Azaliawypoczynek Projektowanie stron wwwweb design Serwis ŻywiecczyznyŻywiec Salon fordford Nieruchomościnieruchomości SONnieruchomosci Beskidywakacje wczasy Eurofiranyfirany zasłonydekoracje Projektowanie stron internetowychprezentacje multimedialne

Nad Sołą i Koszarawą - nr 7 (182) - rok VIII - 29 Marzec 2006

  |poprzedni artykuł|  | |spis treści|  | archiwum|   | strona główna|   | następny artykuł|


 
Ruiny pieca hutniczego w Ślemieniu

 
W okresie władania dobrami ślemieńskimi przez Hieronima Wielopolskiego (1739–1779) i jego żonę Urszulę, funkcjonował w Ślemieniu, opodal pałacu, piec hutniczy, w którym przetapiano niskoprocentową rudę darniową, sprowadzaną m.in. z okolic Targoszowa.
Do uzyskiwania wysokich temperatur stosowano węgiel drzewny, wypalany na leśnych polanach zwanych mielerzami.
Piec ten spalił się w 1780 roku wraz z zakładem fryszerskim, piłą, warzelnią soli i nie został już nigdy odbudowany, popadając
w ciągu dwustu lat, w niepozorną, nie pozwalającą odtworzyć jego dawnych kształtów, ruinę. Po jego spaleniu powołano komisję która dokonała na pogorzelisku spisu ocalałych sprzętów i narzędzi
w ilości 154 sztuki. Narzędzia te, przez pewien czas przechowywane były „pod kluczem” Jego Mości pana Wolskiego, później złożone po różnych magazynach, stopniowo ulegały rozproszeniu i ślad po nich zaginął. W czasie I wojny światowej saperzy, czy raczej
w tych czasach minerzy austriaccy, próbowali te ruiny wysadzić
w powietrze, materiałami wybuchowymi. Jednak stopione przez kilkadziesiąt lat żelazem mury wielkiego pieca nie rozsypały się, jedynie w dwóch miejscach pękły nieznacznie. W późniejszym czasie jeszcze próbowano jakoś rozbić bryłę tzw. „Piekła”. Ale tylko część popękanych murów zdołano rozbić kilofami, a uzyskane kamienie wożono na utwardzenie drogi do przysiółka Ceretnik.
Ruina pieca, która z każdym rokiem robi się mniejsza, jest wpisana do rejestru zabytków woj. Bielsko-Biała pod nr A-l;79/77.
Ruina jest co prawda nieefektowna, ale też zasypana "efektownymi" śmieciami i zarośnięta. Tak niewiele zachowało się zabytków hutnictwa na naszym terenie, a przecież kiedyś dymiły piece w Hucisku, Makowie, Rajczy, Złatnej, Węgierskiej Górce i pobliskiej Suchej. Samorządowcy ze Ślemienia nie mają widać pomysłu na jej zagospodarowanie, a czas najwyższy, by sprawą się zainteresować i próbować sięgać do wspaniałych tradycji ślemieńskiego państwa.


H. Woźniak

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.