Azaliawypoczynek Projektowanie stron wwwweb design Serwis ŻywiecczyznyŻywiec Salon fordford Nieruchomościnieruchomości SONnieruchomosci Beskidywakacje wczasy Eurofiranyfirany zasłonydekoracje Projektowanie stron internetowychprezentacje multimedialne

Nad Sołą i Koszarawą - nr 10 (185) - rok IX - 13 maj 2006

  |poprzedni artykuł|  | |spis treści|  | archiwum|   | strona główna|   | następny artykuł|


 
Wędrówki po świecie
(uczą, kształtują charakter, hartują)


Rozmowę z nestorem żywieckich pilotów - przewodników wycieczek zagranicznych Marią Gałuszką przeprowadził Edward Poskier.

Od jak dawna zajmuje się Pani pilotowaniem wycieczek po kraju i świecie, jakie kwalifikacje dawniej w tym temacie obowiązywały?


Zaczęło się od marzeń poznawania świata. Wojna urwała te marzenia, lecz tajne nauczania w czasie okupacji, nauka języka niemieckiego w Wiedniu były jakby początkiem pewnych moich założeń i planów.
W 1949 r. jako jedna z pierwszych kobiet w Żywcu zrobiłam prawo jazdy. Po maturze, w latach powojennych nie było kierunków turystycznych na wyższych uczelniach, ale za to były różne kursy, które dawały doskonałe przygotowanie do zawodu pilota-przewodnika wycieczek zagranicznych. Moje dokształcania głównie odbywały się w Krakowie i były prowadzone przez znakomitych wykładowców, kursy roczne i dłuższe obejmowały wiele tematów. Pierwszy kurs informatorów turystyki pamiętam zaliczyłam w 1963 r. w Żywcu, następnie idąc po szczeblach ukończyłam kurs pilota wycieczek krajowych. Pierwsze samodzielne grupy za granicę prowadziłam do ówczesnej Czechosłowacji w rejon Tatr Słowackich, dalej do Budapesztu. Potem przyszły bardzo trudne dalsze kursy w Krakowie. Posiadam Złotą Odznakę PTTK, leg. Przewodnika Klasy I, ukończyłam Studium Ekonomiki i Organizacji Turystyki PTE Pilotów-Przewodników Wycieczek Zagranicznych Kraków 1972-73, posiadam Złotą Odznakę za Opiekę nad Zabytkami nadaną przez Ministra Kultury, zdałam państwowy egzamin z języka niemieckiego. Tych odznaczeń, legitymacji i uprawnień jest wiele!

Jakie cechy charakteru i umiejętności musi posiadać profesjonalny pilot-przewodnik wycieczek zagranicznych, w jakich biurach podróży Pani pracowała?


Uczciwość, odpowiedzialność za podejmowane decyzje, zmysł organizacyjny, odporność na stres, współpraca z ludźmi, znajomość języków, punktualność, psychologia, gruntowna wiedza z: historii, historii sztuki, geografii, etnografii, architektury, kultury wielu narodów, religioznawstwa... wiedzę tą trzeba ciągle pogłębiać i uzupełniać! Trochę aktorstwa (improwizacje) też się przydaje! Podróże uszlachetniają człowieka, jest on lepszy, tolerancyjny, uczynny i pomocny innym. Pracowałam w wielu biurach podróży, że wymienię: Gromadę, Turystę, Biuro Turystyczno-Pielgrzymkowe Ojców Palotynów w Warszawie, Marco z Bielska-Białej ...

Pani ulubione miasta, miejsca do których Pani chętnie wraca i wspomina?

Świat jest cudowny! i jedyne co jeszcze jest piękne to zwiedzać i jeszcze raz zwiedzać!, poznawać ludzi, kraje, kulturę, zabytki. Mam wiele takich miejsc bliskich mojemu sercu, należą do nich: mój ukochany Wiedeń, Paryż, Rzym z Watykanem (spotkania z naszym Papieżem), Florencja, Kordoba, Dubrownik, Zadar w byłej Jugosławii, Adampol w Turcji (siedlisko tamtejszej Polonii) i oczywiście najpiękniejsza Ziemia Święta z Jerozolimą, Haifą, Netanią i Eliatem.

Dzisiaj Polacy wyjeżdżają po słońce, wiedzę i przygodę, dawniej pod płaszczykiem wycieczek uprawiali handel i nielegalnie emigrowali?


Były to koszmarne lata, udręka i gehenna, nieustające kłopoty, problemy, ale takie były czasy, wycieczka musiała się zwrócić, a nawet przynieść zysk. Perypetie na granicach, nieludzkie kontrole graniczne, szczególnie przeprowadzane przez czeskich celników, upokarzanie ludzi, łapownictwo, to wszystko przytłaczało. Wiele autokarów wracało w tamtych czasach przetrzebionych lub pustych, ludzie masowo uciekali za granicę. Nam pilotom-przewodnikom zostawały przesłuchania na milicji, groźby bezpieki i szykany. Nowe uwarunkowania polityczne, zmiana kursu obcych walut, upowszechnienie paszportów, zamożność społeczeństwa, wolny rynek - generalnie zmieniły cel wyjazdów i mentalność polskich turystów. Dzisiaj Polacy wyjeżdżają po słońce, wypoczynek, przygodę i poznawanie świata, i tak powinno być! Chętnie wyjeżdżamy do Tunezji, Egiptu, Turcji, Grecji, na Wyspy Kanaryjskie, do Hiszpanii i do wielu innych jeszcze ciepłych miejsc. Nasz klimat zimny, deszczowy zmusza nas do wyjazdów w cieplejsze rejony. Często pobyt za granicą i to z przelotem jest tańszy niż pobyt nad naszym zimnym Bałtykiem!

Rady dla wybierających się za granicę?

Wybierajmy z rozmysłem albo wczasy albo wycieczki. Przeczytajmy coś przed wyjazdem o danym kraju, o jego kulturze, historii, obyczajach, pilot-przewodnik dopowie resztę. Starajmy się jak najwięcej zobaczyć, przeżyć, nawet te złe chwile to również życiowa nauka. Wybierajmy się na wycieczki krajoznawcze będąc na wczasach, uczmy się języków, bo warto!

Życzę wszystkim zawsze słońca, pogody, wielu niezapomnianych wrażeń i ...słuchajmy pilota-przewodnika! Do zobaczenia na słonecznym szlaku!

Dom Pani Marii pełen jest pamiątek z całego świata, tu możemy porozmawiać o każdym jego zakątku! Dziękuję za rozmowę, życzę zdrowia, wielu jeszcze wyjazdów i namawiam do spisania Pani pięknych i ciekawych wspomnień!

Tekst: Edward Poskier
Foto: Maria Gałuszka (Wiedeń- Kahlenberg czerwiec 1995)




do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.