Czy wiecie że?
20 stycznia 1945 r. w Milówce i okolicznych wsiach zaczęły bić dzwony kościelne,
a gdzie ich nie było przeciwpożarowe gongi. Okazało się, że był to umówiony znak
dla siedlerów - osadników niemieckich, że w dniu następnym, czyli w niedzielę
21 stycznia nastąpi ich ucieczka na zachód przed zbliżającym się frontem, który
w tym czasie był już w okolicach Huciska, Suchej, Wadowic, Oświęcimia. Wyładowane
wozy z żywnością i wszystkim tym, co dało się zabrać z polskich domów ruszyły
wczesnym rankiem przy 20-stopniowym mrozie. Do powożenia zaprzęgów konnych zmuszeni
zostali młodzi Polacy stanowiący przeważnie ich służbę.
W lutym Bielsko było już wyzwolone. Niemcy podeszli też pod Żywiec i zatrzymali
się na linii rzek: Żylicy i Kalnej od strony Bielska, Zadziela, Rychwałdu, Moszczanicy,
Przyborowa - od strony półn.-wsch. Dnia 2 lutego Rosjanie przypuścili atak na
Gilowice. Zdobyli wieś po 2 dniach zaciętych walk. "Rosjanie wydali się
nam jak cyrkowi clowni. Rubaszni, weseli, żyjący ustawicznie muzyką, tańcem,
no i dziewuszkami, ustawicznie łaknący alkoholu, za który można było dostać od
nich dosłownie wszystko. Często żołnierz z głową owiniętą krwawiącymi bandażami
powtarzał "niczoho" i z trzymanej
w rękach rachitycznej harmoszki wydobywał zgrzytliwe piski, zaś reszta towarzystwa
z przytupywaniem śpiewała skoczne ukraińskie "czastuszki" -
wspomina naoczny świadek tych wydarzeń.
W marcu linia frontu od strony Bielska przybliżyła się do miasta. Rosjanie zdobyli
Stary Żywiec, który kilkakrotnie przechodził z rąk do rąk. Rosjanie wzięli też
Moszczanicę i front ustalił się na linii Góra Burgałowska, Sporysz i Trzebinia.
Ludność cywilna ze strefy przyfrontowej Moszczanicy, Rychwałdu, Zadziela, Łękawicy
po części została ewakuowana do wsi położonych w rejonie Suchej, a reszta weszła
do piwnic, gdzie przeszła gehennę strachu, głodu i chorób spowodowanych prymitywnymi
warunkami wegetowania. Przez cały ten czas obie strony walczące prowadziły artyleryjski
ostrzał nękający. Ewakuacja ludności ze strefy przyfrontowej skutkowała rabunkiem
mienia, szczególnie żywności i żywego inwentarza.
Gilowice wyzwolone zostały 4 lutego 1945 r. przez Armię Czerwoną. Wkrótce powołano
Milicję Obywatelską z komendantem Franciszkiem Zygułą na czele. 13 kwietnia 1945
r. powołana została Gminna Rada Narodowa w Gilowicach, w skład której weszły
wsie: Gilowice, Rychwałd, Rychwałdek, Łękawica, Okrajnik, Łysina i Kocierz Moszczanicki.
Przewodniczącym GRN wybrany został Mieczysław Weber, a wójtem gminy Jan Bieniek
z Rychwałdu. W 1955 r. siedziba milicji przeniesiona została do Ślemienia. W
nocy z 16/17 października 1946 r. zginął od kul oddziału NSZ w Ślemieniu milicjant
z Gilowic Stanisław Andrzej Jędrysek.
11 marca Komitet Wojewódzki PPR w Krakowie mianował Stanisława Głuszka I Sekretarzem
KP PPR dla powiatu żywieckiego z siedzibą w Suchej, albowiem Żywiecczyzna znajdowała
się jeszcze pod okupacją niemiecką. Kolejnymi sekretarzami PPR w Żywcu do czasu
powstania PZPR w grudniu 1948 roku byli: J. Kowalski, Adolf Biel, Józef Głowacz,
Cygan, St. Feliksiak.
Po wyzwoleniu Żywca w dniu 7 kwietnia 1945 roku władze partyjne i inne władze
administracyjne zorganizowane w Suchej przeniosły się do Żywca. Siedziba PPR
znajdowała się najpierw przy ulicy 1 Maja, potem przy ulicy Marchlewskiego (Dworcowej),
a następnie przeniesiona została do budynku po byłej Dyrekcji Dóbr Arcyksiążęcych
przy ulicy Kościuszki. Organizacje partyjne PPR powstawały na wsiach oraz w większych
zakładach pracy. W roku 1945 liczba członków PPR wynosiła już około 1350. 8 kwietnia
grupa obywateli miasta Żywca na wezwanie działacza robotniczego Jana Staszkiewicza
utworzyła 23-osobową Miejską Radę Narodową. Na czele Prezydium
MRN i zarządu stanął Jan Dziki, pierwszy po wojnie burmistrz miasta.
H. Woźniak