„Popaprana” elewacja
Kolejny bubel na katedrze
Żywiecka konkatedra nie ma szczęścia do remontów. Kilka lat temu na odrestaurowanej
elewacji zewnętrznej (tynkach) pojawiły się odbarwienia i odpadał tynk. Dzisiaj
na niedawno oddanej nowej pięknej elewacji pojawiły się brązowe zacieki i zabrudzenia
pochodzące od miedzianej blacharki. Cała kosztowna z pietyzmem wykonana kolorowa
elewacja jest zniszczona i nasuwa się pytanie - co dalej? Dziwne jest, że w
czasach konkurencji, ogromnego wyboru materiałów, technologii i wykonawców
wyszedł kolejny raz bubel! Pytanie: kto za to ponosi odpowiedzialność?, gdzie
były odpowiednie służby budowlane i konserwatorskie: inspektorzy nadzoru, konserwator
zabytków, czy ktoś
przeglądał certyfikaty, normy, referencje? Obiekt konkatedry
to wizytówka miasta Żywca. Zwyciężał w plebiscytach na najpopularniejszy symbol
architektoniczny miasta, teraz zaś u progu sezonu turystycznego i w roku wielu
jubileuszy nie najlepiej to wygląda. Po udanej adaptacji i remoncie żywieckiego
ratusza i zamku, niestety, znowu na konkatedrze wykonano przysłowiowy bubel.
Zmarnowane pieniądze, wysiłek budowniczych, zmarnowany czas! Od wykonawców
i nadzoru powinno się więcej wymagać. W dobie zaawansowanych technologii budowlanych
i konserwatorskich takie wypadki są niedopuszczalne! Do trzech razy sztuka
jak mówi przysłowie, może następnym razem remont elewacji konkatedry przeprowadzi
naprawdę fachowa firma pod profesjonalnym nadzorem z całą odpowiedzialnością
prawną?!
Tekst: Edward Poskier, Foto: Hieronim Woźniak
P.S. Podobny "wypadek" budowniczych, zacieki od blachy miedzianej,
zdarzył się kilka lat temu na nowej odrestaurowanej wówczas elewacji zabytkowego
kościoła św. Małgorzaty w Bielsku-Białej Kamienicy. Do dzisiaj nikt tego nie
usunął, wygląda to fatalnie!