Jego torty smakował i podziwiał Papież Jan Paweł II
„Słodkie życie”
(spotkanie z arcymistrzem cukiernictwa Stefanem Przebindowskim z Krakowa)
Myślę, że ta skromna, ale jakże wielka opinia skierowana do Stefana Przebindowskiego
podczas Dni Kuchni Polskiej w Tajlandii zorganizowanych przez MSZ jest najlepszym
podsumowaniem jego talentu. Miałem wielki zaszczyt rozmawiać z nestorem polskich
cukierników, gwiazdą cukierni hotelu Cracovia Orbis, jak i całego cukiernictwa
sieci Orbis ze Stefanem Przebindowskim z Krakowa. Dorobek mistrza Stefana jest
tak olbrzymi, że trudno tu streścić jego dokonania. Po ukończeniu szkoły i praktykach,
jego zainteresowanie cukiernictwem zaczęło się w roku 1958 kiedy to podjął pracę
jako młody cukiernik w Cracovii. Dziś wspomina o wielkim szczęściu, jakim była
praktyka u takich mistrzów cukiernictwa jak: Jan Warkowski (słynna szkoła poznańska)
i Stefan Jaśkiewicz - mistrz cukiernictwa z Krakowa. O wielkich cukiernikach
mówi, się że ich zawodu nie można się nauczyć, do cukiernictwa potrzebny jest
artystyczny zmysł i wrodzony talent, nauka i praktyka są jedynie dodatkiem ...ale
ważnym. Stefan Przebindowski to zrozumiał i jego dewizą było "za wyglądem
musi iść smak efemerycznego dzieła cukierniczego, tylko tak zostanie ono na zawsze
w pamięci klienta". Trzeba tutaj wspomnieć o Orbisie. Była to firma zatrudniająca
najlepszych, dawała zdolnym szansę, ale wymagała pracy, poświęcenia i talentu.
Pierwszy międzynarodowy sukces to rok 1969 - pan Stefan reprezentuje Orbis i
zdobywa złoty medal w konkursie cukierniczym w Wielkiej Brytanii, od razu w dwóch
kategoriach: Works in pulled and blown sugar i Petits Fours and Patisseris. Uczestniczył
wielokrotnie w wielu konkursach gastronomicznych
w kraju i na świecie zdobywając laury i wyróżnienia, także wraz z Orbisem na
kilku kontynentach. Z wielu prestiżowych trzeba wymienić: rok 1975 - Festiwal
Kulinarny z okazji 30-lecia PRL w Essen - Niemcy, rok 1980 na Festiwalu Kuchni
Polskiej w Qebeck - Kanada oraz pokaz w Nowym Jorku, rok 1983 wręczenie dla Ojca
Świętego Jana Pawła II podczas
II pielgrzymki tortu pożegnalnego.
Czterokrotny udział w Dniach Kuchni Polskiej organizowanych w Zjednoczonych Emiratach
Arabskich, Dniach Kuchni Polskiej w Tajlandii, Festiwalach Kulinarnych: w Chicago
- USA, w Singapurze - Hotel Plaza, w Caracas - Wenezuela, w Tel-Awiwie - Izrael,
udział w Dniach Kuchni Polskiej w Grecji, Międzynarodowych Targach Spożywczych
w Dijon - Francja. Pracował w najlepszych cukierniach wiedeńskich. Największe
znaczenie przywiązuje do listu z podziękowaniami, który otrzymał z rąk Ojca Św.
Jana Pawła II. W 1995 r. otrzymał "Laur" z okazji 50-lecia Przekroju
za "architekturę" i jest w gronie 50 osobistości naszych czasów, które
to pismo wyróżniło. Swoimi niezwykłymi tortami i dziełami cukierniczymi uświetniał
wiele uroczystości państwowych, kulturalnych i branżowych Orbisu. Pan Stefan
pracował w nowej Cracovii Orbis od otwarcia hotelu czyli od 1965 r. do 2003 r.
pełniąc funkcje szefa gastronomii i kier. pracowni cukierniczej. Obecnie pomaga
w sukcesach cukierniczych swoich córek i bratanka, którzy prowadzą Pracownię
Cukierniczą "Stefanka". Jak widać nawet na emeryturze ciągnie go do
cukierni. Zdradzę tajemnicę, że najlepsze w rankingach i ocenach kremówki papieskie
z Wadowic to właśnie jego dzieło! W swojej długiej praktyce wyuczył dziesiątki
cukierników, działał w Małopolskiej
Izbie Rzemieślniczej. Córka Anna skrzętnie notuje sukcesy ojca i prowadzi rodzinną
kronikę. Prestiżowa Galeria Autorska Bronisława Chromego w Krakowie wydała piękny
album z dziełami cukierniczymi Stefana Przebindowskiego. Oglądając te wspaniałe
słodkie kompozycje nie chce się wierzyć, że są one dziełem
cukiernika! Pan Stefan Przebindowski wniósł ogromny wkład w dorobek polskiej
sztuki cukierniczej. Składamy mu w roku jubileuszu 85-lecia Orbisu, 40-lecia
Hotelu Cracovia i 50-lecia pracy zawodowej życzenia zdrowia oraz dalszych sukcesów
w tym najpiękniejszym i najsłodszym zawodzie! Mistrz Stefan serdecznie pozdrawia
czytelników "Nad Sołą i Koszarawą", dla niego Żywiec zawsze kojarzy
się z kultowymi piernikami i znakomitym pieczywem! Dziękujemy!
Tekst: Edward Poskier
Foto: Jacek Balcewicz
PS. Najlepsze "kremówki papieskie" to wyrób mistrza Stefana, dostępne w Wadowicach, ul. Kościelna 6, przywożone tam
z Krakowa do cukierni Barbary Leń.