Dwór w Rychwałdzie
Rychwałdzki dwór, położony na wzgórzu Marchwatowa w otoczeniu sędziwych drzew: lip, jaworów, dębów i grabów, wzniesiony został na zrębach dawnego XVIII-wiecznego folwarku. O zabudowaniach na tym terenie pisał w 1772 roku Andrzej Komoniecki w "Dziejopisie Żywieckim": "Folwark, albo dwór we wsi Rychwałdzie nowo zbudowany na Kępie wyniosły". Była to pierwsza wzmianka o budowlach na tym terenie.
Jednokondygnacyjny, klasycystyczny budynek dworu stoi w najniższym punkcie dziedzińca. Prostopadle do niego ustawiono dwa budynki, niegdyś przeznaczone na stajnie, wozownie, obory, chlewy i mieszkania dla czeladzi. Zachowane do dzisiaj zabudowania dworskie powstały w latach 1831-1834 z inicjatywy Walentego Milieskiego, który obrał sobie Rychwałd za swoją siedzibę i tutaj postanowił zamieszkać ze swoją przyszłą rodziną. Ojciec Walentego, Stanisław Milieski, nobilitowany przez cesarza Austrii nabył Rychwałd wraz z okolicznymi wsiami w roku 1810, po rozpadzie Państwa Ślemieńskiego. Wioska Rychwałd wraz z folwarkiem została zakupiona za 155.912 zł polskich 24 gr.
Wybudowany dwór był na owe czasy komfortową siedzibą dla Walentego i jego żony Antoniny Żeleńskiej. Wnętrze było przemyślane po gospodarsku - bez zbędnego przepychu. Kuchnia miała oddzielną piwnicę i spiżarnię oraz oddzielne wejście z dziedzińca. Po drugiej stronie sieni znajdowała się obszerna jadalnia z oknami zwróconymi na dziedziniec gospodarczy. Od strony frontowej (północnej) przez dostawiony portyk, wsparty na dwóch filarach i dwóch kolumnach, główne drzwi prowadziły do holu, z którego po obu stronach usytuowane były dwa największe pokoje. W skrajnych partiach budynku znajdowały się trzy mniejsze pokoje. W południowo-zachodnim narożniku umiejscowiono kancelarię właściciela. Z kancelarii przez sionkę prowadziło oddzielne wyjście na dziedziniec. Od strony wschodniej do dworu prowadziła droga wjazdowa, otoczona szpalerem drzew. Po śmierci Walentego Milieskiego
w roku 1860 gospodarstwo objął jego 25-letni syn - Alfred Władysław Andrzej, dr praw UJ, polityk i działacz społeczny. Był człowiekiem niezbyt lubianym, lecz majątek w Rychwałdzie prowadził wzorowo. Schedę po Alfredzie przejął jego syn Witold, który niestety nie odziedziczył po ojcu talentów gospodarskich. Jego skłonności do zabaw i beztroskiego życia doprowadziły gospodarstwo do ruiny. Witold nie ożenił się, zmarł wkrótce po II wojnie światowej. Podczas
II wojny światowej w dworze miała siedzibę filia obozu Bund Deutsche Mädel. Okres ten starsi mieszkańcy wsi wspominają niechętnie.
W wyniku powojennej reformy rolnej z 1945 roku zabudowania dworskie przejęła Spółdzielnia Produkcyjna, a następnie stacja nasiennictwa z Krzeszowic. Dwór i zabudowania gospodarcze stopniowo doprowadzane były do zupełnej ruiny. Obecny wygląd dworu to zasługa KWK "Budryk" z Ormontowic, która przejęła obiekt i wyremontowała go na dom wypoczynkowy dla swoich pracowników. W okresie transformacji ustrojowej, kiedy kopalnie pozbywały się przysłowiowego balastu, obiekt zakupiła Kazimiera Pietyra z Gilowic, która obiekt doposażyła, dobudowała korty tenisowe i basen, czyniąc go jeszcze bardziej atrakcyjnym.
Tekst: Katarzyna Dudek, foto: Hieronim Woźniak