzewa nieświeże już kotlety.
Choć ta akurat sprawa może przynieść efekty i wreszcie dowiemy się, z jakich środków i czyich tworzono pozostałe partie polityczne w Polsce. I to może być bardzo ciekawa lektura.
W czasie kampanii wyborczej wiele mówiło się o morale władzy, zarzucając poprzedniej ekipie szereg nadużyć. To prawda, że nie wszyscy byli święci, ale nie przypominam sobie, aby ludzie
z wyrokami byli nominowani na wysokie stanowiska w państwie. A więc Kali może ukraść, ale Kalemu nie.
Dziwi mnie trochę mocne zaangażowanie w politykę hierarchów kościelnych, których kreuje się na wielkie moralne autorytety o bardzo wysokim stopniu nieomylności. Ja tu nie wspominam o kreatorze politycznym, jakim jest
o. Rydzyk, bo o tym wiedzą już wszyscy w Polsce, a nawet w Watykanie.
Znamiennym jest, że Kościół tak hermetycznie zamknięty w swoich problemach nagle staje się wewnętrznie, to znaczy osobowo, rozdarty. Sprawy lustracji księży, publicznie prezentowane, też mu nie przynoszą splendoru.
A teraz z innej beczki. Uważnie wysłuchałem przemówienia czy raczej opowiadania na konwencji Platformy Obywatelskiej, wygłoszonego przez jej przewodniczącego pana Donalda Tuska. To przydługie wystąpienie trochę mi przypominało wypominki, gdyż wszyscy są źli, tylko my jesteśmy cacy.
Wyrzucenie paru członków ze swej partii to jeszcze nie jest samooczyszczenie. Ja rozumiem, że jest żal po przegranych wyborach i to już na mecie, ale nie można zwalać winy na wszystkich, samemu zaś z siebie robić kryształowego. Praktycznie pan Donald odrzucił ewentualny zamiar współpracy ze wszystkimi, i tymi z prawej strony i tymi z lewej, zaś swoją partię ustawia w centrum. Boję się, że sami panowie z PO nic nie zrobicie, a po tych połajankach nikt nie będzie chętny do współpracy z wami. Obawiam się, że tak lansowany na kongresie Ruch Obywatelski to kolejny niewypał, bo twórców takich ruchów już było wiele i jak to się skończyło to wszyscy wiemy. Ale to już zmartwienie Platformy, a nie moje.
I już ostatnia sprawa, którą kieruję
w stronę lewicy. Ruchy polityczne w tej opcji są naprawdę znikome. I to począwszy od góry do samego dołu.
Być może zbliżająca się kampania samorządowa ożywi te szeregi, bo może to już być za późno i można się obudzić "z ręką w nocniku".
Odmłodzenie kierownictwa partii, choć konieczne, nie wyłoniło jednak charyzmatycznego przywódcy na miarę np. Aleksandra Kwaśniewskiego.
W terenie zaś jest kompletny brak współpracy z organami wyższych stopni. Rokosz w wykonaniu grupy Marka Borowskiego dopomógł tylko do utraty zaufania przez swoich stałych wyborców, co miało odzwierciedlenie w wynikach wyborów. Stąd też zespolenie sił lewicowych i sprawdzenie się w kampanii samorządowej może przynieść efekty, gdyż inaczej można znaleźć się w granicach błędu statystycznego.
Lokalne układy na Żywiecczyźnie zaczynają się w zaciszu gabinetów tworzyć, choć układ sił tak w mieście, jak i w gminach oraz w powiecie jest dosyć czytelny. Mało wiemy natomiast o strukturach PiS-u, LPR czy Samoobrony, które są teraz "na topie" dzierżąc władzę w kraju.
Dlatego też trudno coś teraz pisać na ten temat, gdyż byłoby to tylko gdybanie. A tak poza tym robi się coraz cieplej, a przyroda się budzi.


Kazimierz Semik

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.