Obchody Powiatowego
Dnia Strażaka w Żywcu
Przy dźwiękach orkiestry dętej
OSP z Rychwałdku, pododdziały Państwowej i Ochotniczych Straży Pożarnych oraz
46 pocztów sztandarowych przemaszerowało z płyty żywieckiego Rynku do konkatedry
Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, gdzie o godzinie 10.00 koncelebrowaną
Mszą Świętą rozpoczęto obchody Powiatowego Dnia Strażaka.
Ks. Infułat Władysław Fidelus, który przewodniczył Mszy św. powiedział: "Relikwie
św. Floriana, rzymskiego męczennika z IV wieku, spoczywają w królewskim Krakowie.
Dzisiaj jego relikwie są również na ołtarzu, przy którym się gromadzimy. Święty
Florian, patron strażaków, stał się ozdobą i opiekunem Krakowa, ale także naszego
miasta i ziemi żywieckiej. Wszyscy chcemy prosić św. Floriana o orędownictwo".
Następnie przywitał przybyłych na tę szczególną modlitwę:
* przedstawicieli Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej szczebla wojewódzkiego,
powiatowego i gminnego,
* przedstawicieli władz samorządowych szczebla wojewódzkiego, powiatowego
i gminnego,
* wszystkich zaproszonych gości, których zgromadziła ta uroczystość,
* księży koncelebrujących: ks. kanonika Zygmunta Bernata opiekuna duchowego
strażaków, ks. kanonika Stanisława Kozieła proboszcza parafii św. Floriana
w Żywcu, ks. kanonika Ryszarda Kubasiaka proboszcza parafii św. Marcina w Radziechowach,
ks. Jana Wodniaka z Międzybrodzia Bialskiego i ks. kanonika Wacława Kozickiego
z Gilowic.
W homilii ks. Infułat powiedział między innymi: "Często słyszymy syreny
alarmowe, które oznajmiają nieszczęście, jakąś ludzką tragedię. Wyzwala to
w Was chęć niesienia pomocy, bo tu wątpliwości nie ma. Ale i wtedy łączcie
się w duchu z Chrystusem, a zawsze Wasza posługa poszkodowanym będzie owocna.
Warto zwrócić uwagę na wyjaśnienie łacińskiego imienia Florian. Pochodzi od
przymiotnika florus, a znaczy tyle co kwitnący. W tym imieniu mieści się pierwiastek
radości i życia. Wiosną rozwija się przyroda, zaczynają kwitnąć kwiaty. Niech
także takim kwitnącym w cnoty będzie świadectwo, drodzy bracia, Waszego chrześcijańskiego
życia, Waszej w duchu miłości pojętej służby. Niech również ta Wasza służba
pod patronatem św. Floriana będzie wspaniała, budująca jak zawsze dotychczas,
tak niech będzie i w przyszłości i w tym Wam,
kochani, życzę Szczęść Boże!"
Po Mszy św. wszyscy zebrani udali się na żywiecki Rynek, gdzie rozpoczęła się
oficjalna część uroczystości. Przywitano honorowych gości: gen. Jana Skulicha,
gen. Piotra Buka, byłego Głównego Komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie,
księży z ks. Infułatem na czele, pana senatora Władysława Bułkę, starostę powiatu
żywieckiego i burmistrza Żywca. Dokonano krótkiego podsumowania osiągnięć Państwowej
i Ochotniczej Straży Pożarnej. Odznaczono zasłużonych strażaków, a wielu otrzymało
awans. Szczególnie wzruszającym momentem było odznaczenie Srebrną Odznaką Zasłużonego
dla Województwa Śląskiego, pani Stanisławy Janik z Jeleśni, wdowy po strażaku
Zakładowej Straży Pożarnej w Rafinerii Ropy Naftowej w Czechowicach Dziedzicach,
który zginął w 1971 roku na posterunku pracy podczas gaszenia płonącego zbiornika.
Osierocił on sześcioro dzieci. Ta dzielna kobieta sama je wychowała i wykształciła,
a syn Władysław poszedł w ślady ojca i póki mu zdrowie pozwalało służył w OSP
w Jeleśni.
Pan senator Władysław Bułka wręczył i w imieniu Kapituły pogratulował nadania
tytułu Najlepszego Strażaka Antoniemu Matusznemu z Milówki - naczelnikowi najstarszej
OSP na terenie powiatu żywieckiego.
Generał Jan Skulich skierował podziękowania do wszystkich strażaków za pracę
i organizowanie oraz szkolenie oddziałów OSP. Przypomniał tych, którzy zginęli
w tym roku podczas akcji ratunkowej w Chorzowie. Po czym ze starostą Andrzejem
Zielińskim przekazali Państwowej Straży Pożarnej w Żywcu sprzęt najnowszej
generacji.
Strażacy z OSP ze Słotwiny pokazali działanie sikawki ręcznej, uświadamiając
zebranym ile wysiłku musieli kiedyś wkładać przy gaszeniu pożaru.
Defilada jednostek zmechanizowanych zakończyła oficjalną część obchodów Powiatowego
Dnia Strażaka w Żywcu.


Maria Zuziak