Azaliawypoczynek Projektowanie stron wwwweb design Serwis ŻywiecczyznyŻywiec Salon fordford Nieruchomościnieruchomości SONnieruchomosci Beskidywakacje wczasy Eurofiranyfirany zasłonydekoracje Projektowanie stron internetowychprezentacje multimedialne

Nad Sołą i Koszarawą - nr 7 (182) - rok VIII - 29 Marzec 2006

  |poprzedni artykuł|  | |spis treści|  | archiwum|   | strona główna|   | następny artykuł|



CZAS PRZYPOMNIEĆ OJCÓW DZIEJE

Motto:
„Ojczyzna ma droga to rzędy tych chat,
gdzie mieszkał kmieć szczery, rodzony nasz brat.
I kwiatów tysiące i ptaków tych ćma,
to wszystko, to wszystko, Ojczyzna jest ma”.

Wybrany fragment pieśni Zespołu Międzybrodzianka pt. "Ojczyzna" jest swoistym przesłaniem i nakazem chwili, by zachować od zapomnienia, a zatem utrwalać historię naszych Małych Ojczyzn, przypominać ojców dzieje. Wspomnieć tych, którzy przed wiekami zaludniali nasze wsie. Poprzez wypalanie lub karczowanie lasom ziemię wydzierali, w trudzie i mozole rolę uprawiając. To opracowanie dotyczy wsi: Tresna, Czernichów i Międzybrodzie Żywieckie, należących kiedyś do tzw. państwa żywieckiego.

T R E S N A
Wieś Tresna występuje w zapisach
z roku 1626, w których to królowa Konstancja określała uposażenie parafii
w swoich dobrach. Nie jest wymieniana w dokumentach z lat 1581, ani 1608. Największe natężenie ruchu osadniczego na naszym terenie notowane jest później, w latach 1608-1626. W tym okresie powstało siedemnaście nowych osad wiejskich tj.: Brzuśnik, Bystra, Kamesznica, Koszarawa, Korbielów, Nieledwia, Ostre, Pewel, Rajcza, Rycerka, Słotwina, Sopotnia Wielka, Sopotnia Mała, Szare, Tresna, Ujsoły i Żabnica. Ich powstanie było efektem energicznych poczynań ówczesnego właściciela dóbr żywieckich, Mikołaja Komorowskiego (1578-1633), awanturnika, okrutnika i zdziercy. On to osiedlał pasterzy wołoskich w swoich dobrach i zakładał folwarki pańszczyźniane. Były to wielkie gospodarstwa rolne lub rolno-hodowlane, których produkty były przeznaczone na zbyt. Siłę roboczą na folwarkach stanowili pańszczyźniani chłopi.
W 1608 roku Mikołaj Komorowski zlikwidował część ról kmiecych w Starym Żywcu, a ich dotychczasowych użytkowników przeniósł do nowo założonej osady Zadziele. Do folwarku, czyli dworu w Starym Żywcu należały wsie: Czernichów, Międzybrodzie (obecnie M. Żywieckie) i Zadziele oraz póżniej lokowane: Tresna, Zabłocie i Zarzecze, jednak nie ustalono daty ich lokacji. W "Inwentarzu dóbr żywieckich z XVIII w." wieś Tresna zapisana jest jako przynależna do tzw. "Klucza starożywieckiego". Była to wieś zarębna, w której było 28 zarębków i jedna zagroda. Zarębnicy w ilości 56, siedzieli na półzarębkach, posiadali po dwa konie, odrabiali pańszczyznę po 1 dniu pieszym i po 2 dni powabne (na wezwanie), dawali po 1 kurze, przędli za pieniądze po 6 łokci oprawy, a niektórzy płacili po 6 zł przynajmowego.
Mieszkańcami Tresnej byli: Miś Urbaś, Wawrzyn Drewniak, Marcin Klimczak, Grześ Czarnota, Mateusz Szatanik, Mateusz Szeląg, Kasper Brat, Marcin Wajdeczka, Jan Wajdeczka, Sobek Łatanik, Piotr Gancarz, Karol Maj, Krzyś Łatanik, Sobek Steblik, Jan Łatanik, Franek Maj, Karol Maj, Kuba Łatanik, Urban Brat, Regina Łataniczka, Urban Krepel, Maciej Krepel, Bartek Krepel, Jędrys Szatanik, Jędrzej Proboszcz, Jędrzej Hankusiak, Józef Klimczak, Stanek Kliś, Stanik Haręźlak, Błażej Furtak, Mateusz Omasta, Wojtek Szczerk, Staś Furtak, Janek Szatanik, Wojtek Zań, Rachowin Zań, Walenty Zań, Tomek Huczek - zagrodnik. W dzisiejszej Tresnej nie mieszkają już ludzie o nazwiskach Czarnoty, Szelągowie, Braty, Wajdeczki, Majowie, Proboszczowie. Po niektórych pozostały tylko, tak niedawno jeszcze używane nazwy przysiółków (Majowie, Wajdeczki, Furtaki). Wiele nazwisk uległo zmianie (Krepel, Szczerk, Zań). Przybywali też nowi ludzie: Barabasze, Prochoci, Syptowie. Być może pochodzą z terenu Łodygowic i Biernej.
Porównując położenie wsi Czernichów i Tresnej, warto zauważyć, że Czernichów był wsią kmiecą z półrolkami i tu uprawiano ziemię. W Tresnej, która była wsią zarębną, zarębnicy posiadając po 2 konie, pracowali przy wyrębie drzewa, które sprowadzali do Soły. Drzewa spławiano Sołą i Wisłą aż pod Kraków, do przystani zwierzynieckiej. Półrola miała obowiązek spławiać 5 drzew,
a cała rola 10, czyli jedną "taflę". Kilku zarębników posiadało po dwa półzarąbki (półrole). Jednak ani zwierzęta pociągowe, ani wóz, pług, brony i narzędzia rolnicze nie były własnością użytkowników. Jeśli ktoś chciał opuścić gospodarstwo, musiał pozostawić inwentarz.
Andrzej Komoniecki - wójt żywiecki - w DZIEJOPISIE ŻYWIECKIM zapisał: Tresna się szczyci wielce swą górą wesołą. My dzisiaj powiemy: Tresna się szczyci swą zaporą wodną.

 Józef Pszczółka

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.