Powstało Stowarzyszenie Wspierania
Drobnych i Średnich Przedsiębiorstw
20 marca 2006 roku w restauracji "Casablanca" w Węgierskiej Górce
odbyło się zebranie założycielskie wymienionego wyżej Stowarzyszenia.
W zebraniu uczestniczyła grupa założycielska, kilkanaście osób zainteresowanych
powstaniem Towarzystwa oraz zaproszony poseł z Żywiecczyzny - Kazimierz Matuszny
(PiS).
W 12-punktowym Regulaminie Działalności odczytanym przez Krystynę Sikorę -
jedną z założycielek Stowarzyszenia, można wyróżnić kilka istotnych punktów,
jak:
- ochrona i rozwój małych przedsiębiorstw w regionie;
- lobbing na rzecz ochrony interesów podmiotów prowadzących działalność gospodarczą;
- współdziałanie w inicjatywach oraz uczestnictwo w pracach na rzecz lokalnych
potrzeb społecznych, kulturalnych i gospodarczych;
- wspieranie wszelkich inicjatyw zmierzających do rozwoju infrastruktury turystycznej
i przemysłowej oraz zwalczanie bezrobocia;
- współdziałanie w tworzeniu i opiniowaniu projektów gospodarki przestrzennej
regionu w oparciu o wgląd do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego;
- gromadzenie środków na wspólne akcje charytatywne, wspieranie oświaty i kultury.
Stowarzyszenie na zewnątrz będzie reprezentować p. Krystyna Sikora - Prezes
PSS w Węgierskiej Górce.
Jedną z założycielek jest też Elżbieta Małysiak - przewodnicząca Rady Sołeckiej
w Węgierskiej Górce, właścicielka domu wczasowego. Pani Krystyna Sikora poinformowała
o możliwości przeprowadzenia szkolenia dla osób pracujących w sklepach. Szkolenie
to ma zapoznać zainteresowanych z przepisami dotyczącymi obrotu żywnością według
przepisów Unii Europejskiej.
Oznajmiła, że istnieje również możliwość zorganizowania szkolenia na temat
uzyskania środków z Unii Europejskiej na określoną działalność gospodarczą.
Prezes PSS poinformowała też, że właściciele domów wczasowych mogą przedstawić
swoje oferty w formie prospektów czy ulotek, w sklepach należących do PSS w
jakimś wydzielonym miejscu. Pozwoli to przyjeżdżającym turystom lepiej poznać
możliwości skorzystania z oferowanych propozycji. Dyskutowano też nad możliwością
wydania płyty CD propagującą gminę Węgierska Górka, jednak do finalizacji projektu
jeszcze daleka droga.
Pani Elżbieta Małysiak zabierając głos zaznaczyła, że Stowarzyszenie ma pomóc
promować turystykę i inne formy spędzania wolnego czasu przez turystów i wczasowiczów.
Zaznaczyła, że Stowarzyszenie nie występuje przeciwko Ośrodkowi Promocji Kultury,
czy wójtowi, lecz chce podpowiedzieć jako zorganizowana grupa tym instytucjom
różne propozycje dotyczące rozwoju infrastruktury kulturalno-rozrywkowej.
W gminie jest zarejestrowanych ponad 1000 podmiotów gospodarczych. Właściciele
drobnych i średnich przedsiębiorstw mają więc prawo żądać większego zaangażowania
władz gminy w tego rodzaju przedsięwzięcia. Z podatków tych podmiotów w dużej
mierze składa się budżet gminy.
Jeden z radnych uczestniczący w zebraniu wyjaśnił, że zatwierdzony jest plan
budowy basenu krytego i hali sportowej, lecz zaznaczył, że przez kilka lat
pochłonie to znaczną część budżetu gminy. Planuje się też budowę kolejki linowej
na Glinne, która by miała swój początek blisko centrum Węgierskiej Górki. Przyciągnęłoby
to znacznie większą ilość turystów.
Zgromadzeni przyjęli zapowiedzi tych inwestycji z pewną nadzieją. Wkrótce rozgorzała
jednak dyskusja na temat stanu czystości i wyglądu Węgierskiej Górki, zwłaszcza
w okresie zimowym, zwracając uwagę na zaśnieżone i oblodzone chodniki, co często
powodowało kontuzje tak turystów, jak i miejscowych, którzy klęli w żywe oczy
taką gospodarkę. Stwierdzono, że radni z Węgierskiej Górki są w Radzie Gminy
w mniejszości i czasem trudno jest podjąć
konkretną uchwałę, bo blokują ją radni, zwłaszcza z Cięciny, która wpłaca do
budżetu gminy znacznie mniej niż Węgierska Górka, a żąda znacznie więcej. Padły
słowa krytyki pod adresem wójta Piotra Tyrlika i proponowano dwukadencyjność
tego urzędu. Krytyka ta trochę dziwi, bo ponad 2 lata temu wójt został wójtem
roku.
Krytyka wójta wiąże się z następną sprawą, tj. odczytaniem protestu przez przewodniczącą
Stowarzyszenia w sprawie budowy marketu o ponad 2000 m2. Stwierdzono w dalszej
dyskusji, że zwiększy to ilość bezrobotnych w gminie, która i tak jest duża.
Sam PSS zatrudnia ponad 40 pracowników. Mogą wypaść też inne mniejsze sklepy,
zatrudniające od 1 do 3 osób, często kobiety przed emeryturą, które pracują
za dość niskie pensje. Natomiast market ma zatrudniać 30 osób. Uszczupli to
już dochody gminy, bo w razie upadku małych sklepów zmniejszą się dochody gminy,
a market podatków nie będzie płacił.
Padły też słowa krytyki pod adresem radnych z Węgierskiej Górki, że nie bronią
interesów drobnych przedsiębiorców. Radny Józef Kaleta broniąc się stwierdził,
że radni z Węgierskiej Górki są w mniejszości i często dostają do ręki projekty
uchwał i porządek dzienny spraw omawianych na sesji. Nie są więc czasem w stanie
odpowiednio merytorycznie przygotować się do omawianych spraw i radni z innych
miejscowości głosują zatwierdzenie uchwał według wskazówek wójta.
Sprawa budowy marketu jest dość poważna - na pewno część mieszkańców gminy
byłaby "za", lecz trzeba wziąć pod uwagę wszystkie argumenty. Podobno
do tego czasu budowa jest wstrzymana, lecz trudno się zorientować z jakich
powodów. Nadchodzi wreszcie upragniona wiosna i być może wszystko zakończy
się kompromisem, bo tylko wójt ma prawo wydać zezwolenie na budowę.
Obecny na zebraniu poseł Kazimierz Matuszny ustosunkował się do kilku spraw
poruszanych na zebraniu. W sprawie dwukadencyjności Urzędu wójta - stwierdził,
że w Sejmie jest przygotowywany projekt odpowiedniej ustawy, lecz nie wiadomo,
czy uda się ją uchwalić w terminie takim, aby obowiązywała już od jesiennych
wyborów do samorządów. Stwierdził też, że samorządy na poszczególnych szczeblach
nie zawsze działają sprawnie, a za niepowodzenia obwiniają Rząd lub Parlament,
a w ich rękach jest 50% budżetu, którym mogą dysponować według własnych projektów
i chęci działania. Zachęcał też, aby gminy, a więc i Węgierska Górka popierała
mały i średni biznes, bo przez to zwiększą się dochody gminy i zmniejszy się
ilość bezrobotnych. Nie muszą więc gminy organizować określonych inwestycji
opierając się na kredytach i dotacjach, lecz powinny przygotować wszystko pod
względem prawnym, lokalizacyjnym, itd. W sprawie budowy dużej ilości supermarketów
w Polsce stwierdził, że nie zawsze wychodzi to Polakom na dobre. Następuje
dominacja handlu nad producentem, który produkuje towar według wskazówek tego
pierwszego. Produkt musi być tani, bo jest konkurencja wśród dużych supermarketów.
Producent, aby sprostać wymaganiom z konieczności produkuje towar gorszej jakości.
Obiecał zająć się dokładnie sprawą budowy omawianego powyżej marketu.
Na zebraniu w żarliwej dyskusji poruszano jeszcze wiele problemów, które wszystkie
trudno omówić w jednym artykule. Jednak, aby Stowarzyszenie mogło odegrać jakąś
rolę w Węgierskiej Górce, liczba członków musi być znacznie większa, a nie
tylko kilkanaście osób, które były na zebraniu.
Kazimierz Moskal