Las i leśnicy na wiosnę w Nadleśnictwie Węgierska Górka
Wiosna to czas budzenia się przyrody ze snu zimowego, który był wyjątkowo długi
i męczący. Ale wiosna to również okres wytężonej pracy dla ludzi związanych
z lasem, a więc dla leśników i pracowników
leśnych.
O problemach związanych z lasami w Nadleśnictwie Węgierska Górka rozmawiałem
z mgr. inż. Andrzejem Rębiszem - starszym specjalistą ds. zagospodarowania lasów.
Lasy w Nadleśnictwie Węgierska Górka, które przed II wojną światową należały
do Habsburgów - obecnie są lasami państwowymi.
Lasy Nadleśnictwa Węgierska Górka, oprócz funkcji produkcyjnej, tj. pozyskiwania
drewna potrzebnego w różnych dziedzinach gospodarki, spełniają kilka ważnych
funkcji.
Z funkcji pozaprodukcyjnych największe znaczenie mają wodochronność i glebochronność,
tzn. stanowią naturalne źródła wody i przeciwdziałają erozji gleby. Ale lasy
na tych terenach spełniają również ważną funkcję turystyczną i dydaktyczną.
Od 1994 roku Nadleśnictwo Węgierska Górka wchodzi w skład Leśnego Kompleksu Promocyjnego "Beskidu
Śląskiego".
Najważniejsze cele utworzenia LKP to:
- trwałe zachowanie lub odtworzenie naturalnych walorów lasu metodami gospodarki
leśnej według zasad ekologicznych;
- integrowanie celów trwałej gospodarki leśnej i aktywnej ochrony przyrody, ochrony
krajobrazu i kształtowania środowiska;
- proponowanie trwałej, zrównoważonej i wielofunkcyjnej gospodarki leśnej
w zagospodarowaniu przestrzennym regionu;
- promowanie prac badawczych i doświadczalnictwa leśnego w celu wyciągnięcia
wniosków na temat możliwości i warunków upowszechniania zasad ekorozwoju na całym
obszarze działania Lasów Państwowych;
- doskonalenie funkcjonowania służby leśnej i edukacji ekologicznej społeczeństwa.
Malownicze tereny Beskidu Żywieckiego i Śląskiego są atrakcyjne latem i zimą.
Wspomniane wyżej cele są uwzględnione w folderze Nadleśnictwa Węgierska Górka.
Rozmawiając z Andrzejem Rębiszem uzyskałem wiele istotnych informacji związanych
z realizacją części wyżej wymienionych celów. Otóż za Habsburgów wolne tereny
obsadzano świerkiem, bo stosunkowo szybko następuje jego przyrost i jest najbardziej
użyteczny do wykorzystania go np. w budownictwie. Poprzedni właściciele lasów
kierowali się rachunkiem ekonomicznym sadząc tylko świerki. Dzisiaj można stwierdzić,
że był to błąd, bo las świerkowy jest mało odporny i podatny na działanie szkodników
pierwotnych (Zasnuje świerkowe) i wtórnych (Kornik drukarz) oraz zniszczenia
przez zwierzynę płową. Szkodzą lasom też wiatry niosące ze sobą zanieczyszczenia
transgraniczne wiejące z zachodu i południa Europy.
Dlatego w chwili obecnej tereny wolne obsadza się bukiem (ok. 75%), jodłą (20%),
trochę modrzewiem, sosną, daglezją, lipą, robinią akacjową. Sadzi się też rośliny
biocenotyczne, jak: głóg, jarzębina, dzika śliwa, grusza, jabłoń, których owoce
stanowią pokarm dla ptaków i zwierząt.
W ciągu roku zalesia się 180 ha na obszarze nadleśnictwa i wysadza 1,25 tys.
sadzonek. Są to głównie: jodła i buk - 6 tys. sadzonek, świerk - 4 tys., modrzew
- 2,5 tys., daglezja - 4,5 tys./ ha.
Sadzonki uzyskuje się w 50% z własnych szkółek, a 50% z innych nadleśnictw (m.in.
z Rud Raciborskich).
Sadzenie nasion wspomnianych drzew i utrzymanie szkółek pochłania dość znaczne
kwoty. Aby sadzonkę można było wysadzić w lesie trzeba na to czekać 3 lata. Wcześniej
nasiona trzeba przechowywać w odpowiednich warunkach i stopniowo wysadzać do
szkółek, których jest 7 i z tych właśnie szkółek wysadza się młode drzewka na
wolnych terenach. Znaczny problem występuje z nasieniem buka, który owocuje co
7 lub 8 lat i przez te lata trzeba je po zbiorach przechowywać w specjalnych
chłodniach, aż do następnych zbiorów (m.in. w Rudach Raciborskich).
Jedną ze szkółek prowadzi Wiesław Warzecki, który od 1984 roku prowadzi szkółkę
drzewek w Kamesznicy. W cyklu dwuletnim wysadza on ok. 400 sadzonek.
Ważnym czynnikiem dobrego rozwoju sadzonek w szkółkach jest woda, która jest
niezbędna do wzrostu roślin. Nie tyle jej brak, lecz koszt nowoczesnych urządzeń
zraszających, które są zbyt drogie - powoduje problemy. Gdyby wykorzystano wszystkie
czynniki pozwalające dobrze rozwijać się sadzonkom, byłoby to dla hodowców zajęcie
dochodowe (mimo ceny 20-30 groszy za sadzonkę). Niestety, nie zawsze tak się
dzieje. Dlatego też nadleśnictwo zachęca prywatnych właścicieli nieużywanych
gruntów do obsadzania ich sadzonkami. Korzyści z powiększania areału terenów
o nowe drzewka uwidocznią się w następnych latach i dziesięcioleciach, bo lasy
to nieoceniony skarb dla nas i przyszłych pokoleń.
Z okazji Dnia Leśnika Redakcja życzy wszystkim leśnikom wytrwałości i powodzenia
w ich ważnej pracy.
Kazimierz Moskal