ŻYWIECKI BANK Z ŻYWIECKIM KAPITAŁEM
Przed l wojną światową w Żywcu działała Samopomocowa Kasa Spółdzielcza i są to
pierwsze przesłanki początków działalności bankowej w naszym mieście.
Po II wojnie światowej, tj. w 1947 r. grupa rzemieślników i drobnych przedsiębiorców
reaktywowała tą działalność i na bazie Kasy Spółdzielczej powstał Bank Spółdzielczy
w Żywcu, który w tym samym roku /w listopadzie/ został zarejestrowany w Sądzie
Rejonowym w Wadowicach.
W następnych latach do żywieckiego Banku przyłączyły się licznie działające w
tym okresie Kasy Stefczyka, m.in. z Lipowej, Gilowic, Zadziela, Pietrzykowic,
Łodygowic, Rychwałdu i Radziechów.
Prężnie działający Bank Spółdzielczy w okresie powojennym jest także w następnych
taką jednostką i tak pozostało do dnia dzisiejszego. Fundusze własne Banku Spółdzielczego
w Żywcu pozwalają spokojnie myśleć o przyszłości, bowiem już dawno temu ten Bank
osiągnął progi kapitałowe wyznaczone przez NBP.
Mało tego - mówi Prezes Zarządu p. Leon Gąsiorek - fundusz podstawowy naszego
Banku jest funduszem "pochodzącym" z Żywca i Żywiecczyzny, tj. 93%
tego funduszu, a tylko 7% udziałów zostało sprzedanych poza Żywiecczyznę, ale
najdalej w granicach dawnego województwa bielsko-bialskiego.
Dlatego Zarząd Banku Spółdzielczego w Żywcu działający w składzie: Leon Gąsiorek
- Prezes, Roman Białek - Wiceprezes, Jadwiga Friedrich - Członek, jest dumny,
że może zarządzać żywieckim kapitałem. Tak więc jest to żywiecki bank z żywieckim
kapitałem.
Władze Banku Spółdzielczego w Żywcu na czele z Przewodniczącym Rady Nadzorczej
p. Józefem Miękińskim oraz Zarządem prowadzą stabilną politykę bankową na swoim
historycznym terenie.
Władze Banku muszą w obecnej sytuacji rynkowej konkurować z innymi bankami i
Instytucjami Finansowymi - ale tą walkę prowadzą na tzw. zdrowych zasadach.
Prezes L. Gąsiorek powiada "nasza polityka jest oparta na odpowiedniej stabilności,
a zarazem odpowiedniej etyce bankowca i spółdzielcy". Ale tego, jak twierdzą
w Żywcu, brakuje innym.
W uzupełnieniu informacji podajemy, że Bank Spółdzielczy w Żywcu współpracuje
z "Browarami - Żywiec S.A." i współpraca ta od dawien dawna jest owocna
dla obu stron. Żywiecki bank także blisko współpracuje z okolicznymi gminami,
w tym szczególnie z Łodygowicami i Lipową. Jeżeli wspomnieliśmy wcześniej o etyce
to Zarząd Banku Spółdzielczego miał kilka propozycji utworzenia filii bankowych,
m.in. w Jeleśni, a ostatnio nawet w Bielsku-Białej. Odmówili twierdząc, że "spółdzielca
spółdzielcy nie może robić konkurencji i to jeszcze w tej samej branży".
Jednak być może doświadczenia z ostatniego roku zmienią strategię banku żywieckiego,
ale wierzymy że w dalszym ciągu bank będzie prowadzony z odpowiednią "klasą" i
na odpowiednim poziomie.
Jest to żywiecki bank z żywieckim kapitałem, obsługujący mieszkańców Żywiecczyzny
i wspomagający swoim kapitałem żywieckie organizacje,
a więc musi mieć żywiecki pozytywny styl pracy.
__________________________________
Korzystając z okazji przypominamy Czytelnikom żeby byli ostrożni w lokowaniu
swoich oszczędności, ponieważ już nasi rodzice wiedzieli aby swoje pieniądze
lokować w banku, który w oprocentowaniu nie daje najwięcej, ale też nie daje
najmniej.
W ostatnim okresie na Osiedlu 700-lecia i Osiedlu Młodych pojawiły się ulotki
jednego z okolicznych Banków Spółdzielczych, który proponuje kredyt "od
12,5% w skali rocznej" i prowizję od 0,00 %, a my jako potencjalni klienci
musimy wiedzieć za ile i za co mamy płacić. Przecież w sklepie kupujemy za
konkretną
cenę, a nie np. za 1 kg mięsa będziemy płacili od 10,20 zł.
A na końcu ulotki /drobnym drukiem - zresztą jak zwykle/ podano: "rzeczywista
stopa procentowa 17,33% - przykładowo 1.000 zł na okres 6 miesięcy."
Natomiast jeden z banków w Żywcu proponuje /bez ulotki/ kredyt gotówkowy na
16% i 1% prowizji. Po przeliczeniu okazuje się, że rzeczywista stopa procentowa
stanowi 17,22 - przykładowo 1.000 zł. na okres 6 miesięcy.
U. Urbańska